Wiekowa dilerka

72-letnia kobieta okazała się dealerką narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM
Gazeta Wyborcza Szczecin

Odsłony

2385
RMF FM 2001-07-25

Wiekowa dilerka

Półtora tysiąca porcji marihuany i amfetaminy, ponad 180 tabletek ekstazy i kilkadziesiąt litrów spirytusu. To wszystko policja znalazła w jednym ze szczecińskich mieszkań. Właścicielem mieszkania i jednocześnie sprzedawca używek okazała sie 72-letnia kobieta. Staruszka przyznała sie do winy. Grozi jej od 3 do 10 lat więzienia.
Policja wpadła, na trop dilerki dzięki pracy operacyjnej. Prawdopodobnie informację o miejscu, w którym sprzedaję się narkotyki i alkohol przekazali funkcjonariuszom zatrzymani przez nich narkomani. Policjanci wkroczyli do mieszkania staruszki w chwili gdy przyszedł do niej zrobić zakupy 16-letni chłopak. Na razie nie wiadomo skąd pochodzą znalezione narkotyki: "Będą dalej prowadzone czynności związane z ustaleniem dostawców, jak i wszystkich, którzy zaopatrywali się w tym mieszkaniu w narkotyki" - powiedział podkomisarz Artur Marciniak. Jak dodał nigdy wcześniej nie spotkał się z tak wiekową dilerką. Kobieta zapytana dlaczego sprzedawała narkotyki odpowiedziała, że ma małą emeryturę i chciała trochę podreperować mieszkanie. A podreperować mieszkanie rzeczywiście można było. Policja ustaliła, że miesięcznie kobieta zarabiała prawie 30 tysięcy złotych. Elżbieta P. przyznała się do winy. Grozi jej od 3 do 10 lat więzienia.


Gazeta Wyborcza Szczecin 2001-07-26

Babcia handlującą narkotykami

72-letnia kobieta sprzedawała narkotyki w swoim mieszkaniu w Szczecinie.

72-letnia Elżbieta P. właścielka mieszkania przy ul. Śląskiej w Szczecinie przyznała się do sprzedaży narkotyków. Jak powiedziała chciała dorobić do emerytury i z zarobionych pieniędzy wyremontować mieszkanie.
Kiedy wtargnęli policjanci w części pomieszczeń trwał jeszcze remont. Inne były świeżo po nim. - Narkotyki sprzedawała każdemu, bez względu na wiek - mówi podkom. Artur Marciniak, rzecznik szczecińskiej policji. - Liczyły się dla niej pieniądze.
Jak policjanci trafili na Elżbietę P.? - Zaobserwowaliśmy, że w tym rejonie pojawia się bardzo dużo młodzieży - opowiada policjant pracujący przy sprawie - Przyjeżdżali tu ludzie z całego miasta.
Policjanci pracowali nad sprawą około dwóch miesięcy. Wczoraj krótko po godzinie 10. z psami przeszkolonymi do wykrywania narkotyków wtargnęli do mieszkania kobiety. - Znaleźli około 300 gram amfetaminy, kilogram marihuany, 180 tabletek ecstazy w tym 80 mitshubishi i 100 Ghost Busters , 63 kartony papierosów Malboro z rosyjską akcyzą, 60 litrów spirytusu, kapsle i zaciskarkę do kapsli - wylicza podkom. Marciniak. - Ich wartość nie została jeszcze oszacowana.
Policjanci znaleźli także około trzech tysięcy złotych w banknotach 10 i 20 złotowych, a także kilkanaście dokumentów, które klienci zostawiali w zastaw, gdy nie mieli pieniędzy na narkotyki. - Klientami były osoby w wieku od 14. do 40 lat - mówią policjanci. - Narkotykowy proceder starszej pani trwał gdzieś od pięciu miesięcy.
Podczas nalotu na mieszkanie Elżbiety P. policjanci zatrzymali mężczyznę, który przyszedł kupić narkotyki. Do godz.15 kolejnych sześciu klientów trafiło na kocioł.
- To świadczy o skali na jaką odbywał się handel - mówi podkom. Marciniak.
O tym czy kobieta trafi do policyjnej izby zatrzymań ma po badaniu zadecydować lekarz. W chwili zamykania Gazety wyniki badań nie były jeszcze znane. Na pewno kobiecie zostanie postawiony zarzut handlu narkotykami. - Jeśli jej stan zdrowia będzie zły, zostanie zwolniona do domu - mówi Marciniak. Polcjanci zanleźli notatki Elżbiety P. z rozliczeniami, adresami i pełną księgowścią. Kobiecie grozi do dziesięciu lat więzienia.

Dariusz Wołoszczuk

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Klient od babci (niezweryfikowany)
Szczecin rulezzz!!!!!! Dragi sa wszedzie! A my kupowalismy na Slaskiej:) Szkoda ze nie od tej babci! I potwierdza sie ze szczecin to "CEntrum handlu " dragami!
pseudo (niezweryfikowany)
wspolczuje szczeciniakowi glupoty przedwszystkim !
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Oglądnijcie też pewien dokument na którym pokazują nocne życie Szczecina. Masakra nie wiedziałem że aż tak źle tu jest.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Co się dzieje z tymi ludźmi i tym światem? Coraz gorzej i niebezpieczniej, wydawać by się mogło że Szczecin to takie piękne i bezpieczne miasto</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Bromo-DragonFLY

Substancja: Bromo Dragon Fly (prawoskrętny stereoizomer), Ex-Ses

Ilość: 1/3 kartona, kilka buchów Ex-ses'a

S&s: Najpierw mój pokój, potem otwarta miejska przestrzeń, dość zimna pogoda.

Data : 4/12/08 - start

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

przemroki i halucynacje

Nazwa produktu tantum rosa

 

Witam to jest mój pierwszy tripraport prosze o wyrozumiałość.

 

obudzilem się byl kwiecień

 

zadzwonilem do kumpla A1 była 14:00 spytalem się corobią powiedzial ze benze

 

to spytalem się czy mogę przyjsc kumpel A1 powiedzial że tak to szedłem do niego w polowie drogi spotkałem kumpla A2 zapytałem czy idzie do kumpla A1 kumpel A2 powiedział ze tak.

 

  • Marihuana

2006, wrzesień. Amsterdam

Wrzesień, rok 2006. Całe wakacje upłynęły pod znakiem pracy. We wrześniu całą ekipą
planowaliśmy eskapadę do Ziemii Obiecanej, do miejsca, gdzie odpalając jointa nie trzeba nerwowo oglądać się za siebie a idąc ulicą z gramem, nie trzeba kurczowo ściskać go w dłoni i zaprzątać sobie głowy myślą : zdążę połknąć, czy nie... To miało być ukoronowanie naszej przygody z MJ, nasza Mekka, nasz szczyt. Jedni wchodzą na K2 inni jadą... do AMSTERDAMU.

randomness