Pytamy polityków o legalizację marihuany - środy o 12:00

Zaczęło się od spontanicznego postu na profilu Wolnych Konopi...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat
Maciej Kowalski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

592

Zachęcam do udziału w akcji zasypywania polityków pytaniami o legalizację marihuany. Instrukcje i cel będziemy publikować na profilu Wolnych Konopi co środę w samo południe, aż do wyborów :)

Zaczęło się od spontanicznego postu na profilu Wolnych Konopi. Widząc, że łaskawie panujący Premier RP pojawił się na Facebooku, pomyślałem, że warto byłoby go przywitać pytaniami, co myśli o legalizacji marihuany. Rezultaty przeszły moje oczekiwania - pojawiło się ponad 1000 komentarzy z rzeczowymi pytaniami o stanowisko Premiera na politykę narkotykową. Niestety odpowiedzi się nie doczekaliśmy...

Sprawa jest wbrew pozorom szalenie istotna. Trzeźwa i w przemyślany sposób przeprowadzona legalizacja marihuany pozwoliłaby na zasilenie budżetu państwa 8-10 MLD złotych (!) każdego roku z tytułu podatków - za takie pieniądze można byłoby zrealizować niejedną obietnicę wyborczą!

Niestety sami z siebie politycy nie chcą poruszać tej kwestii i traktują ją jako "niewygodny temat". Dlatego zdecydowaliśmy, że warto nieco pobudzić dyskusję i w każdą środę do wyborów kierować będziemy waszą uwagę na inną formację lub osobę - tak byście sami mogli zapytać ich o poglądy i przekonania :)

Oceń treść:

Average: 9.6 (8 votes)

Komentarze

XxX (niezweryfikowany)

Odpowiedzi się doczekali, tylko najwidoczniej nie zauważyli
Siemanko (niezweryfikowany)

Nikt nigdy nie pozwoli na legalizację ani depenalizację ponieważ: -Drastycznie spadnie wykrywalność i premie dla milicjantów. - Ministerstwo S. nie będzie mogło się poszczycić słupkami. - Spadnie przychód z akcyzy na wódkę. - Spadnie dochód ze sprzedaży setek odmian innych bezwartościowych leków. - Ludzie będą się mniej bać. A DO TEGO NIE DOPUŚCI ŻADNA WŁADZA.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Ja: kobieta, 22 lata, 170 cm wzrost, 55 kg waga

Doświadczenie: MJ, hasz, DXM, mieszankie ziołowe, Fungeez. Towarzysz podróży: bardzo duże doświadczenie z psychodelikami (wszystkie pozytywne).

Co: 2 kapsułki Fungeez

S&S: letnie sierpniowe popołudnie, niebo zachmurzone ale pogoda przyjemna, nastrój bardzo dobry - w końcu tak długo planowany wypad wypalił, chęć przeżycia czegoś nowego (przyjemnego)

Osoby: ja i kumpel towarzysz, nazwijmy go T.

  • ALD-52
  • ALD-52
  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.

Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.

  • Gałka muszkatołowa


moje doświadczenia... słabe. Trochę Euphyliny.. (ktoś tego próbował?? jestem zainteresowana wymianą doświadczeń) ... Hydroxizina... inne leki... GM...











  • LSD-25

Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.