Miały być zdjęcia najbliższych, znaleźli MDMA

Funkcjonariuszom udało udaremnić przemyt narkotyków na teren Zakładu Karnego w Nowogardzie. Dwa woreczki z MDMA znaleziono w paczce razem z albumem fotograficznym. To już kolejny taki przypadek w ostatnim czasie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.onet.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

213

Funkcjonariuszom udało udaremnić przemyt narkotyków na teren Zakładu Karnego w Nowogardzie. Dwa woreczki z MDMA znaleziono w paczce razem z albumem fotograficznym. To już kolejny taki przypadek w ostatnim czasie.

Nadal nie ma możliwości zorganizowania widzeń w zakładach karnych w całej Polsce. To decyzja związana z pandemią koronawirusa. Więźniowie w zamian mogą korzystać z połączeń wirtualnych i telefonicznych. Do zakładów wciąż także trafiają przesyłki od bliskich. Są jednak skrupulatnie kontrolowane.

Właśnie podczas takiej kontroli wątpliwości wzbudziła jedna z paczek w Zakładzie Karnym w Nowogardzie. Przesyłka zawierała album zdjęciowy. W trakcie kontroli koperty, w jej rogu pomiędzy tzw. folią bąbelkową a papierem jedna z funkcjonariuszek ujawniła dwa foliowe zawiniątka, w których znajdowała się nieznana substancja plastyczna koloru pomarańczowego.

Testy szybko jednak potwierdziły przypuszczenia funkcjonariuszy, że mają do czynienia ze środkami odurzającymi. Jak się okazało, w zawiniątkach znajdowały się narkotyki zawierające MDMA/Ecstazy.

- O zaistniałym zdarzeniu niezwłocznie poinformowana zostali policjanci z Komisariatu Policji w Nowogardzie, którzy zabezpieczyli znalezioną substancję. Dyrektor Zakładu Karnego wszczął w sprawie czynności wyjaśniające. Jest to standardowa procedura w tego typu zdarzeniach – wyjaśnia kpt. Przemysław Sońtka rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego w Nowogardzie.

Jak dodają funkcjonariusze, jest to kolejna nieudana próba transferu na teren jednostki penitencjarnej środków odurzających. Wcześniejszej udaremnione próby zostały ujawnione między innymi w paczkach przesyłanych do skazanych z zewnątrz oraz u osób ubiegających się o widzenia z osadzonymi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Dekstrometorfan
  • Ketony
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Dom mojego przyjaciela, później droga przez las, miasteczko oddalone o 5km od domu. Nastawienie, bardzo dobre, to były urodziny mojego przyjaciela. Chcieliśmy mieć dobrą fazę, świętować, cieszyć się spędzonymi chwilami w towarzystwie ludzi którzy są zaprzyjaźnieni od lat. Chcieliśmy zrobić coś głupiego, wręcz surrealistycznego... Czego później można żałować, nie przejmując się konsekwencjami. Młodzi, piękni, i bardzo nieodpowiedzialni.

Witam, to mój pierwszy trip raport. Zacznijmy od tego, że nie jestem od niczego uzależniony, nigdy nie miałem "preszu" na substancje. Zawsze na mnie działały. Nie mam wyrobionej tolerancji na nic.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Retrospekcja

Zmienny.

Wstęp.

GBL to dziwna substancja. Jedni zachwycają się jej działaniem, na innych nie robi ona wrażenia.
W UK osoby cierpiące na fobię społeczną próbowały się leczyć GBL'em i to całkiem skutecznie.
Bo narkotyk ten rzeczywiście poprawia jakość interakcji społecznych. Pomysł ten okazał się na tyle zgubny, że środek ten uzależnia fizycznie i to bardzo silnie.

  • Bieluń dziędzierzawa

Znajomy zerwał kilka liści bielunia meksykańskiego z krzaka w ogrodzie botanicznym. Zrobił z tego wywar (najzwyklej w świecie gotując liście z wodą przez kilkanaście minut) i trochę wypił, potem wypił jeszcze trochę. Ponieważ jego doznania były dość interesujące (w jego odczuciu), ja, on i jeszcze trzy dziewczyny postanowiliśmy na drugi dzień sprobować tego co mu zostało.


randomness