Dzień przed planowaną nocka. Ja D i moi kumple K i R Postanowiliśmy zrobić sobie nockę, podczas kwarantanny tylko na dworze. Tak całe haluny na dworze. Kupiliśmy zgrzewke wód i sporo jedzenia.
Godzina 19
Czas zażyczycia, R i K wsypali do buzi i popili, ja rozpuszczone w wodzie 2 saszetki (2 na łebka). Poszliśmy na schody przed wejściem do szkoły. Siedzimy i czekamy.
Około 19:45


Komentarze
No nizle-ide do kuchni przyrzadzac:)
to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.
to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.
To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?
To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?
To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?
To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?
a jakie efekty sa po tym???
jezu, 15 gramów? trochę sporo
Heh, mam znajomego Hindusa, mówił, że raz w życiu próbował tego bhangu (w Indiach bhang jest legalny) i podobno nieźle kopie. :D