Szczurze samice wolą kokainę od jedzenia

Badania przeprowadzone na szczurach wykazały, że samica zamiast jedzenia chętniej wybiera narkotyk.

Konkormir

Kategorie

Źródło

RC / sciencenews.org

Odsłony

2951

Badania przeprowadzone na szczurach wykazały, że samica zamiast jedzenia chętniej wybiera narkotyk. Wyniki potwierdzają wcześniejsze obserwacje wskazujące, że kobiety są bardziej czułe na kokainę i częściej wracają do narkotyku od mężczyzn – donosi serwis ScienceNews.org.

Pierwszym krokiem w badaniach było nauczenie szczurów naciskania na drążki. Po uruchomieniu jednego z nich do klatki wpadało jedzenie, a po naciśnięciu drugiego – kokaina. Kiedy zwierzęta poznały zastosowanie każdego przycisku dano im wybór. Wszystkie szczury były wtedy głodne, więc powinny wybrać drążek dający im pożywienie. Samce w większości tak właśnie robiły. Samice w ponad połowie przypadków wybierały narkotyk. Kiedy później zwiększono dostarczaną dawkę kokainy, zwiększyła się liczba samców (ok. 50 proc.) i samic (75-80 proc.) częściej wybierających narkotyk.

Naukowcy zauważyli też, że samice szczurów, którym usunięto jajniki, zachowywały się podobnie do samców. Wyniki badań wskazują więc, że hormony płciowe produkowane przez jajniki mogą mieć wpływ na uzależnienie od kokainy wśród kobiet. Zachowania zwierząt pozwolą lepiej zrozumieć różnice w uzależnieniu wśród kobiet i mężczyzn.

- Zrozumienie dlaczego mężczyźni i kobiety ulegają pokusie brania narkotyków może prowadzić do stworzenia bardziej efektywnych, zorientowanych na płeć kuracji odwykowych - mówi Kerry Kerstetter z Uniwersytetu w Kalifornii, która przeprowadziła badania. Wyniki eksperymentu zostały przedstawione w San Diego na dorocznym zjeździe Stowarzyszenia Neurobiologów – czytamy na stronie ScienceNews.org.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>biedne szczurki same nie wybraly brania tego syfu, takie badania powinny być robione na ludziach ktrzy swiadomie lubia se przycpac.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Czujesz się lepszym człowiekiem od napisania takiego "syfu", czy jak?</p><p>&nbsp;</p><p>Zawsze się zastanawiałem, po co niektórzy piszą takie "mądre" komentarze.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Syf jest syfem, porostu nazywam rzeczy po imieniu, nie obraziłem nikogo, to jak mówie na tą substancje to moja sprawa i moja własna opinia do której mam prawo. Widze że zakochany jesteś w tym syfie że zabolało, tak czy inaczej, pozdrawiam, życze pogodniejszego ducha. ^_^~~o=</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>To ci się tylko wydaje, że nikogo nie obraziłeś, "tylko wypowiadasz opinię". Opinią byłoby, gdybyś uważał, że coś jest szkodliwe. Natomiast takich słów jak "syf" używa się po to, żeby obrazić.</p><p>&nbsp;</p><p>To, co "widzisz" ("widzę, że zakochany jesteś w tym syfie"), wskazuje, że halucynacje można mieć bez dopalaczy.</p><p>&nbsp;</p><p>I tylko szkoda, że pół kraju ma takie wredne halucynacje.</p><p>&nbsp;</p><p>Ja też ci życzę pogodniejszego ducha;-)</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Chciałem aby ecstasy było czymś, co otworzy mnie na ludzi. Chęć otwarcia.

 

Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.

(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum

Dotychczasowe doswiadczenia: THC, THC i THC :), LSD, grzyby, amfetamina,
extasy


Na informacje o istnieniu takiej rosliny jak szalwia divinorum natknalem
sie na hypciu. Na poczatku po wnikliwszym wczytaniu sie stwierdzilem, ze
to zbyt grozna substancja, jednak po paru dniach postanowilem sprobowac.
Suszone liscie nabylem pod www.getsalvia.com (na adres w Niemczech). 15
gram wraz z kosztami przesylki kosztowalo mnie 23,5 euro, przesylka

  • Marihuana




Cała akcja miała miejsce w lato, bodajże 2 lata temu. Poszliśmy

z kolegami nad rzekę w takie fajne miejsce, gdzie spotykała się

punkowa młodzież. Wielu rzeczy nie pamietam z racji tego ze to

bylo dawno temu. Wzieliśmy ze sobą mary jane. Wtedy paliłem

jeszcze rzadko, więc po każdym upaleniu miałem...super stan:) Tego

dnia mialem jednak trip życia:} Pamietam że jakiś czas po

spaleniu zioła, zrobiło mi sie trochę słabo. Postanowiłem więc

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Całkiem dobre nastawienie, jedynym niesprzyjającym czynnikiem była niska temperatura i brak miejsc do siedzenia.

                                                           POCZĄTEK ZACNEJ OPOWIEŚCI

randomness