WEKTOR ALE
Zamiast formułować zarzuty w rodzaju wprowadzania do obrotu szkodliwych substancji, śledczy skupił się na zatruciach trójki nastolatków.
Zamiast formułować zarzuty w rodzaju wprowadzania do obrotu szkodliwych substancji, śledczy skupił się na zatruciach trójki nastolatków.
Toruński sanepid, zmęczony bezowocną walką ze sklepem na starówce handlującym dopalaczami, poprosił o pomoc Prokuraturę Toruń Centrum Zachód. Ta śledztwo przeprowadziła i umorzyła. Sanepid odwołał się do sądu, który w kwietniu przyznał mu rację i polecił przeprowadzić śledztwo jeszcze raz.
Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód nie poszła w śledztwie w oczekiwanym kierunku art. 165 par. 1 pkt. 2 („Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, albo mienia w wielkich rozmiarach, wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje”), tylko zbadała trzy przypadki prawdopodobnych zatruć dopalaczami nabytymi w sklepie na starówce. A to donikąd jej nie doprowadziło. „W toku postępowania przygotowawczego ustalono, ze Szymon W., Kamil K. i Izabela B. zażyli m.in. środki zastępcze (dopalacze - przyp. red.) nabyte w Toruniu przy ulicy (tu adres).
Sąd podziela stanowisko prokuratora co do tego, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zażyciem środków zastępczych a agresją i utratą świadomości w przypadku Szymona W., albowiem wcześniej zażywał on także inne substancje psychoaktywne i spożywał alkohol. Podobnie ocenić należy wpływ zażycia środków w przypadku Kamila K., u którego poziom stężenia amfetaminy w moczu był tak wysoki, że istniał problem z jego zbadaniem. Izabela B. nie wykazywała natomiast żadnych zachowań, które można ocenić jako stwarzające bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia” - czytamy w uzasadnieniu do kwietniowej decyzji sądu.
Dalej sędzia Joanna Becińska wskazuje prokuraturze, że poszła tropem nieodpowiednim, niezgodnym też z intencją zawiadamiającego. „Już z pierwszego pisma (sanepidu - przyp. red.) wynika, że substancje identyfikowane w środkach zastępczych wykazują działanie psychoaktywne, stanowiące zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi.
W toku postępowania pominięto kwestię tego, czy wytwarzanie i (lub) wprowadzanie do obrotu przedmiotowych substancji mogło skutkować sprowadzeniem niebezpieczeństwa (...)” - głosi treść uzasadnienia.
W jego finale sędzia przypomina, że aby kierować zarzuty w rodzaju wspomnianego art. 165 par. 1 pkt 2 Kodeksu karnego, należy wykazać, że szkodliwość substancji miała taki charakter i wagę, że czyniła realnym zagrożenie ludzkiego życia lub zdrowia w poważnym stopniu i miała charakter niebezpieczeństwa powszechnego. Aby do takich wniosków dojść, trzeba jednak zlecić biegłym przygotowanie stosownej opinii. Prokuratura tego nie zrobiła.
„Organ postępowania przygotowawczego powinien raz jeszcze dokonać oceny materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy pod kątem wyczerpania znamion występku z art. 165 par. 1 pkt. 2 kk, rozważyć konieczność zasięgnięcia opinii biegłych” - kończy sędzia Joanna Becińska.
Postępowanie podjęto na nowo.
(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
nazwa substancji: benzydamina (tantum rosa)
poziom doświadczenia: pierwszy raz benzydamina, wczesniej mj, dxm, alkohol
metoda zażycia: doustnie
set&setting: najpierw w mieszkaniu, pozniej wycieczka po pubach
czy dane doświadczenie mnie zmieniło? : jak kazde inne
Substancja: ok. 370 mg fosforanu kodeiny wyciagnietej z antidolu
Doswiadczenie : amfetamina, efedryna, tramal, clonezapanum, alprazolam, diazepam, propan - butan, dxm, marihuana, haszysz, karbamazepina, rispolept (:p), promazyna, alkohol, absynt :p, "and a whole galaxy of multi - colored uppers, downers, screamers, laughers" ;)" ktorych nazw juz nie pamietam ;)glownie z powodu mej dziurawej glowy
Czas akcji: 27 lutego roku panskiego 2004; start okolo godziny 11 rano (w poludnie czy jak kto chce)