REKLAMA




Kolejne sukcesy krakowskich policjantów w walce z przestępczością narkotykową

Cieszycie się?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KWP w Krakowie

Odsłony

245

Policjanci z V Komisariatu Policji podczas dwóch realizacji skierowanych w przestępczość narkotykową zatrzymali osiem osób zamieszanych w narkobiznes, z których sześcioro usłyszało zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających.

Do zatrzymań doszło kilka dni temu na terenie Podgórza. Kryminalni z 5 Komisariatu Policji zebrali informację na temat osób, które mogą posiadać znaczną ilość narkotyków. Wytypowany został adres, pod którym miały znajdować się podejrzewane osoby. Po przeprowadzonej obserwacji policjanci wkroczyli do mieszkania, gdzie znajdowało się trzech mężczyzn w wieku 17, 28 i 28 oraz 15-letnia dziewczyna. Byli bardzo zaskoczeni wkroczeniem Policji do mieszkania. Podczas przeszukania mieszkania okazało się, że w środku znajdują się środki odurzające tj. 3 woreczków grzybków halucynogennych, 7 woreczków z szusem roślinnym (ponad 0,5kg), 18 woreczków z amfetaminą (ponad 0,5kg), 126 tabletek ekstazy, 3 wagi elektroniczne, młynek do rozdrabniania, kilkanaście telefonów komórkowych oraz laptop. Wszystkich przebywających w mieszkaniu zatrzymano. Trzej mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków - za co grozi do 10 lat pozbawieniu wolności. Po sprawdzeniu w systemie okazało się, że jeden z 28-latków poszukiwany jest przez do odbycia kary w Areszcie Śledczym (za wykroczenie - kradzież). Wczoraj sąd zastosował wobec zatrzymanych mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Natomiast o dalszym losie nieletniej dziewczyny zadecyduje Sąd Rodzinny.

Do kolejnych zatrzymań doszło w wyniku ustaleń dzielnicowych z 5 Komisariatu Policji w Krakowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży telefonów, z jednego z biurowców na terenie Krakowa. Bardzo szybko ustalili, gdzie telefony mogą się znajdować. Informacje dzielnicowych okazały się być „strzałem w dziesiątkę”. Drzwi do mieszkania policjantom otworzył 30-letni lokator. Gdy weszli do środka poczuli charakterystyczną woń marihuany, a ich oczom ukazał się niecodzienny widok. Przy stole w pokoju siedział mężczyzna, który porcjował marihuanę. Na balkonie znajdował się kolejny lokator, który rozmawiał przez telefon. Nagle do drzwi zadzwonił dzwonek. Jeden z interweniujących dzielnicowych podszedł do drzwi, aby je otworzyć. Jakież było zdziwienie gościa, który przyszedł w odwiedziny do swoich znajomych, a w drzwiach zastał mundurowego. Na jego widok, zaczął uciekać – policjant ruszył za zbiegiem. Zatrzymał go, gdy ten próbował wybiec z kamienicy. Ucieczka mężczyzna była uzasadniona – podczas legitymowania okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary za wykroczenia. W mieszkaniu zabezpieczono kilkanaście gramów marihuany. Mężczyźni , którzy przebywali w tym lokalu usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Duce
Policjantom z Krakowa chyba ostanimi czasy trochę za bardzo odpierdala. Już któryś artykuł o tym czytam, że kogoś zatrzymano, sam też nieco słyszę o różnych akcjach. Niebiescy niech może trochę zluzują, wyjdzie to wszystkim na dobre. My niestety nie możemy zrobić nic, poza napisaniem na forum Chuj wam w dupe! Wolność i tak zwycięży!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).

40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

  • Katastrofa
  • Mefedron

Impreza,kumple,puste laski nastawienie w miarę

Normalnie, z uwagi na awangardową ortografię, gramatykę, interpunkcję i stylistykę, ten raport byłby do odrzucenia. Przepuszczam w ramach przestrogi. To może być wieczór każdego z Was... Pozdrawiam, admin.

 

Loża ja,X mój bardzo dobry ziomek i 2 koleżanki poznane wcześniej nazwe je D i C później dołączy moja dziewczyna nazwe ją B.

 

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!