Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.
DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]
- Jak ścigać dilerów narkotykowych, skoro sąd po zatrzymaniu ich wypuszcza? - pytają policjanci. Przyznają, że często dobro śledztwa i decyzje sędziów mocno się rozmijają.
- Jak ścigać dilerów narkotykowych, skoro sąd po zatrzymaniu ich wypuszcza? - pytają policjanci. Przyznają, że często dobro śledztwa i decyzje sędziów mocno się rozmijają.
W ubiegłym tygodniu kryminalni z Komendy Miejskiej w Opolu namierzyli dilerkę narkotyków. Została złapana na gorącym uczynku, gdy dwóm osobom sprzedawała amfetaminę. Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy areszt.
- Znaleziono przy niej 50 gramów. To całkiem spora ilość, więc nie ma wątpliwości, że zajmowała się rozprowadzaniem narkotyków na poważnie. Dzięki jej aresztowaniu można było dotrzeć do kolejnych dilerów, a już na pewno do wielu odbiorców - mówi anonimowo jeden z policjantów.
Policjanci namierzali kobietę przez kilka dni. Długo ją obserwowali zanim udało się ją zatrzymać w chwili popełniania przestępstwa. Zrobili to na jednym z opolskich osiedli, gdy właśnie wchodziła do klatki schodowej, by dokonać transakcji z dwójką swoich klientów. Za przestępstwa, które popełniła, grozi jej do 10 lat więzienia. Mimo to sąd uznał, że nie powinna być tymczasowo aresztowana.
- Między innymi dlatego, że wychowuje dziecko i studiuje - mówi Lidia Sieradzka, rzeczniczka opolskiej prokuratury. Kobieta rzeczywiście mieszka z dzieckiem i studiuje na piątym roku. Zdaniem sądu tymczasowy areszt utrudniłby jej opiekę nad dzieckiem i napisanie pracy magisterskiej.
- Problem w tym, że teraz może poinformować wszystkich swoich klientów i dostawców, by się pilnowali. Wprawdzie jednego z nich udało nam się zatrzymać, ale niewykluczone, że miała więcej źródeł skąd brała narkotyki - mówią "Gazecie" policjanci. Oficjalnie nie chcą się wypowiadać.
- To decyzja sądu i nie będę jej komentował - ucina Slawomir Szorc, oficer prasowy komendy miejskiej. Prokuratura nie będzie się odwoływać od decyzji sądu.
- Zgadzamy się z uzasadnieniem - mówi Sieradzka.
W uzasadnieniu sąd napisał, że w przypadku aresztowania dilerka miałaby ponosić konsekwencje niefrasobliwości policji, której do tej pory nie udało się ująć wszystkich osób zamieszanych w sprzedaż narkotyków.
- To jakiś bełkot - mówi nam jeden z policjantów. - Przecież tymczasowe aresztowanie tej dziewczyny właśnie miało nam pomóc w zatrzymaniu innych dilerów - komentuje zdenerwowany.
Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.
DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]
Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.
Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka.
Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.
Doświadczenie : Alkohol,marihuana,haszysz,lsd,extasy,(met)amfetamina,efedryna,DXM,benzodiazepiny
Set&setting: 8 rano, wolna chata do 16,chęć przeżycia czegoś nowego, a zarazem groza
Ten dzionek zapowiadal się wyjatkowo.W przeddzien tego zajścia będąc na dropsie postanowilem ze wybadam coś nowego, a że benzia jest tania i dobra jak słyszałem zdecydowałem się właśnie na nią.
To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...
Komentarze