Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Od początku tego roku w ośmiu jednostkach podlegających Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Łodzi udaremniono przemyt niedozwolonych środków już 51 razy.
Od początku tego roku w ośmiu jednostkach podlegających Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Łodzi udaremniono przemyt niedozwolonych środków już 51 razy. W 28 przypadkach ujawniono środki odurzające. Zdecydowana większość była ukryta w korespondencji dla osadzonych.
W Areszcie Śledczym przy ul. Smutnej w trakcie kontroli paczki higienicznej (za pomocą urządzenia rentgenowskiego) zauważono w kremie do ciała cień o nieregularnym kształcie. Okazało się, że jest to masa plastyczna koloru brązowego o wadze 12,69 grama. Badanie potwierdziło zawartość narkotyku z grupy syntetycznych kanabinoli (syntetyczna marihuana).
Znaleziono też 10 g haszyszu w drewnianej rączce pędzla do golenia, 12,7 g haszyszu w opakowaniu kremu do rąk, 32 g haszyszu w tubie pasty do zębów, 39 g haszyszu i 95 tabletek anabolików ukryte w opakowaniu żelu do kąpieli i dezodorancie w sztyfcie.
W paczkach i listach niejednokrotnie odnajdywano także karty pamięci do telefonów, udaremniono próbę przemycenia za kratki tabletu, a jeden ze skazanych stawił się do jednostki, żeby odbyć karę, z zegarkiem z funkcją telefonu.
mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.
Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy.
Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela
Jak najbardziej pozytywne nastawienie, własny pokój
Jako że to jest mój pierwszy trip raport proszę o wyrozumiałość :)
T -1
Ciekawość zwyciężyła :).Jako że pogoda nie dopisywała a akurat miałem wolna chatę, postanowiłem zakosztować tych jakże magicznych grzybów.Ostatnie przygotowania ustawienie playlisty w winampie,
ewentualnie jakiś film, ogólnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać.
T 0
Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma
Komentarze