Dealer narkotykowy poturbował dwóch policjantów z Bochni

Dwaj policjanci z Bochni odnieśli niegroźne obrażenia podczas zatrzymania dealera narkotykowego. Razem z nim wpadło również jego sześciu klientów.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2229
Bocheńska policja obserwowała w sobotę dom 23-letniego Sławomira Sz. Wcześniej zatrzymała osoby, które kupowały od niego narkotyki.

Wieczorem mężczyzna odjechał swoim bmw w kierunku centrum miasta. Nie zatrzymał się do kontroli drogowej ani też, kiedy funkcjonariusze sekcji kryminalnej zajechali mu drogę radiowozem.

Najpierw najechał na jednego z interweniujących policjantów. Potem, gdy drugi próbował wyciągnąć mu przez okno kluczyki ze stacyjki, ruszył do tyłu. Około 10 m wlókł funkcjonariusza za autem. Zatrzymał się dopiero po uderzeniu w zaparkowany samochód dostawczy. Wtedy został obezwładniony.

Przy sobie miał dwie działki narkotyków, trzecią zażył tuż przed zatrzymaniem (wypłukano ją z żołądka w szpitalu). W domu dealera policja znalazła 48 porcji marihuany, sześć amfetaminy, 169 tabletek ecstasy, setki woreczków do pakowania środków odurzających i 2,6 tys. zł.

Prowadzący śledztwo podejrzewają, że pieniądze zarabiał na dealerce. Sławomir Sz. oficjalnie nigdzie nie pracował. Prócz handlu narkotykami zarzucono mu czynną napaść na policjantów, za co grozi do 10 lat więzienia.

Funkcjonariusze po opatrzeniu im ran w szpitalu wrócili do domów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

homak (niezweryfikowany)

HAHA I BARDZO DOBRZE ! MÓGŁ ICH TAM WYSTRZELAĆ.. :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).

  • Dekstrometorfan

Waga: 48kg

Co i jak: 500mg dekstrometorfanu + 10mg hioscyny (paracetamol odpuszczę) + 10mg prometazyny

  • 1P-LSD
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Dzień wolny od trosk, cały dla mnie. Piękna, słoneczna pogoda.

Ostatnimi czasy doszły mnie słuchy o microdosingu. Ponieważ chciałem się jakoś odblokować twórczo, to ta koncepcja wydała mi się zachęcająca i postanowiłem wcielić ją w życie. Zmagam się też trochę z lekką aspołecznością i lękami, więc liczyłem również na zerwanie więzów w tej kwestii (oczywiście podejmuję walkę ze swoimi problemami na różnych płaszczyznach, nie tylko karmiąc się pscyhodelikami, więc oczywiście jest to tylko element "terapii"). Cztery dni po tripie przy dawce 125 µg, uwzględniając tolerancję, wycelowałem w około 30 µg. Oto efekty: