Dlaczego kokaina nie odpuszcza?

Naukowcy z Północnej Karoliny bliżsi rozwiązania zagadki kokainy. Odkryli, dlaczego w przypadku tego narkotyku tak trudno uwolnić się od uzależnienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RMF24
Grzegorz Jasiński

Odsłony

2169

Naukowcy z Północnej Karoliny bliżsi rozwiązania zagadki kokainy. Odkryli, dlaczego w przypadku tego narkotyku tak trudno uwolnić się od uzależnienia. Badacze z Wake Forest Baptist Medical Center opisują na łamach czasopisma "Journal of Neuroscience" wyniki badań na szczurach, które pokazują, że nawet po długiej abstynencji pojedyncza dawka narkotyku wystarcza, by mózg uruchomił pełną reakcję związaną z uzależnieniem.

Uzależnienie od kokainy jest poważnym zaburzeniem neurologicznym, prowadzącym do stopniowego wyniszczenia organizmu. Rozwijająca się w miarę zażywania tolerancja na ten narkotyk powoduje, że do osiągnięcia podobnych efektów euforycznych potrzebne są coraz większe dawki. Mechanizm działania kokainy sprawia zaś, że bardzo trudno się z uzależnienia wyzwolić. Dokuczliwe objawy głodu narkotykowego skłaniają, by sięgać po nią ponownie.

Od dawna wiadomo, że kokaina oddziałuje na układ dopaminowy i transportery dopaminy, postanowiliśmy sprawdzić, w jaki sposób wpływa to na mechanizm powstawania tolerancji - mówi pierwsza autorka pracy, profesor Sara R. Jones z Wake Forest Baptist. W tej chwili nie ma żadnej skutecznej terapii uzależnienia od kokainy, zrozumienie mechanizmu jej działania ma kluczowe znaczenie dla prac nad nowymi metodami leczenia.

Badania na szczurach pokazały, że już po kilku dniach dostępu do kokainy zwierzęta zaczynają zażywać ją w sposób nałogowy, w coraz większych dawkach. Zwierzęta zmuszano potem do abstynencji, by po pewnym czasie (od 14 do 60 dni) badać ich układ dopaminowy. Choć na pierwszy rzut oka nie różnił się on od tego, co obserwowano u szczurów nie stykających się wcześniej z kokainą, już jednorazowa dawka wystarczała, by uruchomić u nich mechanizm uzależnienia i efekty wskazujące na nabytą już tolerancję. To oznacza, że zażywanie kokainy pozostawia w mózgu prawdopodobnie stały ślad, który zwiększa ryzyko powrotu do nałogu.

Nawet po 60 dniach abstynencji, odpowiadającej okresowi 4 lat u człowieka, wystarczała jedna dawka kokainy, by uruchomić u szczurów cały, straszliwy mechanizm uzależnienia - podkreśla prof. Jones. Jej zdaniem, pewne nadzieje można wiązać z wykorzystaniem w terapii substancji na bazie amfetaminy. Szereg tego typu preparatów znajduje się obecnie w fazie tak zwanych testów przedklinicznych.

Oceń treść:

Average: 8.8 (4 votes)

Komentarze

bubu (niezweryfikowany)

Legalizacja amfetaminy malych tabletek z meta ponowna legalizacja 6-apdb ,etylofenidatu eth cata i innych legalnych fet feta jednak lub jej pochodne maja potencjal w lecznictwie coraz wiekszy:)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2mmc
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Spore oczekiwania na opiatowy haj.

Dzień zapowiadał się bardzo ładnie. Skompane w słońcu jesienne liście dodawały ochoty na narkotyczny haj. 

 

Wyruszyłem po swojego kompana, drugiego 32letniego dziada, który tak jak ja lubował się w alchemii. 

Jako, że dawno się nie widzieliśmy, mieliśmy uczcić spotkanie jakimś ciekawszym mixem. Każdy miał przygotować coś od serca. 

U mnie padło na 2mmc (taki słabszy mefedron) które zakupiłem na holenderskiej stronie z RC (substancje nie legalne ale też nie zakazane,  taki czyściec dla narkotyków) oraz co najbardziej mnie interesowało KRATOM.

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • 25B-NBOMe
  • Bad trip

Piękne majowe popołudnie.

 

Słowa wstępu są zbędnę, jakieś grubsze rozkminy napiszę w raporcie odnośnie pierwszego razu z psychodelikiem. Ten trip budzi we mnie kontrowersje po dzień dzisiejszy.

 

19:00 Wale z kumplem po 1 kartoniku 25B-NBOMe. Kumpel który ze mna tripuje to K. Razem z nami idą dodatkowe 3 osoby(2 kumpli i koleżanka), maja zamiar pić alkohol i troche palić mj. Siedzimy na polance na obrzerzach miasta. Jeden z "trzeźwych" kolegów przygrywa na gitarce. Jest ogólnie piekny majowy wieczór. Podziwiamy zachód słońca i piękne czerwono-pomarańczowe chmurki.