Narkotykowe eldorado w Tarnowie

Blisko pół miliona złotych zarobili narkotykowi dilerzy rozprowadzający narkotyki w Tarnowie. Tamtejsza prokuratura oskarżyła o nielegalny proceder dziewięć osób.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Kraków

Odsłony

2177
Blisko pół miliona złotych zarobili narkotykowi dilerzy rozprowadzający narkotyki w Tarnowie. Tamtejsza prokuratura oskarżyła o nielegalny proceder dziewięć osób. To kolejny akt oskarżenia w sprawie największej w Tarnowie grupy narkotykowej. Gangiem, który przez kilka lat rozprowadził w mieście kilkadziesiąt kilogramów amfetaminy, marihuany i tysiące tabletek ekstazy, kierowała kobieta, której pomagał mąż recydywista. Grupa na olbrzymią skalę dostarczała narkotyki m.in. do zakładów karnych na południu kraju, gdzie rozprowadzano je między osadzonymi. Wedle wyliczeń prokuratury narkobiznes przyniósł przestępcom miliony złotych. Tylko do kieszeni Beaty K., szefowej grupy, trafiło 3,7 mln zł. Sama kobieta została już skazana za kierowanie grupa przestępczą rozprowadzającą środki odurzające. Tym razem przed sądem staną dostawcy i odbiorcy narkotyków od szajki Beaty B. Jak ustaliła tarnowska prokuratura, oskarżeni rozprowadzili na terenie Tarnowa blisko 5 kg amfetaminy, ponad 17 kg marihuany i 12 tys. sztuk tabletek ekstazy. Zarobili na tym 450 tys. zł. Siedmiu spośród nich było już wcześniej karanych, dwaj ponownie odpowiedzą za handel narkotykami. Ośmiu zgodziło się na dobrowolne poddanie karze, bez przeprowadzania rozprawy.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
inaczej sie w tym peirdolonym kraju nie dorobisz od maja roboty szukam i nic
Anonim (niezweryfikowany)
Pewnie w Tarnowie znów lipa z sortem przez jakiś czas będzie... Dobrze, że alternatywne dojścia spoza miasta mam...
roxyk (niezweryfikowany)
już wolał bym żeby nasz biedny i podupadły budżet zarabiał niż łyse ziomki z osiedla co bujają się starymi BMW i zgrywają mafiozów
Anonim (niezweryfikowany)
no ale dragi beda tez niewiadomego pochodzenia jak zalegalizuja . . tak samo jak teraz kupuja tansza woode z melin i roznego typu przelewance albo dykte cedza i budza sie z rana po "blekicie Paryza".
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • MDMA (Ecstasy)

    • Benzydamina
    • Dekstrometorfan
    • Miks

    Od dluzszego czasu napalalam sie na ten miks, wiec podeszlam do sprawy nacpania sie z metodycznym entuzjazmem. Miejsce: mieszkanie moje i D. oraz okolice. D to moj Partner zyciowy.

       Wlasciwie nie wiem, skad w mojej glowie wziela sie idea nacpania sie benzydamina i DXM, czyli slynnego combo o nazwie BXM. Dotychczasowe proby z tym miksem nie urywaly dupy. Doszlam do wniosku, ze nie jestem szczegolnie podatna na benzydamine, do tej pory nie zaoferowala mi nic poza kilkoma kiepskimi halucynacjami (dobre i to), bezsennoscia i powidokami, ktorych ciezko sie pozbyc. Niemniej zaopatrzylismy sie wysylkowo w cztery saszetki proszku do irygacji pochwy i 3 opakowania leku na kaszel o nazwie Akodin.