72-letnia szczecinianka oskarżona o handel narkotykami

Policja aresztowała 72-letnią kobietę za dilowanie.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2376
72-letnia mieszkanka Szczecina została oskarżona o handel narkotykami. Sprzedawała je we własnym mieszkaniu. Kobietę aresztowano - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Anna Gawłowska-Rynkiewicz.
Mimo podeszłego wieku zdecydowano się aresztować kobietę, ponieważ narkotyki sprzedawała także dzieciom - wyjaśniła rzeczniczka.
Z aktu oskarżenia, który prokuratura przekazała do sądu w Szczecinie, wynika, że kobieta handlowała narkotykami przez dwa lata - od 1999 roku do lipca 2001 roku. Pomagał jej w tym 40-letni syn, którego także aresztowano, oraz jego narzeczona, która przebywa na wolności. Prokuratura ustaliła, że sprzedali 365 porcji marihuany, 315 porcji amfetaminy i 270 tabletek ecstasy.
Za handel narkotykami grozi od 3 lat do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

blue blood (niezweryfikowany)
To wszystko wina zbyt niskich emerytur. Babcia chciała sobie tylko dorobić na boku... ;)
nephre (niezweryfikowany)
To wszystko wina zbyt niskich emerytur. Babcia chciała sobie tylko dorobić na boku... ;)
Anonim (niezweryfikowany)
hehe ja sam z 500 gietow od bogdana kupilem a przybili mu tylko 300 heheh co za psy jak wesza to nawet porzadnie wyweszyc nie potrafia :p
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


stuff:amfa,0,25g-0,75g

doświadczenie:dość wszechstronne...

co amph zmieniła: wprowadziła mnie w świat extatycznych uniesień,obdarowała poczuciem totalnego spełnienia w stanie erotycznego amoku i pogrążeniu w transie nieziemskich doznań fizycznych.



Uwierzyłam jej. Bezgranicznie jak dziecko zaufałam jej dobroci, znów niczym beztroskie dziecko-podświadomie kształtowałam jej obraz tak, by idealnie przystawał do mej własnej, sugestywnie zarysowanej rzeczywistości. Zapędziłam siebie samą w ślepy zaułek nieustannego pragnienia.

  • Kodeina
  • Retrospekcja

Zaczęło się od ciekawości.

„Pieprzony świat. I my – przywiązujący sobie kamienie do stóp, wypływając na głębokie wody”

I apteki. Mijamy je codziennie. Każdego dnia przebywam ten sam zapętlony spacer – Z domu na przystanek, z przystanku do miasta. I do szkoły. I każdego dnia przechodzę co najmniej obok kilku.

  • DPT
  • Marihuana
  • Ruta stepowa
  • Tripraport

Spotkanie z jedną z najbliższych mi osób, w dodatku także psychonautą biorącym udział w ceremonii. Chęć wspólnego przeżycia czegoś wspaniałego i dającego samahdi. Ostatnimi czasy psychodeliki i tematy krążące w około ich stały się istotnym elementem mojej osobowości. Pozwoliły mi dostrzec zagłębione w nieświadomości problemy rzutujące na moje zachowanie w dorosłym życiu. Była to także chęć sprawdzenia siły DPT z iMAO. Z mojej strony chciałem by było to odświętne szamańskie doświadczenie. Duży wpływ na mnie miało zażyte wcześniej LSD i fakt przeczytania Tybetańskiej Księgi Umarłych.

 

 

Do mojego przyjaciela przyjechałem pociągiem. Odebrał mnie w te wczesne popołudnie z dworca i chwilę później już rozsiedliśmy się w herbaciarni na miłych pufach i zajęliśmy rozmową w oczekiwaniu na białą herbatę. Wymieniłem z nim kilka zdań na temat LSD zjedzonego kilka dni wcześniej oraz oczekiwania związane z połączeniem ruty z DPT. Podczas picia herbaty omówiliśmy też czytane przez nas namiętnie książki Grofa czy raport Strassmana z badań nad DMT. Ustaliliśmy, że podjedziemy do znajomego po zielsko i następnie zajmiemy się już tylko sednem doświadczenia.

  • Benzydamina

godz. okolo 15.30:


zarzucam dwie saszetki tantum rosa rozpuszczone w szklance wody.smak jest SLONY[w 2 szaszetkach znajduje sie oprocz 1g chlorowodorku benzydaminy rowniez 17,6g soli.]radzilbym rozpuszczac dwie saszetki w dwoch szklankach.





godz. ok. 16.00:


wbijam do kumpla. pierwszy wirazyk wizualny-widzialem slad swojego nosa jak ruszalem glowa