31 zatrzymanych za narkotyki na imprezie Mayday

Kontrole były bardzo dokładne. Psy wyczuwały narkotyki nawet u osób, które co prawda tego dnia nie miały ich przy sobie, ale kiedyś nosiły je w kieszeniach swoich ubrań. Stróże prawa skontrolowali kilkaset osób"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/PAP

Odsłony

609

31 osób posiadających przy sobie narkotyki zatrzymano podczas odbywającego się w miniony weekend w Spodku festiwalu muzyki elektronicznej Mayday. Policja wraz z celnikami co roku kontroluje tę imprezę i za każdym razem zatrzymuje osoby z narkotykami.

Gromadzący co roku tysiące fanów festiwal Mayday zorganizowano w Katowicach po raz 18. Podobnie jak w poprzednich latach, jej uczestników sprawdzało kilkudziesięciu policjantów i celników z psami szkolonymi do poszukiwania narkotyków.

"Mimo że uczestnicy koncertu wiedzieli o kontrolach, funkcjonariusze zatrzymali 31 osób, które miały przy sobie narkotyki" - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka katowickiej policji kom. Aneta Orman. Zatrzymane w tym roku osoby miały przy sobie tabletki ecstasy, marihuanę oraz amfetaminę.

"Kontrole były bardzo dokładne. Psy wyczuwały narkotyki nawet u osób, które co prawda tego dnia nie miały ich przy sobie, ale kiedyś nosiły je w kieszeniach swoich ubrań. Stróże prawa skontrolowali kilkaset osób" - wskazała Orman.

Policjanci z wydziału antynarkotykowego katowickiej komendy miejskiej, funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego oraz Straży Granicznej zatrzymali 31 osób, które posiadały łącznie blisko sto tabletek ecstasy, 39 gramów marihuany oraz prawie 18 gramów amfetaminy. Każdy z zatrzymanych trafił do policyjnego aresztu. O ich dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. Festiwal Mayday po raz pierwszy odbył się w 1991 r. w Berlinie. Od kilkunastu lat polska edycja imprezy odbywa się w Katowicach.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)

Komentarze

Gru (niezweryfikowany)

Zamiast walczyć z bandytyzmem robią sobie statystyki
BGR (niezweryfikowany)

Do biorących marihuanę, zróbcie tak- jeśli któryś z was ma psa (najlepiej takiej samej rasy jak np. policyjny koks), wytresujcie go w szukaniu marihuany (dawać mu kiełbasę jak znajdzie), potem będzie można przetestować metody przenoszenia środka, -psy policyjne można np. zmylić przez rozlanie cuchnącej cieczy -np. nafty.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Bardzo dobry, duża ekscytacja i ciekawość, ale bez niepokoju (ze względu na wcześniejsze doświadczenia psychodeliczne, i wydaje mi się że dosyć dużą samokontrolę). Miejsce podróży wśród natury (choć nie do końca dzikiej, bo był to park), w razie czego przygotowane tripkillery.

Ten tripraport jest opisem mojego pierwszego razu, z własnoręcznie wychodowanymi psilocybe cubensis mckennai. Cała hodowla zajęła jakieś 3 tygodnie, i przebiegła bez większych problemów, toteż gdy ostatni grzybek zrzucił zasnówkę, natychmiast wszystkie ususzyłem, i przygotowałem się do sprawdzenia. Na pierwszy test zaprosiłem dwie osoby, które będę nazywać K i M. Set&Setting: Bardzo pozytywny, zero niepokoju, spora ciekawość.

  • Lorazepam

Nazwa specyfiku: Lorafen 2mg [sa tez 1 mg], substancja: Lorazepanum





Poziom doswiadczenia: ten lek jadlem pierwszy raz. Mialem kontakt z:

alkoholem [wiele razy], nikotyna [wiele razy], marihuana [wiele razy],

amfetamina [4x], Klonozepanum [przez tydzien], SD [raz] oraz z galka

muszkatalowa [raz].





Dawka oraz metoda zaaplikowania: jedna tabletka [2mg], doustnie.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Zazwyczaj w samotności

Czytając raport Lili pod tytułem "THC: Uwięzienie we własnym umyśle" postanowiłam podzielić się swoją historią. Miał to być krótki komentarz do jej raportu, jednak poniosło mnie i uznałam, że zasługuje to na osobny raport.

Zanim jednak przejdę do meritum zacznę przydługawym, refleksyjno-depresyjnym wstępem, żeby nakreślić mniej więcej obraz swojej osoby i swojego doświadczenia z marihuaną.

  • Grzyby halucynogenne


.


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


.


jesli kiedys napisze z tego trip report, to znaczy, ze wszystko


poszlo na


marne...