REKLAMA




Zidentyfikowano zmiany w mitochondriach, które towarzyszą uzależnieniu od kokainy

Od lat wiadomo, że mitochondria z komórek mózgu odgrywają pewną rolę w depresji, lęku czy zaburzeniu afektywnym dwubiegunowym. Teraz naukowcy naukowcy zidentyfikowali zmiany w mitochondriach, które towarzyszą uzależnieniu od kokainy. Co więcej, udało im się je zablokować.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońska

Odsłony

304

Od lat wiadomo, że mitochondria z komórek mózgu odgrywają pewną rolę w depresji, lęku czy zaburzeniu afektywnym dwubiegunowym. Ostatnio naukowcy ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Maryland zidentyfikowali z kolei istotne zmiany w mitochondriach, które towarzyszą uzależnieniu od kokainy. Co więcej, udało im się je zablokować.

Autorzy publikacji z pisma "Neuron" zaobserwowali, że w ośrodku nagrody - jądrze półleżącym - myszy wielokrotnie wystawianych na oddziaływanie kokainy następował wzrost poziomu substancji związanej z podziałem mitochondriów (Drp1, od ang. dynamin-related protein-1). Proces ten można było zablokować za pomocą Mdivi-1. Podobny efekt uzyskiwano, manipulując genetycznie "cząsteczką podziałów".

"Opisaliśmy nową rolę mitochondriów w zachowaniu wywołanym przez kokainę. Ważne, by kontynuować jej badanie" - podkreśla dr Mary Kay Lobo.

Początkowo naukowcy obserwowali mitochondria u stykających się z kokainą myszy. Ponieważ okazało się, że podział centrów energetycznych w głównym ośrodku nagrody wzrastał, Amerykanie postanowili sprawdzić, czy analogiczne zjawisko zachodzi u ludzi. Okazało się, że tak, bo w tkankach pobranych post mortem od osób uzależnionych od kokainy stwierdzono podwyższone poziomy Drp1.

W najbliższej przyszłości naukowcy chcą ocenić, czy u zwierząt przyjmujących opiaty także występują zmiany mitochondrialne

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.

  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie było pozytywnie sytuacja miała miejsce w Niemczech... Spotkanie z kumplami ja i dwóch kolegów, w mieście w którym byłem pierwszy raz także wszystko było nowe. Byłem trochę nie wyspany i po dwóch piwach. To był trochę spontan nie mieliśmy jarania ale mieliśmy ochotę zapalić...

 Ogólnie mówiąc nie nazwałbym tego badtripem choć z punktu widzenia moich znajomych tak to wyglądało.

to było raczej jak „sen” ...

Było to 2 dni temu także sytuacja jest świeża.

Mieszkam od kilku lat w Niemczech... zgadałem się z kolegą że pojedziemy odwiedzić znajomego do Norymberg tj. około 220 km od nas. 

Mieliśmy ogarnąć jakieś palenie ale się nie udało, także pojechaliśmy bez.

Jak byliśmy już na miejscu około 12:30 w południe w Norymbergi

  • Dekstrometorfan

Substancja:


DeXtroMetorfan - ACODIN





Stopień zaawansowania:


mj i #. Pierwszy raz z DXM...





Dawka:


Pierwszy raz! - 450 mg DXM (DeXtroMetorfan) - dawkowane po 5 tabsów co 5 min.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Miks
  • Ruta stepowa

Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.

To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością  smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.