Dwulatek z objawami zatrucia narkotykami

Dwuletni chłopczyk z Jaworzna (woj. śląskie) trafił do szpitala z objawami zatrucia środkami odurzającymi. Jego matce postawiono zarzut posiadania narkotyków. O sprawie poinformowała policja.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2280

Wstępne badania toksykologiczne wykazały w organizmie dziecka obecność amfetaminy, metaamfetaminy i ekstazy. 21-letnia matka tłumaczyła, że jej syn znalazł woreczek z nieznaną substancją podczas zabawy w piaskownicy i nim zdążyła zareagować, połknął jego zawartość powiedział Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji.

Po rozmowie z chłopcem policjanci ustalili natomiast, że zjadł on podejrzane cukierki znalezione w domu. Matka jest podejrzana o posiadanie środków odurzających, grozi jej kara do trzech lat więzienia. Do wyjaśnienia zatrzymano także jej 23-letniego znajomego.

Z policyjnych ustaleń wynika ponadto, że także kilka miesięcy temu - w marcu tego roku - ten sam chłopczyk trafił do szpitala z podejrzeniem zatrucia środkami psychotropowymi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

5KiloJointuf (niezweryfikowany)

nie odpowiedzialna kretynka, dropsy dropsami ale jak ma sie dzieciaka w domu to trzeba to chowac..... <br>
... (niezweryfikowany)

nie odpowiedzialna kretynka, dropsy dropsami ale jak ma sie dzieciaka w domu to trzeba to chowac..... <br>
ALinkA (niezweryfikowany)

Jasne, wsadźcie matke na trzy lata, na pewno wplynie to wspaniale na psychike i cale dalsze życie dziecka. Wy jebane skurwysyny. Aleksandrze Kwaśniewski, ty chuju zasrany w dupe pierdolony. Za ten podpis pod ustawą, to powinieneś zostać powieszony na najbliższej latarni i mam nadzieję, że w przyszly czwartek spotka Cię, skończony debilu śmierdzący jak cap, to na co naród czeka z utęsknieniem i wszystko pójdzie zgodnie z planem. Ku Chwale Ojczyzny! Allah Akbar!
sloma (niezweryfikowany)

Jasne, wsadźcie matke na trzy lata, na pewno wplynie to wspaniale na psychike i cale dalsze życie dziecka. Wy jebane skurwysyny. Aleksandrze Kwaśniewski, ty chuju zasrany w dupe pierdolony. Za ten podpis pod ustawą, to powinieneś zostać powieszony na najbliższej latarni i mam nadzieję, że w przyszly czwartek spotka Cię, skończony debilu śmierdzący jak cap, to na co naród czeka z utęsknieniem i wszystko pójdzie zgodnie z planem. Ku Chwale Ojczyzny! Allah Akbar!
Was (niezweryfikowany)

!!!
Sloma (niezweryfikowany)

!!!
pio (niezweryfikowany)

&quot;coraz mlodsi zarzywaja narkotyki&quot;
Spikee_P (niezweryfikowany)

!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Set & Settings: suszarnia przerobiona na salon w klatce kumpla, potem zmiana warunków

Doświadczenie (wtedy): THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat,

17 lat, 70 kilogramów

TR dotyczy moich lotów po zażyciu 15 tabletek pięćdziesięciomiligramowego Aviomarinu (3 opakowania)

  • Gałka muszkatołowa

Nazwa substancji: Gałka muszkatałowa

Dawka, metoda zażycia: około 7-10g, doustnie

Set & setting: Puste mieszkanie, godz. 21:30, matka miała wrócić za ok. 40 min. Wątpiłem czy poczuje jakiekolwiek efekty działania gałki


3.07.2004r.


* godz. 9:20


  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

okoliczności: powrót po latach do domu, niedawne wyjście z psychiatryka nastawienie: raczej pozytywne, było mi wszystko jedno, kiedy i jak się to skończy

Słowem wstępu: wyszedłem właśnie z psychiatryka, gdzie byłem, bo hmm... bo podobno mogłem umrzeć, z raczej nieistotne jakich powodów i przez różne jednostki chorobowe mojego mózgu. Bywa i tak, nieważne. W każdym razie po 3 latach liceum w innym mieście i zdanej mimo wszystko na psychotropach maturze (nie wiem jak, nie pamiętam swojej matury) wróciłem wreszcie do domu próbować chociaż trochę posklejać życie do kupy.