Pytamy polityków o legalizację marihuany - środy o 12:00

Zaczęło się od spontanicznego postu na profilu Wolnych Konopi...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat
Maciej Kowalski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

590

Zachęcam do udziału w akcji zasypywania polityków pytaniami o legalizację marihuany. Instrukcje i cel będziemy publikować na profilu Wolnych Konopi co środę w samo południe, aż do wyborów :)

Zaczęło się od spontanicznego postu na profilu Wolnych Konopi. Widząc, że łaskawie panujący Premier RP pojawił się na Facebooku, pomyślałem, że warto byłoby go przywitać pytaniami, co myśli o legalizacji marihuany. Rezultaty przeszły moje oczekiwania - pojawiło się ponad 1000 komentarzy z rzeczowymi pytaniami o stanowisko Premiera na politykę narkotykową. Niestety odpowiedzi się nie doczekaliśmy...

Sprawa jest wbrew pozorom szalenie istotna. Trzeźwa i w przemyślany sposób przeprowadzona legalizacja marihuany pozwoliłaby na zasilenie budżetu państwa 8-10 MLD złotych (!) każdego roku z tytułu podatków - za takie pieniądze można byłoby zrealizować niejedną obietnicę wyborczą!

Niestety sami z siebie politycy nie chcą poruszać tej kwestii i traktują ją jako "niewygodny temat". Dlatego zdecydowaliśmy, że warto nieco pobudzić dyskusję i w każdą środę do wyborów kierować będziemy waszą uwagę na inną formację lub osobę - tak byście sami mogli zapytać ich o poglądy i przekonania :)

Oceń treść:

Average: 9.6 (8 votes)

Komentarze

XxX (niezweryfikowany)

Odpowiedzi się doczekali, tylko najwidoczniej nie zauważyli
Siemanko (niezweryfikowany)

Nikt nigdy nie pozwoli na legalizację ani depenalizację ponieważ: -Drastycznie spadnie wykrywalność i premie dla milicjantów. - Ministerstwo S. nie będzie mogło się poszczycić słupkami. - Spadnie przychód z akcyzy na wódkę. - Spadnie dochód ze sprzedaży setek odmian innych bezwartościowych leków. - Ludzie będą się mniej bać. A DO TEGO NIE DOPUŚCI ŻADNA WŁADZA.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywne nastawienie, własny pokój

Jako że to jest mój pierwszy trip raport proszę o wyrozumiałość :)

T -1

Ciekawość zwyciężyła :).Jako że pogoda nie dopisywała a akurat miałem wolna chatę, postanowiłem zakosztować tych jakże magicznych grzybów we własnym
domu, pokoju.Ostatnie przygotowania ustawienie playlisty w winampie,
ewentualnie jakiś film, ogólnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać.

T 0

  • Dekstrometorfan
  • DXM
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Odklejka

Wszystko jest wszystkim, czyli psychoza nad psychozami

Tak, to kolejny raport częściowo o DXM, jednak inny niż wszystkie. Jeśli ktoś kojarzy moje jazdy z kosmitami, naprawianiem linii czasowych i byciem innymi ludźmi to gwarantuję, że tu będzie jeszcze grubiej, niż w tych wszystkich przygodach razem wziętych. Opowieść jest dość długa i żeby zrozumieć czemu znalazłem się na tym dziwnym stanie przeplatającym Sigma Plateau, 3 z 4 Plateau, stupor, konfuzję, akinezję i chuj wie co jeszcze, muszę najpierw przedstawić pokrótce co zmieszałem przez poprzednie 20 godzin.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.