REKLAMA




Policja na tropie nowego sposobu przemytu narkotyków do więzień

Dolnośląscy policjanci robili szajkę przemycającą narkotyki do więzień i aresztów nową, nieznaną dotąd metodą. Środkiem odurzającym nasączane były kartki papieru, które później - zupełnie oficjalnie - przekazywane więźniom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

581

Dolnośląscy policjanci robili szajkę przemycającą narkotyki do więzień i aresztów nową, nieznaną dotąd metodą. Środkiem odurzającym nasączane były kartki papieru, które później - zupełnie oficjalnie - przekazywane więźniom. Takie kartki, podarte na małe kawałki, można było palić jak papierosy, w ten sposób odurzając się narkotykami. Jedna kartka kosztowała 100 złotych.

Na trop szajki wpadli funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością narkotykową dolnośląskiej komendy wojewódzkiej. Pomagali im funkcjonariusze Służby Więziennej. Z ustaleń śledztwa wynika, że na czele szajki stał więzień i zza krat kierował przestępczym procederem.

Policjanci weszli na przeszukania do kilkunastu różnych więzień i aresztów w całej Polsce. Jak twierdzi dziś prokuratura, grupa rozprowadziła 200 tysięcy porcji narkotyków. Jak się dowiadujemy, substancją odurzającą pokrywano całą powierzchnię zwykłej kartki papieru. Na pierwszy rzut oka nic nie było widać. Można ją było zupełnie legalnie wnieść do więzienia albo aresztu. Na przykład jako papier do pisania listów. Rodziny bardzo często przekazują więźniom papier do listów i znaczki. - Można było też taką kartkę zadrukować – choćby rodzinnym zdjęciem i dać jako pamiątkę.

Główny organizator przestępczego procederu zarządzał nim zza więziennych krat przy wsparciu swojej konkubiny. To ją nauczył nasączania kartek narkotykiem. Była to jedna z nowych, mało znanych substancji odurzających, „dopalaczy”. - Bardzo wydajna – mówi osoba znająca szczegóły sprawy. - Z pięciu gramów można było przygotować 100 kartek.

Sprawa wyszła na jaw w więzieniu Wołowie, gdzie u jednego z więźniów ujawniono taką narkokartkę. Dlatego zajęła się tą historią dolnośląska policja. - Bywały też przypadki zatruć więźniów substancją, którą nasączano kartki - mówi nam osoba znająca szczegóły śledztwa. W całej sprawie zarzuty popełnienia przestępstwa usłyszały cztery osoby. Może im grozić nawet osiem lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Letni Słoneczny Dzień roku pańskiego 2011 :) Wycieczka po dwóch średnich miasteczkach. Dobry humor, u kolegi lekka niepewność.

Pewnego słonecznego dnia poszedłem do kolegi (K.). Po rozmowie doszedł do wniosku, że chce spróbować 4-AcO-DMT ze mną następnego dnia. Nazajutrz dwóch osobników uzbrojonych we fraktalne naboje zaaplikowało sobie po 30 mg substancji. Zaczęła wchodzić ok. 40 minut po zażyciu. Moment ten przypadł akurat, gdy byliśmy w parku. Czuliśmy się coraz dziwniej. Humor mi dopisywał, K. był zdezorientowany. Nie wiedział, co go jeszcze czeka :)

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie – wieczny optymista, miejsce – dom w małej pięknie położonej miejscowości.

Spotkałem na mieście kumpla. Pokazał mi z uśmiechem na twarzy swoje zakupy, w reklamówce znajdowała się paczka aco i 2 saszetki proszku do mycia cipek. Przypomniał mi się mój pierwszy i w tan czas jedyny, bardzo mocny trip po aco. Wyrzuciło mnie wtedy w kosmos a ciało rozpadło się w nicości, nawet myśli momentami rozpływały się i przestawały istnieć, byłem przez jakiś czas na 4 plateau.  Znając potencjał niewinnego leku na kaszel postanowiłem to powtórzyć, tym razem zmniejszając dawkę.

  • Amfetamina

Nazwa substancji : amfetamina (o.k. 0,4 grama dobrego, białego proszku, przyjęte donosowo), 3 tabletki (pentagramy, doustnie)


Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, ekstazy, DXM, benzydamina, efedryna, kodeina, tramal, terezepam, guarana

  • LSD-25

Jakis czas temu , zdaje sie ze z rok postanowilem zrobic sobie uczte,

kupilem 2 kwasy, mialem je zarzucic z kumplem ale zdaje sie ze mial

jakies egzaminy, wiec przelezaly jakis tydzien, az pewnego wieczoru cos

mnie podkusilo i zjadlem je sam. zaczelo sie jak zwykle ,lekkie

naspidowanie itd. , puscilem pink floyd i po jakims czasie wszystko

wygladalo jak choinka na boze narodzenie , cienie tanczyly, wzorki na

tapecie i wykladzinie przesuwaly sie i zmienialy kolory, muzyka plynela

randomness