Policja na tropie nowego sposobu przemytu narkotyków do więzień

Dolnośląscy policjanci robili szajkę przemycającą narkotyki do więzień i aresztów nową, nieznaną dotąd metodą. Środkiem odurzającym nasączane były kartki papieru, które później - zupełnie oficjalnie - przekazywane więźniom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1049

Dolnośląscy policjanci robili szajkę przemycającą narkotyki do więzień i aresztów nową, nieznaną dotąd metodą. Środkiem odurzającym nasączane były kartki papieru, które później - zupełnie oficjalnie - przekazywane więźniom. Takie kartki, podarte na małe kawałki, można było palić jak papierosy, w ten sposób odurzając się narkotykami. Jedna kartka kosztowała 100 złotych.

Na trop szajki wpadli funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością narkotykową dolnośląskiej komendy wojewódzkiej. Pomagali im funkcjonariusze Służby Więziennej. Z ustaleń śledztwa wynika, że na czele szajki stał więzień i zza krat kierował przestępczym procederem.

Policjanci weszli na przeszukania do kilkunastu różnych więzień i aresztów w całej Polsce. Jak twierdzi dziś prokuratura, grupa rozprowadziła 200 tysięcy porcji narkotyków. Jak się dowiadujemy, substancją odurzającą pokrywano całą powierzchnię zwykłej kartki papieru. Na pierwszy rzut oka nic nie było widać. Można ją było zupełnie legalnie wnieść do więzienia albo aresztu. Na przykład jako papier do pisania listów. Rodziny bardzo często przekazują więźniom papier do listów i znaczki. - Można było też taką kartkę zadrukować – choćby rodzinnym zdjęciem i dać jako pamiątkę.

Główny organizator przestępczego procederu zarządzał nim zza więziennych krat przy wsparciu swojej konkubiny. To ją nauczył nasączania kartek narkotykiem. Była to jedna z nowych, mało znanych substancji odurzających, „dopalaczy”. - Bardzo wydajna – mówi osoba znająca szczegóły sprawy. - Z pięciu gramów można było przygotować 100 kartek.

Sprawa wyszła na jaw w więzieniu Wołowie, gdzie u jednego z więźniów ujawniono taką narkokartkę. Dlatego zajęła się tą historią dolnośląska policja. - Bywały też przypadki zatruć więźniów substancją, którą nasączano kartki - mówi nam osoba znająca szczegóły śledztwa. W całej sprawie zarzuty popełnienia przestępstwa usłyszały cztery osoby. Może im grozić nawet osiem lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Ostatnie tygodnie obfitują we wrażenia. Osoby, miejsca, substancje. Oby się nie zatracić. Albo może lepiej było by się zatracić? Kto wie.

Bycie samej w domu, przywołało we mnie dziką potrzebę zmiany swojej świadomości. Skoro i tak opuściłam już drugi dzień pracy, mogłam pozwolić sobie na spędzenie piątku w towarzystwie moich ulubionych psylocybinowych smakołyków.

Jesień jest tak piękna, wszystkie te kolorowe liście na drzewach, powiew chłodniejszego wiatru i przyjemne słoneczko przebijające się przez chmury. Sama w swoim nowym mieszkaniu. Miejsca trzeba oswoić.

  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.

Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.

  • Dekstrometorfan

Doświadczenie i wiek : Benzydamina, alkohol, MJ, dopalacze, nikotyna.. 17 lat.

Dawkowanie : 450mg dxm w postaci Acodinu, doustnie-co ~10min po 5 tabletek. 47kg/168cm.

Set'n'Setting : Dawkowanie zaczęło się około 15:50 przed wyjściem z domu do kolegi. Cel? Ten sam co dzień i dwa temu-chęć lepszego odbierania dźwięków, kolejny raz doznania uczucia zapadającej się ziemi etc, i najlepiej jakieś małe halucynacje (no może nie takie małe).

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.