To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46
Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.
Marihuana ukryta w specjalnie skonstruowanej skrytce w jaguarze trafiła na terytorium RP z Hiszpanii.
Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową udaremnili przemyt znacznej ilości narkotyków. Dzięki funkcjonariuszom na warszawski rynek nie trafi prawie 6 kilogramów marihuany.
Narkotyki ukryte w specjalnie skonstruowanej skrytce w jaguarze trafiły na terytorium RP z Hiszpanii. Mężczyzna podejrzany o to przestępstwo usłyszał już zarzut w prokuraturze i został tymczasowo aresztowany przez sąd.
Informacja o osobie, która może przemycać narkotyki z Hiszpanii do Polski trafiła do policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w KSP od ich kolegów z KMP w Gorzowie Wielkopolskim. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że Krystian K. prawdopodobnie organizował cały proceder. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna może poruszać się jaguarem, który został przerobiony w taki sposób, aby ukryć i przewieźć nawet większą ilość środków odurzających.
Z kolejnych ustaleń policjantów wynikało, że narkotyki, które zostały zakupione w okolicach Barcelony, prawdopodobnie wkrótce trafią na warszawski rynek. Funkcjonariusze wspierani przez wydział realizacyjny KSP zatrzymali Krystiana K. na terenie Pragi Północ. Mężczyzna poruszał się jaguarem. 22-latek został przewieziony do komendy, a samochód odholowano na policyjny parking.
Policjanci dokonali oględzin samochodu. W czynnościach uczestniczyli funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej Warszawa Okęcie ze specjalistycznym sprzętem oraz przewodnik z psem tropiącym z Urzędu Celnego Portu Lotniczego. Podczas przeszukania okazało się, że w zbiorniku paliwa wyodrębniono miejsce do ukrycia narkotyków. W specjalnie skonstruowanej skrytce znajdowały się 42 paczki z roślinnym suszem. Funkcjonariusze zabezpieczyli je i po badaniach przeprowadzonych w Laboratorium Kryminalistycznym KSP okazało się, że jest to prawie 6 kilogramów marihuany.
Po zebraniu materiału dowodowego w tej sprawie Krystian K. został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, gdzie usłyszał zarzuty. Mężczyzna jest podejrzany o przemyt znacznej ilości narkotyków z Hiszpanii na terytorium Polski. Sąd zadecydował już o jego tymczasowym aresztowaniu. Za to przestępstwo grozi co najmniej 3-letni pobyt w więzieniu.
Sprawa prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga ma charakter rozwojowy.
Siedzę z dziewczyną w pokoju i stwierdzam, że to chyba najciekawsze rozwiązanie niedzieli.
To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46
Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.
tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.
Nastawienie: Bardzo dobre. Samopoczucie: Genialne. Lokalizacja: Dom.
O dokumencie: Trip raport archiwalny z 2010 roku, napisany następnego dnia po eksperymencie. W chwili przyjęcia 4-ACO-DMT miałem 18 lat.
Informacje wstępne.
Do spróbowania 4-ACO-DMT zachęciły mnie relacje innych osób, które eksperymentowały z tą substancją. Z Trip raportów wynikało, że działa ona podobnie do grzybków halucynogennych (łysiczek), więc czemu by nie spróbować?
No karwa hydrogen komplet. Niezłe kompendium wiedzy o bieluniu żeś zebrał:) chcę dodać parę info mimo że nie ruszałem tego czegoś, i nie wiem czy spróbuję. Wyjaśniam od razu, że ten przypadek jest szczególny. Bielunia brał mój przyjaciel. Wiem wiec wszystko o tym tripie i nie ma w tym, żadnego ściemniania.