REKLAMA




Udany debiut nowego psa przeszkolonego do wykrywania zapachów narkotyków

Przedwczoraj br. kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie weryfikując swoje operacyjne ustalenia, wkroczyli do jednego z mieszkań na terenie miasta.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Chrzanowie
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

165

Przedwczoraj br. kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie weryfikując swoje operacyjne ustalenia, wkroczyli do jednego z mieszkań na terenie miasta.

Lokum przeszukano i odnaleziono tam blisko 150 tabletek ecstasy, 430 gramów amfetaminy oraz około 46 gramów marihuany Podczas przeszukania użyto - po raz pierwszy - nowego psa chrzanowskiej Policji, jak widać z pozytywnym skutkiem.

Policjanci zatrzymali 36-letniego lokatora, który spędził noc w pomieszczeniach dla zatrzymanych miejscowej komendy.

Wczoraj mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków (art. 62 ust. 2 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomani), za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanego zastosowano - jako środki zapobiegawcze - poręczenie majątkowe oraz dozór.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Do testów podszedłem ambitnie.

Pierwsza próba około godziny 14 1/10 grama inhalacja na spółę z kolegą. Efekt marny aczkolwiek odczuwalny intensywnie. wrażenie przechodzenie przez ciało jakiejś płaszczyzny.

Druga próba około godziny 16 efekt jak wyżej. Trzecia i ostatnia w tej sesji godzina 20. Ilość trochę większa od poprzednich.

Róznica tylko taka, że tym razem spaliłem cały materiał za jednym machem. Paliłem z lufy szklanej otwartej z obu stron.

Hmm, ściągnąłem chmurę odłożyłem lufę i zapalniczkę, usiadłem i już mnie nie było.

  • Dekstrometorfan

I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003

  • Grzyby halucynogenne
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Wówczas 16 lat, pierwsze razy.

Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.

Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).

Czekamy.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

randomness