Holi Bhang

Sarojs Cookbook - czyli zdrowo smacznie i przyjemnie :))

Składniki:

1-1/2 szklanki wody
2-1/2 szklanki ciepłego mleka
1 łyżka stołowa wyprażonych i posiekanych migdałów<

Tagi

Źródło

[h]

Odsłony

15279
Sarojs Cookbook - czyli zdrowo smacznie i przyjemnie :))
Składniki:

1-1/2 szklanki wody
2-1/2 szklanki ciepłego mleka
1 łyżka stołowa wyprażonych i posiekanych migdałów
1 łyżka posiekanych orzechów nerkowca
1/2 łyżka posiekanych pistacji
1/4 łyżki nasion maku
1/4 łyżka nasion melona (kharbooj seeds - obrane nasiona melonów i cantalop - przyp. Arm.)
1/4 łyżki anyżu
1/4 łyżeczki (nie - łyżki! - przyp. Arm.) zmielonego cardamonu
1/4 szklanki ususzonych płatków róży
1 łyżeczka wody różanej
1/4 łyżeczki pieprzu
1/8 łyżeczki imbiru
1/8 łyżeczki sproszkowanego cynamonu
1/2-3/4 szklanki cukru
15 gram liści i pąków cannabis (co jest zakazane w wielu miejscach i dostępne w niewielu sklepach, niektórzy nie mają możliwości użyć tego składnika (taa.. zakazane, niezakazane i tak figę to znaczy - przyp. Arm.)

  Sposób przyrządzenia:  

  1. Oczyść liście i pąki cannabis usuwając wszelkie gałązki i nasiona
  2. Umyj je dokładnie
  3. W garnku zagotuj wodę
  4. Dodaj wszystkie składniki prócz cukru i mleka
  5. Gotuj to na wolnym ogniu przez 10 minut
  6. Odcedź i zatrzymaj płyn
  7. Stałą część przemiel w kamiennym (!?) młynku dodając 1-2 łyżki stołowe ciepłego mleka
  8. Przeciśnij przez muślin (rodzaj bawełny - przyp. Armag.) oddzielając płyn do naczynia
  9. Powtarzaj poprzednie dwa kroki póki nie zużyjesz 1 szklanki mleka a stała część nie stanie się sucha i wiórowata
  10. Wyekstrachowane mleko powinno być pozbawione zanieczyszczeń
  11. Zmieszaj tak otrzymane mleko z zagotowaną przedtem wodą
  12. Dodaj pozostałe mleko i cukier
  13. Chłódź przez 2-3 godziny i podawaj

Wydajność: 4 szklanki
Czas: 45 minut
Przechowywać można przez: 1-2 dni (hehe - kto by wytrzymał ;P - przyp. Arm.)


Przepis pochodzi ze strony Saroj\'s cookbook Adres podrzucony przez xxx, tłum. Armageddon

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Suchanino (niezweryfikowany)

No nizle-ide do kuchni przyrzadzac:)

gonzo (niezweryfikowany)

to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.

Armageddon (niezweryfikowany)

to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.

gonzo (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

Ferdzieszyński (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

Armageddon (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

kleszcz (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

omax (niezweryfikowany)

a jakie efekty sa po tym???

olborer (niezweryfikowany)

jezu, 15 gramów? trochę sporo

elo (niezweryfikowany)

Heh, mam znajomego Hindusa, mówił, że raz w życiu próbował tego bhangu (w Indiach bhang jest legalny) i podobno nieźle kopie. :D

Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • Ayahuasca

Doświadczenie: gałka muszkatałowa (trzy razy), bieluń (dwa, lecz nieudane razy), efedryna (2 - razy), amfetamina (ponad 10 razy), DXM (dwa razy), mj/hasz (ilości niepoliczalne), extasy (3 pixy), LSD (4 razy), grzyby psilocybe (dwa razy), Salvia Divinorum (trzy razy, z czego jeden na 2/3 plateau), Ayahuasca (ten raz).




2 II 2005, 9:50-13h. Przygotowanie:

Mam 10 g Mimosa hostilis, kawałek kory; 4 g Peganum harmala - nasiona.


  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Absolutny spokój umysłu wynikający z pobytu w bajkowej lokalizacji położonej w górach. Oczekiwania ograniczały się do chęci przeżycia refleksyjnego doświadczenia.

Obudzony po 4 godzinach snu o godzinie 0:15 przyjmuje kartonik serii Voidrealm w między czasie przygotowując niezbędne przedmioty : kartke, kredki , butelke wody i słuchawki. Pamiętając swoją pierwszą podróż, która okazała się być okrutną konforntacją mojego ego. Postanawiam poddać się medytacji w intencji spokoju oraz totalnemu poddaniu się nadchodzącym przeżyciom. 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Pozytywny, przyjemny i ciepły nastrój, chęć doznania słynnych faz na benzydaminie, ciepły dzień w szkole (technikum) na przedmiotach zawodowych (komputery) + godzinie wychowawczej.

 

Wstęp, a zarazem lekkie rozwinięcie:

Poniedziałkowy ranek… Wstałem około godziny 8: 00, wykąpałem się, umyłem ząbki, ubrałem i ruszyłem na autobus.

Na autobus mam około 5minut spokojnego chodu, więc rzuciłem na głowę już myśl – Czy będzie zajebiście, czy tak jak opisywał każdy?

Jestem w autobusie, jadę…

 Dojechałem na krzyżówkę gdzie była apteka i obok jeszcze mieszkanie mojej babci. Stwierdziłem, że pójdę do babci, zjem coś, bo byłem głodny i ruszę do apteki.