Miał w domu wytwórnię dopalaczy i gotowe produkty za 250 tys. złotych

Kaliscy policjanci zatrzymali kobietę, która miała handlować dopalaczami, i mężczyznę, na którego posesji odnaleziono kilogramy toksycznych substancji, produkty gotowe do wypuszczenia na rynek i ponad 300 tysięcy zł pochodzące najprawdopodobniej z handlu używkami. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN 24
ww/sk

Odsłony

604

Kaliscy policjanci zatrzymali kobietę, która miała handlować dopalaczami, i mężczyznę, na którego posesji odnaleziono kilogramy toksycznych substancji, produkty gotowe do wypuszczenia na rynek i ponad 300 tysięcy zł pochodzące najprawdopodobniej z handlu używkami. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

 

Domowa wytwórnia niebezpiecznych substancji została odkryta w Opatówku (woj. wielkopolskie). Na miejscu znaleziono 2 kg haszyszu, 50 gramów marihuany, 0,5 kg metaamfetaminy i 200 sztuk gotowych dopalaczy - "talizmanów", które były przygotowane do wypuszczenia na rynek.

Oprócz tego policjanci zabezpieczyli również prawie 6 kg półproduktów i różnych chemicznych mieszanek, z których zatrzymana mogła w warunkach domowych produkować dopalacze. Wszystkie produkty zabezpieczone przez funkcjonariuszy są warte prawie 250 tys. złotych.

Paczki, wagi i zgrzewarki

Oprócz produktów w mieszkaniu znaleziono też sprzęty do porcjowania i pakowania - mini-fabrykę toksycznych substancji. - Na terenie posesji znaleziono m. in. wagi, służącą do pakowania folię aluminiową oraz zgrzewarki - informuje Anna Jaworska-Wojnicz z kaliskiej policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli też kwotę 330 tys. złotych, które pochodziły najprawdopodobniej z obrotu dopalaczami i narkotykami na lokalnym rynku.

Grozi jej 12 lat za kratkami

Policjanci zatrzymali właściciela posesji i 29-latkę, która - jak wynika ze wstępnych ustaleń - miała związek z handlem narkotykami i ich produkcją. Kobieta usłyszała zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających z zamiarem wprowadzenia ich do obrotu. Zatrzymanej grozi 12 lat więzienia.

Kryminalni nie wykluczają dalszych zatrzymań.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Pozytywny nastrój, oczekiwanie głębokiego doświadczenia psychicznego. Sam w lesie w piękny, słoneczny dzień.

 

13:00, Cudowny, słoneczny dzień. Umiejscowiłem się w pięknym, pagórkowatym, kolorowo-jesiennym lesie i przyrządzam wywar z 85 ususzonych grzybków. Kilkanaście metrów pode mną płynie mały wodospad, a ptaki dają znać o sobie w leśnym zaciszu. Zalewam grzyby gorącą wodą z termosu i po odczekaniu chwili do ostygnięcia powoli wypijam.

  • Amfetamina

To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.

  • DMT
  • Ketamina
  • Przeżycie mistyczne

Burzliwy okres w moim życiu, nawrót depresji (tej z serii - nie wychodzę z łóżka, nie myję się, nie chodzę do pracy). Noc, łóżko, obok kobieta i pies.

Lata temu, chyba już dziesięć, miałem swoje pierwsze psychodeliczne tripy. Grzyby, trufle, kaktusy, kwasy... wiadomo. Dotarłem do sedna materii, odkryłem miłość, wieczność i zaburzenia psychotyczne, które niesamowicie utrudniały mi życie.

 

Chociaż patrząc na to z dzisiejszej perspektywy (czytaj: po doświadczeniu, które mam zamiar ci przybliżyć) byłem zbyt niedojrzały i zadufany w sobie, żeby to zrozumieć, częściowo przynajmniej. Byłem pewien, że psychodeliki tylko głaszczą cię po główce, a wszystko to - to naćpanie.