Hiszpania: Zlikwidowano gang przemytników narkotyków i ludzi

Hiszpańska policja zlikwidowała międzynarodowy gang, który na należących do Hiszpanii Wyspach Kanaryjskich zajmował się przemytem haszyszu oraz nielegalnych imigrantów.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

957
Hiszpańska policja zlikwidowała międzynarodowy gang, który na należących do Hiszpanii Wyspach Kanaryjskich zajmował się przemytem haszyszu oraz nielegalnych imigrantów - poinformowała w sobotę w Madrycie policja. W trakcie policyjnych operacji na wyspach Teneryfie i Lanzarote, jak również w miastach Algeciras i La Linea na południu kontynentalnej Hiszpanii, skonfiskowano 1,5 tony haszyszu. Zatrzymano 15 osób. Aresztowani pochodzą z Hiszpanii, Ameryki Łacińskiej i Europy wschodniej. Gang przerzucał łodziami z Maroka na niedalekie Wyspy Kanaryjskie nie tylko narkotyki, ale także uchodźców, którzy chcieli przedostać się nielegalnie do Hiszpanii i innych krajów Unii Europejskiej. Afrykanie musieli płacić za rejs 1000 euro od osoby albo świadczyć przez dłuższy czas pracę na rzecz przestępców.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

na żywioł

TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Podsylam opis przezycia po Peyotlu, ktorego doswiadczyl Bernard

Roseman, gdy wraz z czlonkami Native American Church uczestniczyl

w sakramencie w poznych latach `50. To je ino fragmencik calosci,

a calosc to "The Peyot Story" - Wishire Book Company 1963.



..........................................



  • Dekstrometorfan

Dnia dzisiejszego, tj. 07.12.2002 postanowiłem wraz z dwoma kumplami

pierwszy raz spróbować dekstrometorfanu, w skrócie DXM. Wybór padł na lek

Acodin, mimo tego że jest on tylko i wyłącznie dostępny na receptę.

Acodin udało się kupić dopiero w trzeciej aptece, przy ściemnianiu że mama jest

chora, i znajomy lekarz ją zbadał w domu, i niefartem zapomniał recept :-P

Pani przystała na to, i podała specyfik, 30 tabletek 5,60 groszy.

Po powrocie na osiedle rozeszliśmy się na obiady do domów (zjadłem