Warszawa: Trwa konferencja ECAD przeciwko narkotykom. Urzędnicy: Nie będzie legalizacji marihuany.

Władze miasta chcą jeszcze skuteczniej zwalczać narkotyki. Radzą się więc innych krajów, jakimi sposobami można nauczyć młodzież asertywności. A zwolennicy legalizacji mówią: nie uda się.

a.

Kategorie

Źródło

www.mmwarszawa.pl

Odsłony

1751
Władze miasta chcą jeszcze skuteczniej zwalczać narkotyki. Radzą się więc innych krajów, jakimi sposobami można nauczyć młodzież asertywności. A zwolennicy legalizacji mówią: nie uda się. - Mamy pomysły na przeciwdziałanie narkotykom już od dawna. Mamy je my, mieli je już nasi poprzednicy. Ale te pomysły cały czas się rozwijają. Nie zaczniemy dopiero od jutra czegoś robić. My działamy cały czas – zapewnia Włodzimierz Paszyński, zastępca prezydent Warszawy. Dwa tygodnie temu ulicami Warszawy przeszedł marsz wspierający Inicjatywę “Wolne Konopie”. Setki młodych ludzi opowiedziało się za legalizacją marihuany. - Konopie są najbardziej powszechnym narkotykiem na ulicach wielkich miast. Istotne jest, aby je skutecznie zwalczać – tłumaczy Ake Setreus, pełniący obowiązki dyrektora ECAD, organizacji przeciwdziałającej narkotykom. - Wyniki badań pokazują, że bardzo restrykcyjna polityka przynosi dobre efekty. Włodzimierz Paszyński dodaje, że narkotyki powoli przestają być lekarstwem dla niektórych grup młodzieży. Według niego, jest ich coraz mniej. Podkreśla również, że różne państwa przyjmują różne stanowiska wobec narkotyków. - Myślę, że nie należy przesadzać w żadną stronę. Mogę powiedzieć, że nie jestem zwolennikiem legalizacji marihuany, ale mógłbym się nim stać pod pewnymi warunkami. Podobnie nie jestem zwolennikiem pełnej restrykcji, ale wyobrażam sobie pewne takie działania, które mogłyby pogodzić takie odmienne stanowiska i zwalczyć narkotyki skutecznie – zapewnia. - Bzdura. Z moich obserwacji wynika, że właśnie coraz więcej osób sięga po narkotyki, tendencja na pewno jest wzrostowa. I to nie tylko młodzież, ale także starsi, studenci, pracujący po nie sięgają - przekonuje Tomasz Obara, założyciel Inicjatywy Wolne Konopie. - Siedzę w temacie już 18 lat i widzę, jak to wszystko się zmienia. Ludzie sięgają po narkotyki, bo chcą spróbować czegoś nowego. W Warszawie trwa konferencja European Cities Against Drugs. Badania oraz dyskusje mają umocnić działania miasta wobec walki z narkotykami. - Miasto próbuje się zmierzyć z tym problemem. Chcemy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego młodzież sięga po narkotyk, w jakich sytuacjach i jaka jest rzeczywista skala problemu – tłumaczy Paszyński. - Chcemy też dowiedzieć się, ile na ten temat wiedzą dorośli. Tomasz Obara twierdzi jednak, że może to przynieść niewielki skutek. - Każde takie działanie, które odbija się szerokim echem, znajdzie na pewno swoich oponentów - ucina. - Narkotyki są rozpowszechnione, część społeczeństwa miała lub nadal ma z nimi kontakt. To jest po prostu tak, że jeden pije piwo, a inny lubi palić jointy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
i browar i jointy. legalizacja! ARTUR! RYBNIK JEST Z TOBĄĄ!!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)
Włodzimierz Paszyński dodaje, że narkotyki powoli przestają być lekarstwem dla niektórych grup młodzieży. Według niego, jest ich coraz mniej. hahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahaaha
Anonim (niezweryfikowany)
Ciekawe na czym byl jak udzielal tego wywiadu. Hmmm, na kwasie? ;)
GRUBY (niezweryfikowany)
wiadomo przeciez ze zakazany owac smakuje najlepiej. dzieciaki juz w podstawowce siegaja po fajki, pozniej w gimnazjum po alkohol a na koncu w liceum po narkotyki(mniej wiecej). niektorych tak jak mnie np interesuje czemu jakas substancja jest zakazana. dlatego duzo czytam no i probuje. to co mi nie odpowiada to nie ruszam ale marihuana to co innego. powinni zaczac skutecznie ksztalcic dzieci ze pewne substancje sa tylko dla dorosych i nie byloby problemu.
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=GRUBY]dzieciaki juz w podstawowce siegaja po fajki, pozniej w gimnazjum po alkohol a na koncu w liceum po narkotyki(mniej wiecej).[/quote] Teraz to dzieciaki siegaja po narkotyki w juz w gimnazjum. [quote=GRUBY]powinni zaczac skutecznie ksztalcic dzieci ze pewne substancje sa tylko dla dorosych[/quote] [quote=GRUBY]wiadomo przeciez ze zakazany owac smakuje najlepiej.[/quote] ;)
Anonim (niezweryfikowany)
