Hiszpania: Udaremniono przemyt 3 ton kokainy

Trzy tony kokainy przechwyciły hiszpańskie służby celne na statku u wybrzeży Hiszpanii. Aresztowano trzynaście osób, podejrzanych o udział w przemycie - poinformował rzecznik Gwardii Cywilnej.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2055
Statek zatrzymano w niedzielę rano w efekcie śledztwa, prowadzonego od kilkunastu miesięcy. Dwóch Belgów i jednego Albańczyka aresztowano na pokładzie. Pozostałe dziesięć osób zatrzymano w Maladze i w mieście Pontevedra; są to Hiszpanie podejrzewani o udział w międzynarodowej siatce przemytników - powiedział rzecznik Gwardii Cywilnej.

Znalezione na statku narkotyki miały trafić na rynki europejskie.

Hiszpania jest kluczowym punktem przerzutowym południowoamerykańskiej kokainy do Europy.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

raz mialem badtripa po dxm - dawka 900mg (30 tussidexow)


na poczatku wkrecilem sie ze jestem postacia z gry komputerowej i bylo fajnie


"W..... stawiaj portal do M."


po nieudanych probach oswojenia tramwaju (dzikiego ostarda)


wbilem do metra (to chyba mnie zabilo)


jechalem metrem do kolegi (do M.)


kiedy wyystrezlilo mnie na powierzchnie ziemi byly juz tylko pytania typu


"W.... czy to jest rzeczywistosc? W.... czy ja zyje?"

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?

a

  • 2C-P
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)

  • DOC

Pozytywnie, wakacyjnie, morskie

 

Wstaje nowy dzień. Już drugi na polskim wybrzeżu. Godzina około 5 rano, świta, choć wciąż szarawo. Z kolegą M ogarniamy się, pakujemy plecaki, pijemy zieloną herbatkę, zarzucamy DOC’a i opuszczamy nasze lokum. Cichy poranek w hucznej turystycznej mieścinie.

W drodze przypominam sobie, że zapomniałem wziąć zegarek, który i tak nie działał.

randomness