25.03.2008
Funkcjonariusze przejęli 2 kg marihuany, prawie 5 kg amfetaminy oraz 2,7 tys. tabletek ekstazy, a także broń palną. Zlikwidowano również laboratorium.
Czterech mężczyzn, którzy produkowali i rozprowadzali narkotyki zatrzymali w Luboniu (Wielkopolskie) policjanci łódzkiego CBŚP. Funkcjonariusze przejęli 2 kg marihuany, prawie 5 kg amfetaminy oraz 2,7 tys. tabletek ekstazy, a także broń palną. Zlikwidowano również laboratorium.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Jak poinformował kom. Rafał Szymański z zespołu prasowego Centralnego Biura Śledczego Policji, sprawa jest rozwojowa i policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Handlarzy narkotyków funkcjonariusze ujęli podczas próby transakcji pod domem jednego z podejrzanych w miejscowości Luboń. Dzięki zorganizowanej zasadzce na miejscu zatrzymano w sumie czterech mężczyzn, przy których znaleziono 2 kg amfetaminy, kilogram marihuany i 2 tys. tabletek ekstazy.
Kolejne porcje narkotyków policjanci odkryli, przeszukując lokale należące do podejrzanych. Łącznie zabezpieczono ponad 2 kg marihuany, prawie 5 kg amfetaminy i 2,7 tys. tabletek ekstazy oraz broń palną i amunicję. Jak szacuje CBŚP, dilerzy sprzedając narkotyki mogli uzyskać blisko 100 tys. zł.
Funkcjonariusze CBŚP znaleźli również miejsce, w którym dilerzy produkowali amfetaminę. Laboratorium wyposażone było w profesjonalny sprzęt i odczynniki chemiczne umożliwiające produkcję narkotyków - podkreślił kom. Szymański. Zostało ono zlikwidowane.
Dodał, że w czasie zasadzki policjanci musieli użyć broni gładkolufowej do przestrzelenia opon zatrzymanych, ponieważ nie zamierzali się poddać i próbowali uciekać samochodem.
Dilerzy usłyszeli zarzuty związane z produkcją i handlem narkotykami. Zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
noc, przed kompem, cicho, spokojnie, milo... Babcia w domu, dnia poprzedniego poleciałem z 900mg, a jeszcze wcześniejszego z 675mg, a jeszcze wcześniejszego 450mg Nastawienie zajebiste (jak zawsze)
25.03.2008
Ciepła niedziela, natłok myśli i trochę problemów. Towarzystwo najwspanialszego przyjaciela pod słońcem, kompana większości podróży.
Wszechświat tkanek, komórek, białek, bakterii, organelli - zlepka efemerycznych procesów i incydentalnych zderzeń atomów tworzy najbardziej wyrafinowany mechanizm, jaki można sobie tylko wyobrazić! Jesteś sztuką. Jego wymyślność tworzy złudne poczucie kontroli, daje Ci podstawy, żebyś mógł myśleć, że to Ty jesteś Panem. Nic głupszego, jesteś obserwatorem! Twoje skomplikowane ciało okazuje Ci łaskę, dając poczucie, że istniejesz. To właśnie jest piękne. To sztuka. Ezoteryka. Tajemnica. A wszystko po co?
Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.
Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.
Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.
Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim:
Komentarze