30 zatrzymanych za narkotyki na festiwalu muzyki elektronicznej

30 osób posiadających różnego rodzaju narkotyki zatrzymali policjanci w czasie festiwalu muzyki elektronicznej "Soundtropolis", który odbywał się na terenie ruin zamku ogrodzienieckiego w Podzamczu (Śląskie) - poinformował kom. Piotr Bieniak.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1932
30 osób posiadających różnego rodzaju narkotyki zatrzymali policjanci w czasie festiwalu muzyki elektronicznej "Soundtropolis", który odbywał się na terenie ruin zamku ogrodzienieckiego w Podzamczu (Śląskie) - poinformował kom. Piotr Bieniak. "Najmłodszy z zatrzymanych, 16-latek, miał przy sobie amfetaminę. Łącznie przechwycono ponad 120 działek amfetaminy, 26 gramów marihuany, kilka gramów haszyszu, 12 tabletek ecstasy i 13 tabletek metaamfetaminy" - powiedział Bieniak. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty posiadania narkotyków i po przesłuchaniu zwolniono do domu. Za posiadanie narkotyków może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

pytajnik (niezweryfikowany)
to w koncu do 5 czy do 8lat?czy to PAP jest zle poinformowana,czy to moze jednak ja?btw. to szok co sie dzieje w te wakacje z tymi nalotami.jak tak dalej pojdzie to za rok zostana nam tylko imprezy typu lato z radiem lub sopot z tefauenem...
Anonim (niezweryfikowany)
ty Ziomal, podaj swoje GG to Ci troszkie Gandzi podeslem...nie z Niderlandufff szpszeto niestety...
Anonim (niezweryfikowany)
12 tabletek extasy i 13 metamfetaminy?? znaczy czym sie to rozni, bo zgłupiałem ;] :D
Carlito (niezweryfikowany)
[quote=Anonim]12 tabletek extasy i 13 metamfetaminy?? znaczy czym sie to rozni, bo zgłupiałem ;] :D[/quote] emm nie myl tego z kółkami to co innego, metamfetamina jak sama nazwa wskazuje to pochodna amfetaminy tylko ,że jest to gorsze gówno .
agquarx
[quote=Anonim]12 tabletek extasy i 13 metamfetaminy?? znaczy czym sie to rozni, bo zgłupiałem ;] :D[/quote] Where is down?
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy

Hej ludzie, Uwielbiam Was.

  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Wszyscy utrzymywaliśmy dobry nastrój psychiczny, byliśmy pełni nadziei, że nurt doświadczenia psychodelicznego zniesie nas na spokojne wody. Tkwimy silnie w paradygmacie holistycznym. Cele były podzielone. Naszym celem były mistyczne oświecenia, a nowicjusza zapoznanie z bardziej egzotycznymi stanami świadomości i obserwacja nas. I ku naszej uciesze po części intencje te dało się wprowadzić w życie. Setting: Naszym otoczeniem była połać lasu znajdująca się w dolinie, z przepięknym jeziorkiem okrytym płachtą leśnych gęstwin i iście z bajki wyjętą roślinnością. Wszystko działo się w porze dziennej. Pogoda była w kratkę, słoneczko i chmury. Modele interpretacyjne: Ci, którzy tutaj byli skwaszeni postrzegają się jako akolitów, czczących uniwersalną boskość, jedynego demiurga udostępnianego zgodnie ze źródłosłowiem przez enteogeny. Zgrzybiony był początkującym, kimś pragnącym przejść próbę świadomości. Kultogeny traktowaliśmy jako narzędzia umożliwiające nam doświadczenie magii, jako swego rodzaju różdzki, za pomocą których "jedno zaklęcie" przenosi w światy równoległe.

Była to sobota wg. prognoz ostatnia szansa na wypady na łono natury. Tak się szczęśliwie złożyło, że niedawno uzyskałem dostęp do kwasa. :D Więc postanowiliśmy ową sobotę należycie wykorzystać. Ogólnie zamierzałem napisać w tym roku szereg ośmiu tripraportów opisujących osiem "godnie przeżytych" sabatów, ale warunki pogodowe nie pozwoliły. Nowością było dla mnie, że tym razem jadłem w tercecie przyjaciół, z których jeden był nuworyszem i nie otwierał jeszcze bram percepcji aż tak. Nasz prowiant w gruncie rzeczy składał się na zakupione soki owocowe i gumy smakowe.