brawo! czytasz, bo chcesz wiedziec o co chodzi. wiekszosc jednak lyka wiadomosci nie zastanawiajac sie nad ich trescia. A: Powiedz mi co mam myslec B: Narkotyki sa zle A: ok "Narod wspanialy, tylko ludzie chuje." [;
Anonim (niezweryfikowany)
powinni swoim dzieciom puscic bodka, a gdy dorosna pozwolic im zrozumiec gehenne tego biednego czlowieka, ktory musial sie niezle wysilic nad wymysleniem tego wszystkiego, a potem przekazaniem jak mniemam mlodziezy albo z podstawowki albo z gimnazjum.... jakbym kilka...nascie lat temu go uslyszala to pewnie dalej bym myslala ze eko-stuffik jest tak destrukcyjny, ze powoduje zmiany w mozgu, baa w calym genomie.... coz za niefart <hahaha>
Anonim (niezweryfikowany)
czy Amsterdam, Haga lub Rotterdam są w European Cities Against Drugs ?
monika (niezweryfikowany)
"Mamy pomysły na przeciwdziałanie narkotykom już od dawna. Mamy je my, mieli je już nasi poprzednicy. Ale te pomysły cały czas się rozwijają. Nie zaczniemy dopiero od jutra czegoś robić. <b>My działamy cały czas</b> – zapewnia Włodzimierz Paszyński, zastępca prezydent Warszawy." buhahahahaha to ze dzialaja caly czas to hmmmm... mozna powiedziec ze to walka z wiatrakami, ja nie wiem kiedy te cymbaly to zrozumieja...zamkna trzech, przyjdzie 10 innych na ich miejsce, to zbyt latwa kasa, a ludzie od zawsze sie odurzali i zadne zakazy i nakazy tego nie zmienia, a ze sa z lekka upierdliwe... coz zawsze musi byc jakis wrzod na dupie.... ja dzis zarzucam sobie groszki i mam gleboko w dupie wladze aahahahaaahahaa
Anonim (niezweryfikowany)
Ciekawe jaki to przewspanialy pomysl maja na to przeciwdzialanie narkotykom? Seria pogadanek z dziecmi w szkolach? Litosci ;] Jedni zarabiaja na drug'ach, inni na przeciwdzialaniu nim, przez ciagniecie kapusty z programow edukacyjnych, spolecznych czy jak to tam oni jeszcze nazywaja.
Bunia2004 (niezweryfikowany)
Głosowalibyśmy kto jest za legalizacją marihuany a kto przeciw i ankietę niech ktoś pokaże na tej konferencji. Ale jak czytam teksty i oglądam takie konferencje to w tych ludziach przeciwko legalizacji widzę spojrzenie mojej koleżanki która zawsze patrzyła się na mnie jak na ćpuna (nie wiadomo co) nawet rozmawiać nie chciała ze mną najlepiej uczyła się w klasie w sumie ja tez się dobrze uczyłem z tym że ja jestem już na 2 kierunku studiów i mam swoją firme palę około 8 lat zioło a ona robi w orange na słuchawce hahaha ci przeciwko legalizacji(krzykacze) tak naprawdę nienawidzą nas za to że my potrafimy dobrze sobie życie ułożyć i się bawić a oni nie bo są nieudacznikami zazdroszczą nam palenia!!
Bunia2004 (niezweryfikowany)
Hahah popatrzcie jaki % ludzi ćpa jeszcze i wy głosujcie zróbmy im masakrę w sondażu http://img49.imageshack.us/my.php?image=punyrzdzui9.jpg lub http://img49.imageshack.us/img49/6596/punyrzdzui9.jpg głosujcie ile się da!!
paw (niezweryfikowany)
K..., od 10 prowadzą wojnę z użytkownikami nielegalnych narkotyków, wydają kasę, pakują ludzi do więzień, a nawet cena się nie zmienia, nie mówiąc o dostępności. Ale polityka restrykcji przynosi efekty. Jak mówić do tych tępaków? Naprawdę musimy czekać, aż wymrą?
Anonim (niezweryfikowany)
to narodzą się nowi... vide Bosak
paw (niezweryfikowany)
Myślę, że Bosak musiał tak mówić, w końcu jest w kretyńskiej partii. Jakby z nim dobrze pogadać, może udałoby się go przekonać, że pakowanie ludzi do więzień za jaranie liści jest bez sensu. To nie jest głupi chłopak;) Gorzej byłoby chyba z Andrejukiem. Ten to już ciężki przypadek. Ale chyba już nie taki młody:)
Bunia2004 (niezweryfikowany)
Trzeba górników namówić żeby zrobili protest i na Warszawę poszli górnicy zawsze bez trudu wywalczą dla siebie wszystko tylko jakoś im powiedzieć że zioło dla nich zrobi coś dobrego a pójdą z kilofami na sejm i będzie zioło legal :)
Anonim (niezweryfikowany)
Jestem zdania ,że da się coś zrobić z tym a na pewno można ograniczyć u niektórych palenie zioła.Zioło to codzienność większość pali bo nie ma co robić gdyby zbudowali ośrodki sportowe gdzie można by było zagrać w piłkę lub coś ćwiczyć (nie odpłatnie) na pewno wiele osób by paliło mniej.A tak to ludzie siedzą i wymyślają jak miło spędzić czas (alkohol lub narkotyki).
Anonim (niezweryfikowany)
Taaa, moi znajomi zazwyczaj zanim pójdą grać to palą blancika, lepsza rozkmina jest, ja osobiście nie preferuje, o wiele gorzej mi idzie:D
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Dobry nastrój, lekkie zmęczenie, wieczór w wannie

