Kokainowy nałóg zależy od dwóch genów

Geny Homer, a zwłaszcza Homer 2, mogą odgrywać kluczową rolę w rozwoju uzależnienia od kokainy

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2916

Kluczową rolę uzależnianiu się od kokainy mogą odgrywać dwa spokrewnione ze sobą geny, które regulują wymianę informacji między komórkami nerwowymi - zaobserwowali naukowcy z USA.

Wyniki ich prac publikuje pismo "Neuron".

Badacze z Uniwersytetu Południowej Karoliny w Charleston obserwowali u myszy - które nigdy wcześniej nie dostawały kokainy - skutki wyłączenia genów z rodziny Homer (genów Homer 1 i Homer 2). Już po jednym podaniu narkotyku, w zachowaniu i w mózgu zmienionych w ten sposób zwierząt wystąpiły zmiany, podobne do tych, jakie obserwuje się u myszy uzależnionych od kokainy.

Naukowcy podawali zwierzętom narkotyk w jednej z dwóch połączonych ze sobą komór: jedna była wygodna, zaciemniona, z materiałem na gniazdo, a druga pusta, biała i jaskrawo oświetlona. Pięć minut później badacze umieszczali myszy w jednej z dwóch (dowolnych) komór.

Zwierzęta, którym wyłączono jeden z genów Homer, przechodziły do pomieszczenia, w którym otrzymały dawkę narkotyku. Myszy niezmienione wybierały natomiast pomieszczenie wygodniejsze. Zmienione zwierzęta miały inne objawy głodu kokainowego (np. zachowywały się nadaktywnie). Myszy z wyłączonym genem Homer 2 znacznie aktywniej próbowały zaaplikować sobie narkotyk, niż myszy kontrolne, tj. niezmienione.

U wszystkich zmienionych zwierząt zaobserwowano także spadek poziomu neuroprzekaźnika (o nazwie glutaminian) w strukturze mózgu, która bierze udział w rozwoju uzależnienia. Po podaniu kokainy poziom glutaminianu jednak znacznie się podnosił - właśnie takie zmiany są charakterystyczne dla uzależnienia od kokainy. Objawy głodu narkotykowego ustępowały po ponownym wprowadzeniu genu Homer 2 do komórek nerwowych w mózgu myszy.

Najnowsze wyniki badań wskazują więc na to, że geny Homer (a zwłaszcza Homer 2) mogą odgrywać kluczową rolę w rozwoju uzależnienia od kokainy.

Badacze podkreślają, że aktywność genów Homer 1 i 2 jest regulowana specyficznie przez kokainę - testy z innymi narkotykami, heroiną lub kofeiną nie powodowały takich zmian w zachowaniu myszy.

Jak przypominają naukowcy, wcześniejsze badania dowodzą, że wpływ na aktywność genów Homer mogą mieć różne czynniki środowiskowe. Najnowsze odkrycie otwiera drogę do badań nad udziałem czynników środowiskowych i genetycznych w rozwoju nałogu kokainowego.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LaSziDo (niezweryfikowany)
ciekawe jak te testy na ludziach by wypadły :}
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.

  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

bardzo pozytywny nastrój jak i oczekiwania, otoczenie równie sprzyjające

Swoją przygodę z grzybami zaczynałem od skromnych dawek, pierwszy raz zjadłem ich 13 toteż nie odczułem najmniejszego efektu, za drugim razem przekroczyłem rzekomy próg odczuwalności i zjadłem ich 20, niestety nie odczułem ich działania lub po prostu mi się tak wydawało - wpływ na to może mieć wypalenie sporej ilości marihuany zapijając równie sporą ilością alkoholu, dlatego błędnie uznałem iż 40 grzybów nie wywoła u mnie jakiegoś niesamowitego efektu i szybko zajmę się innymi substancjami zapominając o tym że zjadłem kilka grzybków, na szczęście pomyliłem się i to bardzo.

randomness