Pierwsze próbki psylocybiny z probówki

...czyli zabawnie zatytułowany i zasadniczo wprowadzający w błąd tekst z Kopani Wiedzy poświęcony ostatniemu odkryciu ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońsk

Komentarz [H]yperreala: 
...i takie to informacje docierają do polskiego czytelnika kanałami "pozabranżowymi" ;) Po rzetelniejsze info odsyłamy do https://hyperreal.info/news/zagadka-jak-wlasciwie-grzyby-wytwarzaja-psylocybine-rozwiazana

Odsłony

178

Naukowcy z Uniwersytetu Friedricha Schillera w Jenie odkryli, w jaki sposób zsyntetyzować psylocybinę. Niemcom udało się wyizolować enzymy, opracować recepturę i uzyskać próbki alkaloidu w laboratorium.

W 1958 r. szwajcarski chemik Albert Hofmann wyizolował psylocybinę z grzybów Psilocybe mexicana. Od tego czasu wielu specjalistów próbowało stwierdzić, jak grzyby produkują ten psychoaktywny związek, by móc go syntetyzować i sprzedawać jako lek na depresję czy zaburzenia lękowe. Dotąd się to jednak nie udawało. Próby komercyjnej hodowli grzybów psylocybinowych także nie były zbyt udane.

By dowiedzieć się, co dokładnie robią grzyby psylocybionowe, autorzy raportu z pisma Angewandte Chemie International Edition zsekwencjonowali genom 2 ich gatunków. Później, na potwierdzenie wstępnych odkryć, za pomocą metod inżynieryjnych uzyskali grzyby i próbki bakterii.

Niemcy opisali 4 enzymy biosyntezy psylocybiny: PsiD, PsiK, PsiM i PsiH. PsiD reprezentuje nową klasę grzybowych dekarboksylaz L-tryptofanu. PsiK katalizuje reakcję fosfotransferu. PsiM jest metylotransferazą, a PsiH monooksygenazą. W ramach łączonej reakcji PsiD/PsiK/PsiM psylocybina powstaje etapami z 4-hydroksy-L-tryptofanu (PsiD, PsiK i PsiM wystarczą, by uzyskać alkaloid w laboratorium).

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Czy zauważyliście czasem, jak wypadkowa szkodliwość substancji wpływa na sposób w jaki wypowiadają się o niej użytkownicy? W wypadku marihuany mamy „trawkę”, „grasik”, „gandzię”, „Marysię”, „zioło” – wszystkie określenia niosące pozytywny ładunek i nie zdarzyło mi się chyba widzieć brzydkiego przezwiska dla tej dość niewinnej używki. A pomyślcie teraz o amfetaminie – zaczyna się podobnie poufale: „spidzik”, „fetka”, „metka”, po czym następuje niesamowita przemiana i w pewnym momencie starzy wyjadacze zaczynają na forum pisać o niej: „ŚCIERWO”.

  • Amfetamina
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Grzyby halucynogenne
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pentedron
  • Przeżycie mistyczne
  • Pseudoefedryna
  • Tabaka
  • Tytoń

zajebisty nastrój, oczekiwanie na wcześniej niedoświadczone halucynacje wizualne, rodzice w domu

Wydarzenie miało miejsce z piątku na sobote 16-17 grudnia, poszedłem do apteki po 3 paki tantum rosy, jako, że nie chciało mi się czekać z dojściem do domu,  wsypałem całość(start 19;30) do pół litrowej butelki wody, nie bez problemów wypiłem cały roztwór. Zgarnąłem 2 ziomków, po czym ruszamy do mnie. Jakieś 500 metrów od klatki zaczynam czuć lekkie otłumienie, ale i radość, czułem się jakby trochę podpity. Wchodzimy do domu, matula robi kawkę, a ja z kolegami słuchamy muzy i rozmawiamy.  W pewnym momencie(start+1.5h) wpatrując się w komputer machnąłem ręką do kolegi

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

popołudnie, mieszkanie kumpla, w tle muzyka. Nastrój całkiem pozytywny. Żyjąc dłuższy czas w abstynencji nastawiałam się na przyjemną fazę.

Nie wiem czy trip, którego ostatnio doświadczyłam zasługuje na miano bad tripa ale z pewnością było to mega INTENSYWNE doświadczenie. Zacznijmy jednak od początku...

Jest sobotnie, leniwe popołudnie. Wieczorem mam zamiar wyjść na koncert, ale wcześniej wpadam do kumpla, coby się wprawić w dobry nastrój. Na początek wychylamy po kieliszku czystej, ale szybko nachodzi mnie ochota na spalenie grassu. Rodzice znajomego wybyli do pracy i mamy mieszkanie tylko dla siebie, zatem nastawiam się na przyjemną i bezstresową fazę.

  • Dekstrometorfan

HELlo !!! Zapraszam do przeczytania mojego trip-reportu!!! :)))




To już moje czwarte spotkanie z DXM. Dlaczego go biorę? Czemu

nie ćpam narkotyków (np. amfy) lub czemu nie palę trawy? Bo

bezpośrednio nie znam osób, które ćpają czy palą. Dopiero

poznaję takie osoby. A do apteki jest zawsze bliżej i łatwiej

skoczyć niż do jakiegoś dilera. Bo to jest tak, że niby

narkotyki są wszędzie: w domu, szkole, na ulicy :) ale żeby ćpać

trzeba znać pewnych ludzi.