REKLAMA




Tabletki gwałtu wśród przejętych narkotyków

Dużą część spośród przejętych w czwartek przez CBŚ w Krakowie narkotyków stanowią tzw. tabletki gwałtu - poinformował w piątek rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Kraków

Odsłony

3256
Dużą część spośród przejętych w czwartek przez CBŚ w Krakowie narkotyków stanowią tzw. tabletki gwałtu - poinformował w piątek rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. W czwartek policja poinformowała, że krakowski oddział CBŚ przejął narkotyki o wartości około 1 mln zł, rozbijając zorganizowaną grupę przestępczą, handlującą nimi na dużą skalę w Małopolsce i sąsiednich województwach. Zatrzymano 16 osób, dziewięć z nich trafiło do aresztu. W piątek policyjni eksperci z laboratorium kryminalistycznego przebadali zabezpieczone substancje. Okazało się, że dużą część spośród nich stanowią "tabletki gwałtu", zawierające GHB (kwas 4-hydroksybutanowy). Narkotyki: amfetamina, marihuana, tabletki ekstazy i "tabletki gwałtu" rozprowadzane były w lokalach, dyskotekach, ale także na specjalne zamówienie indywidualnych odbiorców. Głównym rynkiem zbytu były Kraków i Tarnów. Od kilku tygodni funkcjonariusze obserwowali przestępców, czekając na kolejną dużą dostawę narkotyków do Krakowa. W końcu towar dotarł, zapakowany w kilka dużych turystycznych toreb. Zatrzymano szefa grupy, a w domu, gdzie ukryto narkotyki, znaleziono m.in. 2500 gramów amfetaminy, 240 gramów marihuany i 80 tysięcy tabletek - jak początkowo sądzono ekstazy. Po przebadaniu okazało się, że dużą część spośród nich stanowią tabletki gwałtu. Aresztowani i zatrzymani to mężczyźni w wieku od 26 do 30 lat. Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i handlu narkotykami, za co grozi im do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Pawel (niezweryfikowany)
Wyjątkowo cieszę się, że skurwiele wdupili. Szkoda ziółka, białe mi zwisa, ale za GHB im się należało.
luksusowy (niezweryfikowany)
no dokładnie... wszystko ok tylko nie te ghb... za to powinny byc najwieksze kary. Moga sobie rozprowadzac różnego rodzaju narkotyki dla konsumentów. Jeśli lubia to niech sobie biorą, ale chuj mnie strzela jak jakis palant wciska nieświadomej dziewczynie ghb a potem ją wykorzysta.
ed (niezweryfikowany)
Nie to żebym ich bronił, bo mnie pierdoli czy mafię zamykają za MJ czy GHB, ale takie równanie GHB wyłącznie z pigułką gwałtu to jednak manipulacja, żeby efekt był większy - oto policja nie tylko złapała producentów narkotyków ale także udaremniła 80 tys. potencjalnych gwałtów! :-\ Przecież ludzie ćpają to gówno na imprezach, w domu i na siłowni. Owszem, w większych dawkach można wykorzystać to to jako "tabletkę gwałtu", ale tak samo jak niektóre benzodiazepiny, ketaminę czy zwykły alkohol (ten ostatni jest najczęściej stosowanym "date rape drug") Niesamowitym kurewstwem jest za to sprzedawanie GHB w tabsach jako "tabletek ekstazy" (jeśli to faktycznie miało miejsce). Pomijam fakt oszustwa bo to norma, ale jak nieświadomi ludzie zmieszają to z dużą ilością alkoholu to zaczną się w Polsce zgony.
Paweł (niezweryfikowany)
Przyznam, że GHB sam nie próbowałem i opinię mam o tym mam wyrobioną na podstawie różnych tekstów i artykułów. Niemniej sama idea mi nie pasuje. A sprzedawanie tego zamiast pixów do jest właśnie kurestwo. Btw. ostatnio film zrobili oparty na takim motywie - Hangover
bols (niezweryfikowany)
Dobrze im tak... GHB to jedna z niewielu rzeczy które powinny pozostać jednak zakazane...
Anonim (niezweryfikowany)
jebnij się w łeb, niedouku
bols (niezweryfikowany)
-.-
Anonim (niezweryfikowany)
huj
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Po pięcioletnim maratonie regularnej hiperwentylacji gandzi (najczęściej warszawskiej, niestety) do płuc wydawało mi się, że już zawsze będzie się świecił mały zielony neonik przed moimi oczyma. Nadszedł jednak czas, kiedy brak rutyny także stał się rytuną, ale tą jedyną, którą przyjęłam z entuzjazmem. Później jakoś tak wyszło, że nie było kiedy, albo za co, w każdym razie opaliłam już chyba cały zestaw fifek, jakie zalegały chałupie, zasiane niczym zalążki myśli. A potem nie wiedziałam dlaczego tak cholernie mi się dłużą te dwa miesiące przerwy, skoro nie jestem uzależniona...

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Szałwia Wieszcza

wiek: 26


doświadczenia:

MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie, nalewki, ciasta itp) XTC duuuzo, SPD kiedyś dużo teraz wogóle, LSD ok 20-30razy (papiery i kryształy), grzyby-łysiczki, kołpaczki, mexicana ze smartshopów w NL, muchomory, bieluń(1 jedyny raz), pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol, syntetyczna meskalina, kava-kava, eter, kokaina, crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )



  • MDMA (Ecstasy)


Wogole zastanawiam się czy pisac czy nie pisac tego trip-reporta bo

jest zbyt charakterystyczny i rozpoznawaly, ale po chwili namyslu wale

to i pisze.





Zeby nie zanudzac postanowilem nie rozpisywac sie za bardzo co i jak i

ogolnie skoncentruje sie na samym tripie :)

randomness