REKLAMA




Dwie tony narkotyków w szpitalnych piecach

Ponad dwie tony narkotyków, przejętych na granicach Bułgarii i wewnątrz kraju, spalono w piecach jednego z sofijskich szpitali.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1850

Ogień strawił 1041 kg heroiny, której czarnorynkowa cena sięgała 625 mln euro, a także 603 kg amfetaminy, 291 kg marihuany, 68 kg haszyszu.

Poprzednim razem tak dużą ilość narkotyków zniszczono w październiku 2003 r. Od 2000 r. pod nadzorem policji i ministerstwa ochrony środowiska spalono łącznie 11 ton narkotyków, w tym 5,5 ton heroiny.

Szef Bułgarskiej Agencji Celnej Asen Asenow podał, że od początku tego roku udaremniono 80 prób przemytu narkotyków. Przejęto ‘5 kg narkotyków, 70 tys. tabletek i 7 tys. litrów półproduktów do wyrobu narkotyków.

Zatrzymano 104 osoby przyłapane na przemycie, najwięcej Bułgarów i Turków, także kilku obywateli Macedonii, Portugalii, Serbii, Holandii i Czech.

Asenow podkreślił, że w tym roku odnotowuje się wzmożoną aktywność na szlaku narkotykowym na Bałkanach. W latach 90. wojna w byłej Jugosławii doprowadziła do ograniczenia przemytu przez Bułgarię, lecz po jej zakończeniu powrócono do tradycyjnego szlaku bałkańskiego.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Calea zacatechichi
  • Tripraport

W moim łóżku, po pracy, gotowy na wielkie senne wojaże.

Wszystkie sny które byłem sobie w stanie przypomnieć na tyle żeby je opisać:

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Dobre nastawienie psychiczne, długo wyczekiwany trip. Dobrzy znajomi wokół

Około 14 widzimy się u A i M w mieszkaniu A. Spaliliśmy jointa, pogadaliśmy o czymś mało konkretnym i wyruszyliśmy nad jezioro. Wszyscy zadowolenia, w końcu czekaliśmy na ten moment z miesiąc. Jechaliśmy tam dwoma autobusami i tramwajem, jeziorko około 50km od miasta.

  • Szałwia Wieszcza

Ognisko-impreza w bardzo malowniczym miejscu. Ogólnie było mnóstwo śmiechu a większość osób dobrze znana więc samopoczucie zdecydowanie pogodne.

18-20 - Miłe złego początki