Set & Setting: Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca. - http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/20756540.jpg
Substancja: LSD - 1x karton Hare Krishna
Prokuratura Okręgowa sprawdza, czy to możliwe, żeby ksiądz - kapelan więzienny wnosił narkotyki do Zakładu Karnego w Wołowie. Sprawa zaczęła się od anonimu, który dotarł m.in. do wołowskiej policji oraz wrocławskiej kurii.
Prokuratura Okręgowa sprawdza, czy to możliwe, żeby ksiądz - kapelan więzienny wnosił narkotyki do Zakładu Karnego w Wołowie. Sprawa zaczęła się od anonimu, który dotarł m.in. do wołowskiej policji oraz wrocławskiej kurii.
- Prowadzimy postępowanie dotyczące wnoszenia narkotyków do więzienia w Wołowie - przyznaje Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Nie ujawniamy przez kogo.
Z naszych informacji wynika, że policja i kuria dostały anonim oskarżający jednego z wołowskich duchownych. Z anonimu wynikało, że duchowny został zatrzymany z narkotykami przez służbę więzienną a autorzy lub autor uprzejmie donoszą bo boją się, żeby nie zostało to zamiecione pod dywan.
Tymczasem wołowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie posiadania narkotyków przez jednego z więźniów z Wołowa. Z ustaleń śledztwa ma wynikać, że dostał je od kogoś lub przechowywał w więziennej kaplicy. Choć nie ma dowodów by cokolwiek o tym fakcie wiedział ksiądz kapelan.
- To sprawa nam znana. Jakiś czas temu wpłynął bowiem do Kurii anonim o charakterze listu otwartego. Ksiądz proboszcz został wówczas poproszony o złożenie wyjaśnień. Stwierdził, iż zarzuty są bezpodstawne. W tej sprawie otrzymaliśmy równie deklarację organów nadzorczych więziennictwa na Dolnym Śląsku. Jest w niej słowo poparcia dla księdza. Wydaje się jednak, iż rzecz jest bardziej złożona i wymaga dalszego badania. Śledzimy obecnie losy postępowania, które toczy się w prokuraturze, by właściwie rozstrzygnąć tę sprawę w najbliższym czasie. - mówi rzecznik kurii ksiądz Stanisław Jóźwiak.
9 styczeń, 2011r. Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca.
Set & Setting: Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca. - http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/20756540.jpg
Substancja: LSD - 1x karton Hare Krishna
Pozytywne nastawienie w zaciszu domowym
19:18
Jestem lekko podniecony nadchodzacym wydarzeniem. W koncu po tylu miesiacach bede miec mozliwosc, aby znowu sprobowac kartona. Dla bezpieczenstwa oddzielam pol kartoniku kwasa, ktorego producent deklaruje mistyczna wartosc 350ug.
Za 12 minut zaczynam :)
19.30
Zaladowalem, okropny smak tuszu mija po krotkiej chwili. Czuje lekkie poddenerowowanie, zobaczymy co z tego bedzie.
Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.
Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(
Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną.
T: 0m (~21:30)
[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]
Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.
Nazwa substancji: Sinicuichi / Sun Opener / Heimia salicifolia
Poziom doświadczenia użytkownika: mj, haszysz, gałka muszkatołowa, dxm, efedryna, amfetamina, lsa, absynt (domowy, a jakże:)), salvia divinorum, mdma, mnóstwo różnych ziółek, które albo nie działały (np. kanna) albo działały za słabo by uznać je za narkotyk (np. chmiel, marihuanilla).
Komentarze