REKLAMA




Amfa na strychu

Sukces policji: we wsi Zakrzewek niedaleko Sępólna Krajeńskiego zlikwidowała największą w Kujawsko-Pomorskiem wytwórnię amfetaminy

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2482

Akcja wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i grupy antyterrorystycznej była precyzyjnie przygotowana. Ku zaskoczeniu przestępców w sobotę wieczorem uzbrojeni po zęby funkcjonariusze wkroczyli do niepozornego domu w Zakrzewku. Długo nie musieli szukać tego, czego się spodziewali.

W pełni profesjonalna linia technologiczna do produkcji amfetaminy znajdowała się na strychu jednopiętrowego domu. Kiedy stróże prawa weszli do domu, produkcja szła pełną parą, a nad jej prawidłowym przebiegiem czuwał 49-letni bydgoszczanin Marek D., z wykształcenia chemik. - To nasz dobry znajomy - informują funkcjonariusze. - Już po raz drugi dał się złapać na produkcji amfetaminy - dodają.

Tylko w sobotę od rana do wieczora bydgoski chemik pracujący na zlecenie grup przestępczych zdołał wyprodukować 1,5 kg bardzo czystej, 80-proc. amfetaminy. - To 60 tys. porcji rynkowych o wartości 300 tys. zł - wyjaśnia Katarzyna Witkowska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Do tego na linii technologicznej miał przygotowaną do obróbki płynną amfetaminę, z której otrzymałby 4 kg gotowego produktu, to jest - jak obliczyli nasi specjaliści - 160 tys. porcji rynkowych o wartości 800 tys. zł.

Policja była pewna, że Marek D. nie działał sam, dlatego prawie w tym samym czasie zorganizowano zasadzkę w Bydgoszczy. - W okolicznościach, których nie mogę zdradzić, udało się zatrzymać organizatora całego przedsięwzięcia, 24-letniego Grzegorza K. - mówi Witkowska. - Ten człowiek także ma przeszłość kryminalną i jest dobrze znany policji.

W celi jest także małżeństwo z Zakrzewka - 29-letnia kobieta i 33-letni mężczyzna. To oni wynajęli Markowi D. strych, który ten zamienił w laboratorium. Wczoraj podczas przesłuchania oboje próbowali przekonać prokuratora, że nie wiedzieli, co dzieje się pod ich dachem, ale ten im nie uwierzył.

Policja kontra narkotyki

Policjanci z naszego województwa coraz skuteczniej walczą z przestępczością narkotykową. W marcu tego roku zlikwidowali profesjonalną wytwórnię marihuany. W wiosce niedaleko Żnina przestępcy wynajęli dom, a w środku uruchomili całkowicie zautomatyzowaną plantację marihuany, konopie indyjskie rosły w cieplarnianych warunkach. Kilka miesięcy wcześniej funkcjonariuszom udało się wykryć i zlikwidować nowoczesną plantację marihuany na bydgoskim Miedzyniu, podejrzani doglądali sadzonek w garażu. Gangsterom nie udało się także bezkarnie handlować narkotykami w gminie Białe Błota, spece z wydziału kryminalnego KWP zamknęli im hurtownię, a podejrzani trafili do cel. Taki sam los spotkał przestępców, którzy zajmowali się hurtowym handlem marihuaną i amfetaminą w Inowrocławiu.

not. mc

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dtox (niezweryfikowany)
hmm ciekawe kazda fabryka jest najwieksza ...
behem0t (niezweryfikowany)
jak im te kwoty i ilosci wyszly????? 1,5 kg / 60tys to 0,025g... to jest chyba dopuszczalna dawka dobowa w/g Farmakopei III :D chyba ze chodzilo im o dawki stosowane w lecznictwie:D rotfl. co tak btw. daje 5 zl za porcje... meheheh niezle to sobie wyliczyli :D kolejny sukces polucji ch jej w D....
Zajawki z NeuroGroove
  • Anadenathera peregrina



  • Substancja: yopo (Anadenathera peregrina)

  • Doświadczenie: mj, hasz, gałka muszkatołowa

  • S&S: w domu, z kumplem, wciągam tylko ja, całkiem pozytywny nastrój, ciekawość działania tryptamin, nastawienie na pozytywne przeżycia





  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • 2C-E
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie na mocne przeżycie, sam w domu.

 

Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.

O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.

randomness