REKLAMA




Udany debiut nowego psa przeszkolonego do wykrywania zapachów narkotyków

Przedwczoraj br. kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie weryfikując swoje operacyjne ustalenia, wkroczyli do jednego z mieszkań na terenie miasta.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Chrzanowie
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

158

Przedwczoraj br. kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie weryfikując swoje operacyjne ustalenia, wkroczyli do jednego z mieszkań na terenie miasta.

Lokum przeszukano i odnaleziono tam blisko 150 tabletek ecstasy, 430 gramów amfetaminy oraz około 46 gramów marihuany Podczas przeszukania użyto - po raz pierwszy - nowego psa chrzanowskiej Policji, jak widać z pozytywnym skutkiem.

Policjanci zatrzymali 36-letniego lokatora, który spędził noc w pomieszczeniach dla zatrzymanych miejscowej komendy.

Wczoraj mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków (art. 62 ust. 2 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomani), za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanego zastosowano - jako środki zapobiegawcze - poręczenie majątkowe oraz dozór.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Mój pierwszy kontakt(i chyba ostatni) z gałką.



16:15 Do szklanki wsypałem 4 paczki mielonej gałki Kamis w sumie 60g,

zalałem letnią wodą i po paru minutach zabrałem się do spożycia.


Poszło na 4 razy. Smak okrutny, popijałem herbatą. Później jeszcze zabijałem ten smak musztardą


Po 1,5h lekko zacząłem odczuwać efekty. Zaburzenia widzenia, pojawiały się jakieś niebieskie wędrujące łaty. Cały czas odbijał mi się smak gałki - ochyda, do tego jeszcze zaczął mnie boleć brzuch.

  • Bad trip
  • Marihuana

Impreza na dworzu chłodną nocą na głębokiej wsi. Przypadkowe zażycie.

Bralem udział w imprezie na "działce" kolegi na głębokiej wsi. Kilku w miarę bliskich znajomych. Jako że to był już drugi dzień imprezy postanowiłem powstrzymać się od konsumpcji alkoholu. Nieco później na przyjęciu pojawili się znajomi gospodarza (moi tylko z widzenia) którzy byli dużo bardziej doświadczeni w konsumpcji środków psychoaktywnych (wręcz solidnie uzaleznieni). Już od dłuższego czasu chciałem ponownie spróbować marihuany, mając z nią dobre doświadczenia, więc bez oporów przystałem na ich propozycję zrobienia wiadra.

  • Szałwia Wieszcza

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie będzie to klasyczny TR, raczej opis dwóch prób z szałwią. Doświadczeni użytkownicy

SD zapewne nic ciekawego tu nie znajdą, natomiast początkujący mogą i owszem, choć niekoniecznie. Aha, jeszcze...

Wszystkich buraków, którzy czytają TR`s tylko po to, żeby je oceniać (pod względem literackim, czy oddania głębi

przeżyć), proszę, niech sobie odpuszczą. Nie będzie tu nic głębokiego, a i literacko niezbyt.




Okej, jedziemy.




  • Szałwia Wieszcza

Przebieg:

Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.

randomness