Gen łączy skłonność do nałogu ze zdolnością uczenia się

Gen, który jest związany z procesami uczenia się i zapamiętywania, bierze udział w rozwoju uzależnienia od kokainy, zaobserwowali badacze szkoccy i amerykańscy. Informację podaje pismo "Neuron"

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5921
Gen, który jest związany z procesami uczenia się i zapamiętywania, bierze udział w rozwoju uzależnienia od kokainy, zaobserwowali badacze szkoccy i amerykańscy. Informację podaje pismo "Neuron".

Zdaniem autorów, najnowsze odkrycie stanowi dodatkowy dowód na poparcie teorii, że podobne procesy w mózgu mogą towarzyszyć uczeniu się i rozwojowi uzależnień. Badacze liczą, że w przyszłości ich praca utoruje drogę nowym metodom leczenia nałogów oraz testom, które pomogą identyfikować osoby szczególnie predysponowane do rozwoju uzależnienia.

Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu oraz z Instytutu Medycznego Howarda Hughesa w Chevy Chase (stan Maryland) i Uniwersytetu Duke'a w Durham (stan Północna Karolina) przeprowadzili badania na myszach, które miały podwyższoną wrażliwość na działanie kokainy i łatwo się od niej uzależniały. Miało to związek z czynnikami genetycznymi lub wcześniejszym kontaktem zwierząt z narkotykiem.

Przeanalizowano aktywność 36 tys. genów w prążkowiu mózgu, strukturze uznawanej za centralną część tzw. układu nagrody, który odpowiada za odczuwanie przyjemności i rozwój uzależnień. Prążkowie ma też udział w regulacji aktywności ruchowej oraz reakcji emocjonalnych.

Kokaina nasila komunikację między neuronami prążkowia, które wykorzystują w tym celu neuroprzekaźnik dopaminę. Wzrost jej poziomu jest odpowiedzialny za przypływ uczucia przyjemności, określany popularnie jako "high". To właśnie ten mechanizm powoduje, że osoba zażywająca kokainę ponownie po nią sięga. Wraz z upływem czasu potrzebuje jednak większej dawki by uzyskać podobny efekt.

Między prążkowiem zwykłych myszy i myszy o wyższej wrażliwości na narkotyk badacze zaobserwowali różnice w aktywności 6 genów. Jednym z nich był gen kodujący białko PSD-95, które w innym obszarze mózgu odgrywa ważną rolę w procesach uczenia się (a dokładnie ma udział w procesach odpowiedzialnych za plastyczność połączeń neuronów).

U myszy podatnych na uzależnienie zaobserwowano niższą aktywność genu PSD-95 w prążkowiu. Wiązało się to ze 50 proc. spadkiem poziomu kodowanego przez gen białka. Co ważne, zwierzęta miały ponadto wyraźne problemy z nauczeniem się drogi w labiryncie, zajmowało im to więcej czasu niż zwykłym myszom.

U kontrolnych myszy podobny spadek poziomu białka PSD-95 obserwowano już po trzykrotnym podaniu im narkotyku. Utrzymywał się on do około 2 miesięcy. Towarzyszył mu ponadto wzrost aktywności neuronów w prążkowiu.

Jak spekulują autorzy, prawdopodobnie białko PSD-95 bierze też udział w rozwoju innych uzależnień - od nikotyny, alkoholu, opiatów czy heroiny. Wszystkie te związki wywierają bowiem swój efekt w mózgu poprzez dopaminę.

Zdaniem autorów, naturalne różnice w aktywności genu PSD-95 mogą być związane z indywidualnymi różnicami w podatności ludzi do nałogów. Dlatego najnowsza praca może w przyszłości pomóc w opracowaniu testów identyfikujących takie osoby.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Piękny słoneczny dzień. Słońce niedługo będzie zachodzić. Na ziemi resztki śniegu, ja sam w niezłym humorze.

 

Wkładam malutki kartonik pod dziąsło. Gorzki smak jest ledwie wyczuwalny, zdrętwienie twarzy jest również ledwie wyczuwalne. Mija 20 minut i zaczynam czuć bodyload. Bodyload jest nieoczekiwanie mały. Zero wazokonstrykcji, niemal nie chce mi się rzygać, nie odpala mi się gratisowy patologiczny kaszel. Cudnie.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dość standardowe, nic specjalnego. Pozytywny nastój, nieco bardziej przmyśleniowy.

To co się stało na długo zapadnie w moją pamięć...

Pojechaliśmy wieczorem do ziomka bo miał wolną chatę, zapaliliśmy blanta i trochę posiedzieliśmy, w sumie nic ponad normę.

Odczucia wtedy mogę określić na 5/10 w mojej skali najarania. Towar miałem już kilka dni wcześniej w nieco większej ilości. Tego dnia pozbywaliśmy się ostatniej sztuki. Od początku mówiłem że ta odmiana mi się nie podoba, słabo pachniała i z wyglądu sprawiała wrażenie , że będzie conajwyżej przeciętnym buszkiem. Realia były nieco inne, paliliśmy ją kilka razy:

  • Inne

Wiek, masa: 20lat, 65kg

Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy

Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.

S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.

W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.

randomness