Proces króla dopalaczy. Zeznawał mężczyzna, który produkował narkotyk "zombie"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP | Aleksander Kuźniar
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

105

Przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga trwa proces Jana S. tzw. króla dopalaczy, oskarżonego o kierowanie grupą handlującą dopalaczami, narażanie życia i zdrowia ponad 16 tysięcy osób, z czego 5 zmarło. We wtorek zeznawał Adam L., który miał zajmować się produkcją substancji alpha PVP potocznie zwanej narkotykiem "zombie" czy "flakką".

We wtorek w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga odbyła się kolejna rozprawa w procesie "króla dopalaczy W jej trakcie sędzia m.in. odczytała protokoły z przesłuchań Adama L. Wynika z nich, że mężczyzna zajmował się produkcją substancji odurzającej.

Adam L przyznał w sądzie, że był klientem sklepu z dopalaczami, a po jakimś czasie nauczył się syntezować substancję o nazwie alpha PVP potocznie zwanej narkotykiem "zombie" lub "flakką".

"Wiedziałem jak tą jedną, konkretną substancję zrobić. Recepturę zobaczyłem w filmiku zamieszczonym w internecie" - mówił przed sądem.

Z jego wyjaśnień wynika, że na początku udało mu się zsyntezować 5 gramów tego narkotyku, a po jakimś czasie nawiązał współpracę dotyczącą jego produkcji. Alpha PVP miała powstawać w laboratorium, na które przerobiono jeden z budynkom w Myślenicach.

Adam L przyznał, że zażywał wytwarzaną przez siebie substancję. "Oddziaływanie środka, który kupowałem wcześniej, a tego, który wytwarzałem było podobne" - mówił.

Dodał, że to "najgorszy w oddziaływaniu narkotyk", a jednym z objawów po jego zażyciu było bardzo silne pobudzenie i "momentami odrealnienie".

Adam L stwierdził też, że umówił się na wyprodukowanie za pieniądze 80 kilogramów tej substancji, ale ostatecznie wytworzył jej około 4-6 kilogramów. Wskazał, że w sprawie produkcji al phy PVP kontaktował się z różnymi osobami, ale nie z oskarżonymi i że "nigdy nie widział oskarżonych". Dodał, że narkotyk syntezował z dowożonych mu chemikaliów. Adam L. zeznawał zdalnie.

Jan S. odpowiada za popełnienie 17 przestępstw

Proces przeciwko Janowi S., jego ojcu Jackowi S., partnerce "króla dopalaczy" Paulinie C. i mężczyźnie, który miał zakładać konta służące do prania pieniędzy z dopalaczy rozpoczął się w marcu 2021 roku.

Jan S. od powiada w nim za popełnienie 17 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wprowadzeniem do obrotu, głównie w drodze sprzedaży internetowej, szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia lub życia środków zastępczych zawierających substancje o działaniu psychoaktywnym, a także wytwarzania oraz udzielania takich środków.

Ponadto Jan S. odpowiada przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tysięcy osób, wprowadzenia do obrotu ponad 350 kilogramów dopalaczy, nabycie znacznej ilości substancji psychotropowych, pranie brudnych pieniędzy, nakłanianie do pośrednictwa w obrocie dopalaczami, a także zmuszanie lub pomocnictwo do posługiwania się fałszywymi dokumentami tożsamości. Aktem oskarżenia objęto również partnerkę Jana 5.- Paulinę C., której prokuratura zarzuca blisko czteroletni udział w procederze wprowadzania do obrotu niebezpiecznych substancji, a także przestępstwo prania brudnych pieniędzy, ojca Jana S. - Jacka S., z zawodu adwokata, któremu w toku śledztwa przedstawiono zarzuty prania brudnych pieniędzy oraz mężczyznę, który na potrzeby przestępczego procederu udostępniał grupie Jana S. swoje rachunki bankowe oraz utworzył na terenie Słowacji spółkę handlową, której operacje -finansowe miały ukryć stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków pieniężnych.

"Król dopalaczy" był poszukiwany dwoma listami gończymi

Z aktu oskarżenia wynika, że "król dopalaczy" pośrednio przyczynił się do śmierci 16-letniego Filipa z Warszawy, 15-letniego Damiana z Biłgoraju, 23-letniego Artura z Radomia i dwóch młodych Polaków: Mateusza i Krystiana, których ciała 12 lutego 2018 roku ujawniono w Rugby w Wielkiej Brytanii. 18-letni Bartek ze świdnika i Ania ze Strzelec Opolskich zostali odratowani w szpitalu. Wszyscy zatruli się fentanylem zawartym w jednym ze sprzedawanych specyfików.

"Król dopalaczy" był poszukiwany dwoma listami gończymi, w tym Europejskim Nakazem Aresztowania. Ukrywał się głównie w Holandii. Był tam nawet zatrzymywany w maju 2018 r., ale tamtejszy sąd nie zgodził się na jego aresztowanie i wyznaczył kolejny termin posiedzenia. W międzyczasie "król' zniknął. Został zatrzymany 3 stycznia 2020 r. w Milanówku, w okolicach domu swoich rodziców i od tamtej pory przebywa w areszcie śledczym.

Następny termin rozprawy 'króla dopalaczy" sąd wyznaczył na 26 października. Jan S. jest oskarżony także w innym procesie, który toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Odpowiada w nim m.in. za podżeganie do zabójstwa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, prokuratora i policjantów, którzy rozbili grupę handlującą używkami.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Substancja: tramadol


Sposób zażycia: dożylnie


Doświadczenie w opioidach: kodeina, tramadol, fentanyl, opium, loperamid








Postanowilismy załadowac w trzy osoby. Ja, mój stary, dobry kumpel i trzeci, który już używał tramadolu w ten sposób. Do odkażania wszystkich rzeczy niezbędnych przy przygotowaniu iniekcji używalismy wódki marki Absolwent. Najpierw załadowal sobie kumpel z doświadczeniem w iniekcjach dożylnych. Następnie, idąc za przykładem, wstrzykiwałem ja.


  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Tripraport
  • Tytoń

Pozytywne, chęć wyszalenia się po okresie lockdown'u

Szczęście, uczucie do którego wielu w życiu dąży, ale nie każdy wie jak to osiągnąć. Zastanawiali się nad tym artyści, filozofowie, naukowcy i ja. Czy szczęście to jest to na co pracuje się całe życie, czy jest ono wywołane przez konkretne okoliczności. Odpowiedź na pewno nie jest jednoznaczna i u każdego jest inna, ale ja chcę się dowiedzieć co w moim przypadku ono oznacza i w tym raporcie chciałbym wam to przedstawić.

  • Grzyby halucynogenne

Cała rzecz zaczęła się wieczorem około 22 w niedziele... Miałem przygotowane około 60 grzybków z czego zjadłem 40,resztę zostawiając na później w razie braku efektów.:)) Zdecydowałem się tripować w domu jako miejscu bezpiecznym i komfortowym...