Jest to mój pierwszy raport na neurogroove :) Doświadczenie miało miejsce około 2 tygodni temu, kiedy to, po napiętym dniu miałam ochotę na chwilę relaksu i uważności. Zmieloną korę drzewa Mulungu (2 płaskie łyżeczki) wrzuciłam do garnka z 300ml wody, następnie gotowałam przez 20 min. Taki oto wywar wypiłam duszkiem. Smak dosyć przyjemny, lekko gorzkawy przy samym końcu, dało się wyczuć nutę kurkumy i curry. Po wypiciu położyłam się w wannie z gorącą wodą. Na pierwsze efekty przyszło mi czekać niespełna 15 minut.

  • Benzydamina
  • Przeżycie mistyczne

Szybkie zakupy w aptece, wyprawa do przyjaciółki i gnicie z nią, potem konfrontacja z rodzicielką i swój pokój

 Na samym wstępie dodam, że to był mój pierwszy raz z benzydaminą i nie tego się spodziewałam po Tantum Rosie. Znaczy to pasowało do opisywanych efektów, ale mogłabym je ubrać w inne słowa.

T=-17:20

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Przeżycie mistyczne

Późną nocą, w domu, będąc sam postanowiłem przeżyć tripa razem z tą magiczną roślinką. Wiedziałem że nic mi nie będzie gdyż miałem już za sobą parę prób mających na celu dostosowanie odpowiedniej dawki. Byłem przygotowany psychicznie na dobrego tripa. Chciałem pierwszy raz doświadczyć na własnej skórze czym są halucynacje. Czułem się dobrze.

Godz. 23:00

Przez 15 minut szamałem nasiona popijając wodą.

Godz. 00:30

Gorzki smak i brak śliny dawały się mocno we znaki.
Zaczęły się problemy z przełykaniem, lecz byłem na to przygotowany.
Do tej pory nie działo się nic nadzwyczajnego poza tym że nie czułem się fizycznie dobrze z powodu suchości w całej jamie ustnej.

Godz. 02:00

  • Grzyby halucynogenne
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Wówczas 16 lat, pierwsze razy.

Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.

Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).

Czekamy.