Koncert Jamala odwołany. Muzycy siedzą w areszcie

Policja zatrzymała w Krakowie grupę muzyków z zespołu Jamal. - Podczas rutynowej kontroli u trzech mężczyzn znaleziono skręty oraz torebkę foliową z białym proszkiem.

Konkormir

Kategorie

Źródło

Błażej Strzelczyk / Gazeta.pl

Odsłony

4998

Policja zatrzymała w Krakowie grupę muzyków z zespołu Jamal.

- Podczas rutynowej kontroli u trzech mężczyzn znaleziono skręty oraz torebkę foliową z białym proszkiem. Muzycy przebywają w areszcie - informuje nadkomisarz Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Zespół Jamal miał zagrać w sobotę studenckim klubie Kwadrat podczas Cracow Reggae Festival.

- Do zatrzymania doszło przed koncertem. Policjanci, obserwując dziwne zachowanie trzech mężczyzn, postanowili ich wylegitymować. Okazało się, że mężczyźni mają przy sobie skręty. Po chwili rozmowy z policją jeden z nich wyrzucił za siebie foliową torebkę z białym proszkiem - mówi "Gazecie" Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.

Wśród zatrzymanych jest dwóch muzyków zespołu Jamal: wokalista Tomasz M. oraz Wojciech Ł. Trzeci zatrzymany Bartosz J., zdaniem menedżera zespołu, nie jest członkiem Jamala. Koncert grupy został oczywiście odwołany. Byłem dosłownie minutę po zatrzymaniu. Nie widziałem, żeby chłopaki trzymali skręta. Sprawy torebki z białym proszkiem nie komentuję. Nie wiem, czy chłopaki mogli ją mieć przy sobie - komentuje Bartosz Głowacki, menedżer zespołu. Na Facebooku rozgorzała dyskusja. Fani zespołu zastanawiają się, dlaczego Jamal nie zagrał w Krakowie.

Organizator festiwalu opublikował lakoniczne wyjaśnienie.

"Daliśmy ciała jutro usłyszycie/przeczytacie, dlaczego Jamal nie zagrał. My osobiście mocno przepraszamy i obiecujemy, że w maju chłopaki zagrają a dla Was (posiadaczy biletów) oczywiście wstęp free. Wina za nieobecność Mioduli z ekipą nie leży ani po naszej, ani po zespołu stronie" - to ostatni wpis, jaki pojawił się na oficjalnym profilu na Facebooku Cracow Reggae Festival.

Maciej Ślósarz z klubu Kwadrat nie chce komentować zdarzenia.

- My tylko wynajmowaliśmy salę. Wiem, że zarówno organizatorzy, jak i zespół zapowiadają, że Jamal zagra w innym terminie - mówi Ślósarz. Jak zapewnia Mariusz Ciarka, zatrzymanie nie było planowane, nikt też nie wezwał na miejsce patrolu policji.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Co ma znaczyć dziwne zachowanie??? Jeśli nie kradne i nie wydzieram się to moge zachowywac sie jak chce co to jakies NWO`owskie metody spogladania na ludzi??Jęsli mam ochote to moge biegac skakac smiac się stac na głowie dopóki nie krzywdze osob postronych. Beszczelnosc policji i kontrola nie zna juz granic w tej Polsce.</p>
Bogdan (niezweryfikowany)

<p>"Policjanci, obserwując dziwne zachowanie trzech mężczyzn" uwielbiam to. 3 młodych meżczyzn sotjacych sobie, a nie daj boże majacych na głowie kaptury, to już zdecydowanie dziwne zachowanie i potrzeba wylegitymować. Psy jebane by sie zajeły czymś powąznym</p>
Maska (niezweryfikowany)

<p>nieoficjalnie mówi się że mieli przy sobie ketony - byli ujarani i na prochach.</p><p>&nbsp;</p><p>dobra - koleś wyjebał kiepa dżoja jak podjechały psy - to rozumiem, ale jak ten kolo mógł wyrzucić za siebie "biały woreczek" na oczach policji? - idiota</p>
Reggaekoksik (niezweryfikowany)

<p>Dobra, świat uratowany tylko co teraz biedna policja będzie miała do roboty?&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>...po Rasta ćpania białego shitu. Trawa -&nbsp; rozumiem, jestem przeciw karaniu do kilku krzaków, ale ketony... Byłbym w stanie zrozumieć (choć za tym już nie jestem) kokainę, ale ketony?!&nbsp; Dajcie spokój!</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Słoneczny dzień nad Wartą, a potem spokojny wieczór w domu, towarzystwa brak, stan psychofizyczny - średnio na jeża.

Dziękuję losowi za mój rozregulowany kompas wewnętrzny, który do spółki z paloną metoksetaminą w formie wolnej zasady pozwolił mi się zgubić na nadwarciańskich mokradłach. Wystarczyło wziąć jeden zakręt w prawo tam, gdzie zawsze chodziłam w lewo, i przestraszyć się człowieka, który przestraszył się, że mogę mu ukraść rower rzucony w krzaki koło wiaduktu i zabrany w krótkim czasie po tym, jak przeszłam obok niego szybkim krokiem, bo byłam wystraszona i nie patrzyłam zbytnio na ścieżkę.

  • Grzyby halucynogenne

Set&Settings: Dom, las wieczorową porą, początek września 2009

Wiek: 20 lat, 87kg

Doświadczenie: MJ, Hash, amfetamina, met amfetamina, kokaina, xtc, LSD, brown sugar, Psilocybe Semilanceata, gałka muszkatołowa, efedryna, kofeina, alkohol

  • Bieluń dziędzierzawa

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły

i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla.

Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka

  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie