REKLAMA




Monar ostrzega: Dealerzy testują nowe dopalacze. Klienci stają się królikami doświadczalnymi

Dealerzy dopalaczy zaczęli testy z nowymi substancjami - alarmuje Monar. To efekt zaostrzenia kilka dni temu prawa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
Marek Wiosło
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1040

Dealerzy dopalaczy zaczęli testy z nowymi substancjami - alarmuje Monar. To efekt zaostrzenia kilka dni temu prawa. Według noweli ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dopalacze są teraz traktowane na równi z narkotykami, a substancje zakazane określa odtąd minister zdrowia, a nie jak do tej pory Sejm. "Potrzeba technologii, markerów i laboratoriów, a nie tylko zmiany prawa" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Grzegorz Wadowski z krakowskiego Monaru. I dodaje, że obawia się, iż na celowniku prawa będą teraz konsumenci, a nie osoby odpowiedzialne za produkcję i handel dopalaczami. "Dziś, by zaopatrzyć się w dopalacze, wystarczy mieć dostęp do internetu i wiedzieć, czego szukać. To jest przerażające" - twierdzi Wadowski. Ostrzega, że szczególnie niebezpieczne są dopalacze, które naśladują działanie marihuany. A to właśnie takich dopalaczy sprzedaje się najwięcej.

Według specjalistów Monaru producenci dopalaczy zaczęli testy nowych substancji, które nie są jeszcze zakazane. Chcą sprawdzić, które z nich najlepiej odpowiadają oczekiwaniom ich klientów.

Przed zaostrzeniem prawa miała miejsca tak zwana pierwsza fala zatruć dopalaczami. Producenci po prostu wiedzieli, które z nich staną się nielegalne, dlatego je mieszali lub wyprzedawali.

Teraz zaczęła się druga fala - mówi Bartosz Michalewski z Monaru. Dystrybutorzy wrzucają na rynek szereg nowych substancji psychoaktywnych. Sami nie znają ich składu. Tych substancji jest tak dużo, że nie wiedzą, jak mogą one zadziałać. Klienci, którzy je zażywają, stają się nieświadomie królikami doświadczalnymi - ostrzega specjalista Monaru.

"Za intencjami muszą stać narzędzia"

Ponad połowa osób zgłaszających się do krakowskiego Monaru jest uzależnionych od dopalaczy. Są to osoby coraz młodsze.

Od kilku dni działa nowe prawo, które traktuje dopalacze tak samo jak narkotyki. Nowela o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje 3 lata więzienia za posiadanie znacznej ilości dopalaczy i nawet 12 lat za handel tymi środkami. To krok w dobrym kierunku, ale może niewiele zmienić - mówi Grzegorz Wadowski z krakowskiego Monaru.

Ustawa zmienia procedury wpisywania środków na listę substancji zakazanych. Do tej pory zajmował się tym Sejm: posłowie musieli głosować, które substancje można zakazać, a które nie. Teraz będzie zajmował się tym minister zdrowia, ma to być więc o wiele szybsza ścieżka.

Tak naprawdę do tego wszystkiego potrzeba technologii, markerów i laboratoriów a nie tylko zmiany prawa. Policjanci muszą wiedzieć, co wykrywać i czego szukać. Mam mieszane uczucia, co to tych zmian. Do tej pory prawo niewiele pod tym względem zmieniło, to pokazuje historia walki z narkotykami. Nie wiem, czy hurtowe wrzucanie środków na listę substancji zakazanych spowoduje to, co chcielibyśmy osiągnąć, czyli efekt ograniczenia używania substancji psychoaktywnych. Za intencjami muszą stać narzędzia - mówi Wadowski.

Tak zwane dopalacze to często różne, wymieszane psychoaktywne substancje produkowane dzięki syntezie chemicznej w laboratoriach. Produkowane są po to, by ominąć regulacje prawne i politykę antynarkotykową, dlatego bardzo często ich skład chemiczny się zmienia i ewoluuje. Tradycyjne narkotyki jak na przykład amfetaminę czy heroinę łatwiej było śledzić, ponieważ była to jedna substancja znana służbom. Dopalacze zaś co chwilę zmieniają swój skład, a część z nich ma w składzie substancje zupełnie legalne. Samych substancji psychoaktywnych, które można użyć do produkcji dopalaczy, jest ponad 12 tysięcy. Prawo nie nadąża za narkotycznymi laborantami, kiedy politycy zmierzają do zakazania jakieś substancji, na rynku pojawia się inna o nieznanym składzie. Dopalacze występują w różnych formach, jako tabletki, jako proszek czy susz. Sprzedawane są często w foliowych małych opakowaniach jako amulety czy środki kolekcjonerskie. Bardzo często jest na nich napis, że nie nadają się do spożycia.

Obawiam się, że na celowniku prawa będą konsumenci dopalaczy, a przecież chcemy wyeliminować ich handel i produkcję. Konsumenci to ludzi, którzy często mają opłakaną sytuację życiową. Im trzeba pomóc, a nie karać - powiedział Grzegorz Wadowski w rozmowie z reporterem RMF FM.

