Bierny palacz "trawki" straci prawo jazdy

Sąd administracyjny Badenii-Wirtembergii orzekł, że kierowcy można odebrać prawo jazdy, jeśli przez bierne palenie marihuany stracił zdolność prowadzenia pojazdów.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3690

Rozpatrywano odwołanie kierowcy, który wiosną stracił prawo jazdy, ponieważ w jego organizmie stwierdzono obecność THC, czyli substancji czynnej zawartej w marihuanie. THC ogranicza zdolność postrzegania i koncentracji.

Kierowca tłumaczył, że nie palił marihuany. Natomiast dwie godziny przed rozpoczęciem jazdy spędził w klubie muzyki techno, gdzie aż gęsto było od dymu trawki.

Sąd wyszedł z założenia, że decydujące znaczenie ma obecność w organizmie zakazanych substancji, dyskwalifikujących kierowcę. Bierny palacz marihuany może więc odzyskać prawo jazdy dopiero po roku, pod warunkiem przedstawienia pozytywnej opinii lekarza i psychologa oraz świadectwa, że nie zażywał przez ten rok żadnych narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

sebak (niezweryfikowany)

Zrobienie Testu psychologicznego w niemczech kosztuje kupe nerwow i kasy - do 5 Tys. Euro. Psycholog robi z czlowieka durnia !
kolo (niezweryfikowany)

capneły mnie psy jak byłem niezle uspawany i jechałem samochodem a do tego mam skierowanie na badania czy nadal pale a pale i mam pytanie czy jest cos co moze oszukać badanie krwi ? jesli cos wiecie to bardzo prosze o podpowiedz
trzeźwy (niezweryfikowany)

<p>oczywiście, biernie się nawciągał, prawie uwierzyłem. głupota jakaś. naćpany tak samo nie powinien prowadzić jak pijany. a jak faktycznie nie palił to przyniesie wyniki badania i może się ubiegać o wcześniejsze zniesienie kary.</p>
Nicos (niezweryfikowany)

<p>Dziś Policja łapie całą masę nietrzeźwych kierowców. Ale ciekawe jaką zmorą są ludzie po zażyciu narkotyków czy innych dopalaczy.</p><p>A tak przynajmniej może będzie to kolejny krok w stronę i poprawy bezpieczeństwa na drodze i uratowanie kogoś przed zgubnym nałogiem. Takie hiistorie chyba najlepiej przemawiają do wyobraźni</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Coleus Blumei
  • Dekstrometorfan
  • Diazepam
  • Dimenhydrynat
  • DOM
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Klonazepam
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Metylon
  • Miks
  • pFPP
  • Powoje
  • Zolpidem

Nastawienie - długo oczekiwane spotkanie z hajpowymi ćpakami, humor znakomity. Początkowo ładna pogoda, piękne okolice jury krakowsko-częstochowskiej. Sympatyczna atmosfera.

Już rok temu w Dexeleet padł pomysł zorganizowania zbiorowego tripa. Niestety, jak to zwykle bywa – niesubordynacja wzięła górę i skończyło się na chęciach. W tym roku ja i CosmoDo postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Konkrety ustaliliśmy jak zwykle na ostatnią chwilę, jednak nie miało to większego znaczenia. Chętnych było wielu, lecz większość wykruszyła się z różnych powodów. Na placu boju pozostała nas siódemka.

  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

2008r. Różne S&S. Niezbyt właściwe i komfortowe warunki.

Teraz Ty pójdziesz w moje ślady. Zanim odejdę zostawię Ci niezbędne instrukcje przedstawione w tym raporcie, który raportem nie jest, jednakże wątpię, że przygotują Cię one - chociażby w minimalnym stopniu - na to co się wydarzy...

Obok traum były to najsilniejsze doświadczenia w całym moim życiu. Zostałam dosłownie zmiażdżona, zmielona i wypluta przez coś zupełnie różnego od klasycznej wersji rzeczywistości, nawet od rzeczywistości dość mocno zmienionej psychodelikami. Nie doznałam czegoś podobnego nigdy wcześniej, nic nie przygotowało mnie na przejście.

  • Ketamina
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Impreza klubowa ze znajomymi, nastrój bardzo pozytywny, "imprezowy szał"

Spisanie tego krótkiego tripraportu uznałem za stosowne jako, iż było to moje pierwsze zetknięcie z Ketą, w dodatku w anturażu imprezowym. A ponieważ niewątpliwie wielu podąży jeszcze obraną przeze mnie ścieżką, przeto pozostawię po sobie ten lichy pomniczek by i oni z mego doświadczenia zaczerpnąć mogli przed swym debiutem.