Halucynogenne czekoladki w sklepie ze słodyczami

Niemiecka policja zamknęła berliński sklep, gdy odkryła, że sprzedawano w nim czekoladki i lizaki nadziewane narkotykami - podała w piątek agencja Reutera.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2616
Niemiecka policja zamknęła berliński sklep, gdy odkryła, że sprzedawano w nim czekoladki i lizaki nadziewane narkotykami - podała w piątek agencja Reutera. 23-letni właściciel sklepu położonego w modnej, słynącej z bujnego życia towarzyskiego dzielnicy Prenzlauer Berg został zatrzymany pod zarzutem handlu narkotykami. Policja wyjaśniła, że w sklepie znaleziono 120 czekoladek wypełnionych grzybami halucynogennymi oraz mnóstwo lizaków z marihuaną. Skonfiskowano także 70 saszetek z różnymi innymi narkotykami. Policja wpadła na trop dealera, gdy aresztowała jednego z klientów jego sklepu, który usiłował kupić paczkę grzybów halucynogennych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

to jak, zawijał w kulkę psylocyba i oblewał go czekoladą ? :D
RuShak (niezweryfikowany)

błędne koło, niech władze zrozumieją wreszcie, że nie muszą ludzi przed narkotykami "chronić", bo to walka z wiatrakami, a i tak coraz więcej osób eksperymentuje i ta tendencja będzie rosła... chory system
POLAKOV (niezweryfikowany)

kurwa powinien byc weekend cpania chociaz legalny a nie do huja pic nie mozna srac nie mozna szczac nie 50 zl kary za to do kurwy co to policja czy huj bo mandat to kurwa niech placa pierdole niedlugo bede musial liczyc kroki bo mi but sie rozwiarze i dostane pala i bedzie ze moja wina. W sumie jebie mnie to teraz czy kiedys, ale powinni strzedz prawa a nie walic w huja bo policjant ma pale i tak jest huj nie czesc
Anonim (niezweryfikowany)

true, true
Buddha (niezweryfikowany)

kompletnie cie nie zrozumialem.
INeedMoney (niezweryfikowany)

Mamyyy tradycjee - pierdoolic kazda policjee
Anonim (niezweryfikowany)

Panowie kurwa o czym my mówimy czekolada z grzybami?Lizaki z marihuaną?Przecież tego w takiej formie nie opłaca się przewozic.ile grzybków można zmieścic w czekoladzie?2 - 3 ?Czarnorynkowa wartośc 1,50?!Ta czekolada pewnie drozsza niż te grzyby.To nie jest kokaina kto w sumie napisał ten arykuł.Jeśli chodzi o policje to tak jak pan wyżej napisał nic kurwa nie wolno!W środku lasu będę pic wezmą mnie na izbę i dostane za picie w miejscu publicznym.To jest chore.Banda pojebów.
grzybi (niezweryfikowany)

myślę, że wysuszonych sproszkowanych grzybków typu łysiczka l. w jednej czekoladce może się zmieścić nawet 10, a to już wystarczy, a jak będą smaczne to i ze 3-4 można wtrącić, sezon się zaczyna, grzybiarze i cukiernicy, działajcie!!!
Anonim (niezweryfikowany)

Lizaki z marihuaną :) Pamiętam jak nie tak dawno na topie byli dilerzy czyhający na dzieci przed szkołą ze słodyczami nafaszerowanymi śmiercionośnymi narkotykami. Parodia trwa. Z czystej ciekawości próbuję sobie wyobrazić produkcje takiego lizaczka, spożywanie go, no i najważniejsze - na jakiej zasadzie miałoby to kogoś kręcić?
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Tripraport

Samotny wieczór w domu, miło i spokojnie

Po kilkunastu miesiącach przerwy postanowiłem odświeżyć znajomość z psychodelikami. W międzyczasie zażywałem rekreacyjnie raz w tygodniu dosyć niewinne substancje takie jak marihuana, MDMA, ketamina, 2C-B czy lekkie stymulanty, ale po pewnym czasie przestały mi one (jak i życie w ogóle) sprawiać radość. Trzeba więc było coś na to poradzić.

  • Marihuana

ojej pisze juz do was wlasnie teraz podczas tripu na marii:) robilem sobie dzis baze danych tj. moj projekt i po skonczonej robocie zasiadlem do czytania neuro-groove. Przyznam ze smialem sie bardzo z tych opisow szczegolnie po-lekowych:)))) juz dawno sie tak nie usmialem.........




  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokoik, moje łóżeczko, podekscytowanie jak przed każdym psychodelicznym tripem.

Mam ochotę przedstawić wam szkielet moich najlepszych, najgłębszych tripów- to one wywróciły moje postrzeganie do góry nogami, jednocześnie przypominając mi kim na prawdę jestem. Otóż zarzucam kartona, dajmy np. nbome, ostatnio właśnie taki, 800 mikrogram. Pół godziny i pojawia się silny niepokój, powietrze jakieś takie zabiegane, kontury wszelkiej rzeczy stają się miękkie, chwiejne, wszystko takie niestabilne. I to poczucie, że zbliża się coś wielkiego. Coś, co przełamuje za każdym razem coś we mnie, coś jak nie wiem, coś...