Znani raperzy na marszu za legalizacją marihuany

25 maja o 16.20 grupa zwolenników legalizacji konopi ruszy pod Pałac Prezydencki. Wśród nich znaleźli się jak co roku raperzy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

glamrap.pl
Mariusz Jop

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

257

Stowarzyszenie Wolne Konopie organizuje w tym roku kolejną odsłonę Marszu Wyzwolenia Konopi. 25 maja pod Placem Bankowym w Warszawie zbiorą się sympatycy marihuany, którzy zamanifestują swoje pro-legalizacyjne poglądy. O 16.20 grupa zwolenników konopi ruszy pod Pałac Prezydencki. Wśród nich znaleźli się jak co roku raperzy.

Chcą wymusić na politykach zmianę podejścia do marihuany

Organizatorzy marszu informują, że chcą pokazać politykom, że prohibicja marihuany wcale nie działa i wyrządza wiele szkód. – Wszyscy dobrze zdajemy sobie sprawę, że w Polsce panuje prawo pełne absurdów oraz bezskuteczna prohibicja ganji. Powoduje to bardzo dużo społecznych krzywd i szkód, jak i też tragedii wielu osób, które są wsadzane za kratki z powodu posiadania ganji na własny użytek. Stowarzyszenie Wolne Konopie przeciwstawia się takiemu podejściu i cały czas wpływa na politykę narkotykową w polskim państwie. Marsz skupia uwagę społeczeństwa oraz polityków na kwestie medycznego, jak i rekreacyjnego wykorzystywania marihuany. Propaguje wykorzystywanie konopi w przemyśle i w życiu codziennym każdego człowieka, nie tylko jako używki i leku na różne dolegliwości. Jest to też najlepsza okazja do edukacji społeczeństwa w kwestii konopi, a aktywizacja obywateli jest w tym wypadku bardzo istotnym aspektem. Pamiętajmy, że tylko razem możemy wymusić na politykach zmianę podejścia do marihuany – możemy przeczytać na stronie Wolnych Konopi.

Koncerty Kaliego, Włodiego i Soboty

Podczas tegorocznej imprezy będziemy świadkami kilku hip-hopowych koncertów. Znani sympatycy konopi, tacy jak Kali, Włodi i Sobota wystąpią tego dnia z autorskim repertuarem. Oprócz nich na scenie pojawią się również: BU, Metrowy & Angie, WbijTube oraz Comson & Dziabson.

Harmonogram Marszu Wyzwolenia Konopi 2019

14:30 – zbiórka na placu bankowym

15:00 – Start wydarzenia, przemówienia

15:15 – koncert: WbijTube

15:30 – koncert: Comson & Dziabson + gość: Agia

15:45 – koncert: Stand Up – Tomasz Kołecki

16:00 – koncert: Sobota

16:20 – Start przemarszu pod pałac prezydencki

Trasa: Plac Bankowy -> Pałac prezydencki -> Plac Bankowy

18:00 – koncert: Kali

18:20 – Przemówienia

18:45 – koncert: BU

19:00 – Koncert: Metrowy & Angie

19:20 – koncert: Włodi

19:30 – Rozwiązanie zgromadzenia

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Duży dom poza miastem. Letnia noc, brak przeszkód, miłe otoczenie. Nastawienie spokojne na dalekiego tripa.

Po ostatnim spotkaniu z Marią, na które nie byłem przygotowany nie miałem specjalnie pozytywnego nastawienia. Mając jeszcze trochę sortu i chcąc go jak najlepiej wykorzystać, zaplanowałem tripa na tamten wieczór i żadnego nastawiania się. Przyjmę ze spokojem wszystko co się ukaże. W ogóle to myślałem czy już kończyć z paleniem, bo możliwe, że pokazało mi wszystko lub przynajmniej większość "rzeczy", które miało do zaoferowania.

00:00

  • 4-HO-MET
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Poprzedniej nocy brałem 600mg DXM byłem trochę zmęczony i nie miałem za bardzo ochoty na kolejny trip. Mimo wszystko zdecydowałem się na to, bo chciałem przekonać się jak to będzie.

Nigdy wcześniej przed tym doświadczeniem nie miałem Bad Tripa. Co prawda drugie starcie z DXM nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie było tak źle. Godzin podawał nie będę, bo nie pamiętam za dobrze, a zrestą nie mają one większego znaczenia.

Rano wypiłem litr 25% soku porzeczkowego i wziąłem 300mg DXM. Czekając na pierwsze efekty czytałem e-booka na tablecie. Po ponad godzinie obraz zaczął być nieostry, a ja mi było bardzo przyjemnie. 50mg M4-HO-METa rozprowadziłem po jamie ustnej i przytrzymałem z 10 min.
Zacząłem się ubierać z zamiarem wyjścia do lasu.

  • Kofeina
  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, był to mój drugi trip na kwasie, pierwszy poza domem. Jedyne czym się stresowałem to reakcją mojego kolegi, który pierwszy raz brał LSD a wcześniej miał styczność tylko z marihuaną i używkami dla szaraków (alkohol, nikotyna, kofeina)

 Oboje z kolegą byliśmy długo zafascynowani sposobami zmian percepcji i stanu ducha. Fascynowało to nas ale jednocześnie preferowaliśmy pozostawiać to w sferze fantazji bo przecież "skąd my to ogarniemy?" "nie chcę skończyć jak ćpun" "a co jeśli mam jakąś chorobę psychiczną?". No ale cóż, los bywa zaskakujący i skończyło się na tym, że zdobyłem możliwość ogarnięcia LSD. Mój pierwszy raz z tą substancją był niesamowity, aczkolwiek jak jest opisane w "Doświadczenie" ,był to połowiczny efekt WOW. 

  • Marihuana