W Polsce dopalacze bardzo szybko zastępują tradycyjne narkotyki

Jeszcze 10 lat temu mieliśmy osoby uzależnione od heroiny, amfetaminy, dziś to drastycznie się to zmieniło. Większość z nich zaczęła brać dopalacze i tak naprawdę nie wiedzą, co biorą, bo posługują się tylko nazwami handlowymi - wyjaśnia przedstawiciel krakowskiego Monaru.

Większość uzależnionych zaczęła kupować dopalacze, ponieważ są one o wiele łatwiej dostępne, a przede wszystkim tańsze.

Kiedyś, żeby kupić narkotyki tradycyjne, trzeba było znać kogoś, kto znał kogoś, kto miał dostęp i kontaktu. Dziś by zaopatrzyć się w dopalacze, wystarczy mieć dostęp do internetu i wiedzieć, czego szukać. To jest przerażające - twierdzi Wadowski.

Przed skutkami zażywania dopalaczy ostrzega jeden z uzależnionych.

Przestałem brać kilka miesięcy temu, a nadal mam skutki uboczne. Czasami zawieszam się na czymś, nie mogę zebrać myśli i nadal mam omamy słuchowe i wzrokowe. Ja przestałem brać, bo zacząłem się robić agresywny. Część moich znajomych po dopalaczach jest w szpitalach, niektórzy już nie żyją - mówił nam podopieczny krakowskiego Monaru, który prosił o anonimowość.

Szczególnie niebezpiecznymi substancjami działającymi na psychikę są te substancje i dopalacze, które naśladują działanie marihuany. To właśnie takich dopalaczy sprzedaje się najwięcej.

Na rynku jest kilkaset substancji naśladujących działanie marihuany, o wiele bardziej niebezpiecznych, ale za to bardziej dostępnych i tańszych. Ludzie zagrożeni karą więzienia za posiadanie marihuany na własny użytek, wolą teraz kupić jakieś nowe dopalacze - mówią wprost krakowski specjaliści Monaru.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)

Komentarze

v323 (niezweryfikowany)
"Konsumenci to ludzie, którzy często mają opłakaną sytuację życiową. Im trzeba pomóc, a nie karać" - słuszna koncepcja, nie mająca jednak żadnego odzwierciedlenia we wprowadzanych zmianach prawnych. Ustawodawca albo nie ma świadomości istoty problemu, albo ma ten problem w "głębokim poważaniu". podobnie zresztą jak tzw. szary obywatel - wystarczy poczytać wpisy pod artykułami w ogólnokrajowych portalach: "niech ćpają i się wykończą, będzie spokój, niech się ćpuny leczą z własnej kieszeni, selekcja naturalna rozwiąże problem" itp. itd. Wiele problemów psychiatrycznych udało się wyprowadzić na szerokie wody, ale problem narkomanii niestety się do nich nie zalicza i nie zanosi się na to, żeby coś się zmieniło w najbliższej przyszłości. Ustawodawca uważa, że lepiej posadzić ćpuna za kratki, niż spróbować przywrócić go społeczeństwu. Przykre i niehumanitarne.
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Inne
  • Marihuana
  • Miks

Ponury lipcowy wieczór w środku tygodnia, deszczowo. Wnętrze mieszkania.

– To w końcu bierzemy dwa papiery czy jeden? – dopytuje się F.

– Bierzemy dwa. Ja się nie boję. – odpowiadam.

– Dobra, to po jednym z każdego.

  • Benzydamina

Substancja 1-benzylo-3-[3-(dimetylo-amino)-propoksy]-1H -indazol czyli benzydamina środek zawarty w Tantum Rosa -zing do przemywania pochwy, no ale rulez (razy 2) .





Doświadczenie:

ganja, aviomarin, dxm, efedryna, tramal i chyba coś jeszcze. tantum rosa pierwszy raz.


Ja: 18 wiosna będzie na wiosnę :)





Nastawienie: Pozytywne, czuje się troche słabo, choroba albo coś, ale OK. Trochę się obawiam bo strasznie nie lubie się katowac niedobrym huyostwem.




  • Marihuana

  • AMT

od prawie 2 lat mam problemy ze znalezieniem lsd...dlatego okolo roku temu zaczalem szukac za alternatywami...tym sposobem czytajac erowid/tikhal/alt/drugs.psychedelics natknalem sie na alpha-methyltryptamine(AMT) rowniez znane jako it-290...ku mojemu zdziwieniu okazalo sie ze AMT jest legalne...nastepnym krokiem bylo znalezienie miejsca w ktorym moge to kupic...tutaj spory uklon w strone internetu...wpisuje "research chemicals" w google i moim oczom ukazuje sie sporo firm ktore sprzedaja amt...cena od 60 do 120 $ za grama...na mocny trip amt potrzeba 50 milgramow (prosty rachunek za okolo