REKLAMA




Narkotyki w Areszcie Śledczym przy ul. Smutnej, to już kolejna wpadka przy próbie przemytu

Ponad osiem gramów substancji odurzającej odkryli funkcjonariusze Aresztu Śledczego przy ul. Smutnej 21.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany
Agnieszka Jedlińska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

288

Ponad osiem gramów substancji odurzającej odkryli funkcjonariusze Aresztu Śledczego przy ul. Smutnej 21. Narkotyki ukryte były w paczce nadanej pocztą do jednego z odsiadujących w placówce karę. To kolejna udaremniona próba wniesienia na teren jednostki substancji odurzających.

O tym, że w przesyłce mogą się znajdować niedozwolone substancje funkcjonariusze dowiedzieli się wcześniej. Kiedy przesyłka dotarła poddano ją szczegółowej kontroli. Najpierw prześwietlono ją specjalnym rentgenem, który pokazał, że w środku są podejrzane przedmioty.

Po otwarciu paczki w ściągaczach spodni dresowych znaleziono zaszyte dwie kulki masy plastycznej, koloru ciemnobrązowego o łącznej wadze 8,050 g. Test narkotykowy potwierdził, że substancja zawierała kannabinoidy (prawdopodobnie syntetyczny zamiennik marihuany). Substancje odurzające przekazano policji, dyrektor jednostki wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina
  • Tripraport

Dom, chill.

Kokaina to prawdopodobnie najsłabszy narkotyk jaki znam, biorąc pod uwagę lot i cenę detaliczną - bardzo słabo sie to kalkuluje. O tyle ze jeszcze mam b.dobry kontakt i  czystośc jest zawsze wysoka, inaczej jest tostrata czasu, pieniedzy i zatok na bóg wie co tam jest w worze. Zejście potrafi być szmaciarskie, na sczescie nie trwa za długo.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.

  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Odrzucone TR

Niedzielne mroźne popołudnie, końcówka lutego. Nastawienie bardzo pozytywne, miejsce około kilometra od domu, w pobliżu zagajnika. Byłem wtedy razem z kumplem.

Prolog

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Sam w domu, TR pisany z pierwszego użycia. Wrzucane na średnio zapełniony żołądek, nie najedzony i nie pusty. Chęć przetestowania tej rzeczy. Wrzucane na niewyspaną głowę po nocce w pracy.

Timetable

[10:44 => T=0min] Start. Szykuje sobie ~100mg dziambe, dziele na dwie części i wciągam ~50mg.

[T=04min] Zauważalne znieczulenie nosa.

[T=05min] Tłumienie apetytu, lekka mentalna stymulacja, poprawa nastroju.

[T=07min] Dorzutka pozostałych ~50mg tą samą drogą podania.

[T=09min] Mocniejsze znieczulenie razem z górną szczęką, lekkie znieczulenie w gardle,  widoczna mentalna stymulacja i wkręta w muzykę.

[T=10min] Chęć słuchania muzyki, cisza mnie nudzi.

[T=11min] Lekki dyskomfort w brzuchu.

randomness