Holi Bhang

Sarojs Cookbook - czyli zdrowo smacznie i przyjemnie :))

Składniki:

1-1/2 szklanki wody
2-1/2 szklanki ciepłego mleka
1 łyżka stołowa wyprażonych i posiekanych migdałów<

Tagi

Źródło

[h]

Odsłony

15281
Sarojs Cookbook - czyli zdrowo smacznie i przyjemnie :))
Składniki:

1-1/2 szklanki wody
2-1/2 szklanki ciepłego mleka
1 łyżka stołowa wyprażonych i posiekanych migdałów
1 łyżka posiekanych orzechów nerkowca
1/2 łyżka posiekanych pistacji
1/4 łyżki nasion maku
1/4 łyżka nasion melona (kharbooj seeds - obrane nasiona melonów i cantalop - przyp. Arm.)
1/4 łyżki anyżu
1/4 łyżeczki (nie - łyżki! - przyp. Arm.) zmielonego cardamonu
1/4 szklanki ususzonych płatków róży
1 łyżeczka wody różanej
1/4 łyżeczki pieprzu
1/8 łyżeczki imbiru
1/8 łyżeczki sproszkowanego cynamonu
1/2-3/4 szklanki cukru
15 gram liści i pąków cannabis (co jest zakazane w wielu miejscach i dostępne w niewielu sklepach, niektórzy nie mają możliwości użyć tego składnika (taa.. zakazane, niezakazane i tak figę to znaczy - przyp. Arm.)

  Sposób przyrządzenia:  

  1. Oczyść liście i pąki cannabis usuwając wszelkie gałązki i nasiona
  2. Umyj je dokładnie
  3. W garnku zagotuj wodę
  4. Dodaj wszystkie składniki prócz cukru i mleka
  5. Gotuj to na wolnym ogniu przez 10 minut
  6. Odcedź i zatrzymaj płyn
  7. Stałą część przemiel w kamiennym (!?) młynku dodając 1-2 łyżki stołowe ciepłego mleka
  8. Przeciśnij przez muślin (rodzaj bawełny - przyp. Armag.) oddzielając płyn do naczynia
  9. Powtarzaj poprzednie dwa kroki póki nie zużyjesz 1 szklanki mleka a stała część nie stanie się sucha i wiórowata
  10. Wyekstrachowane mleko powinno być pozbawione zanieczyszczeń
  11. Zmieszaj tak otrzymane mleko z zagotowaną przedtem wodą
  12. Dodaj pozostałe mleko i cukier
  13. Chłódź przez 2-3 godziny i podawaj

Wydajność: 4 szklanki
Czas: 45 minut
Przechowywać można przez: 1-2 dni (hehe - kto by wytrzymał ;P - przyp. Arm.)


Przepis pochodzi ze strony Saroj\'s cookbook Adres podrzucony przez xxx, tłum. Armageddon

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Suchanino (niezweryfikowany)

No nizle-ide do kuchni przyrzadzac:)

gonzo (niezweryfikowany)

to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.

Armageddon (niezweryfikowany)

to chyba o mozdzierz chodzi, zeby to jakos utrzec czy cos.

gonzo (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

Ferdzieszyński (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

Armageddon (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

kleszcz (niezweryfikowany)

To w ogóle tłuszczu nie ma, to chyba nie powinno się rozpuścić?

omax (niezweryfikowany)

a jakie efekty sa po tym???

olborer (niezweryfikowany)

jezu, 15 gramów? trochę sporo

elo (niezweryfikowany)

Heh, mam znajomego Hindusa, mówił, że raz w życiu próbował tego bhangu (w Indiach bhang jest legalny) i podobno nieźle kopie. :D

Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Po obiedzie świątecznym. Nastawienie dobre. Lekki stres, jak zawsze. Pusty dom.

MDMA drugi raz (3/4 tabletki. Niestety nie wiem jaka dawka)

Pierwszy raz brałem 2 tygodnie temu 1/4 tabletki. Taka dawka żeby zobaczyć, czy nie jestem uczulony. Wtedy faza była bardzo leciutka, lekko mnie wtedy zaćmiło. Patrzyłem się na monitor przez 30 minut i tyle.

 

 

 

 T 18:20 rozmieszalem pół tabletki w soku z czarnej porzeczki hortex, wypiłem w 5 min. Oglądam yt, jestem sam w domu, rodzice pojechali do znajomych.

 

T+30min 18:50 czuje, jakby coś powoli miało wchodzić:

-lekkie oszołomienie

  • 4-HO-DET
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.

Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.

Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.

  • 2C-E
  • Mieszanki "ziołowe"

Kto: Osobnik męski gatunku homo-sapiens, 180cm w górę, 74kg wszerz, 20 na karku. Ładne parę lat ćpania za sobą i chęć spróbowania całej chemii i natury tegoż świata. ;)

Co: 30mg 2C-E + mix syntetyków w zielsku o smaku palonego kota zwany „Taifun”.

S&S: Spokojny dzień, dużo słońca i ciepło, topniejący wszędzie śnieg. Nastrój „nie mogę się doczekać aż to zjem! :D”. Lekka poranna zamułka po zbytnim upaleniu się ostatniej nocy.