Posiadacze narkotyków w rękach wywiadowców

Wywiadowcy z Mokotowa zatrzymali wczoraj trzech mężczyzn, którzy mieli przy sobie narkotyki. Wszyscy zostali ujęci przy skrzyżowaniu ulic Rostafińskich i Batorego. Teraz o losie Michała W., Jakuba J. i Marcina K. zadecyduje sąd.

Alicja

Kategorie

Źródło

Zespół Prasowy KSP

Odsłony

1611
Wywiadowcy z Mokotowa zatrzymali wczoraj trzech mężczyzn, którzy mieli przy sobie narkotyki. Wszyscy zostali ujęci przy skrzyżowaniu ulic Rostafińskich i Batorego. Teraz o losie Michała W., Jakuba J. i Marcina K. zadecyduje sąd. Około godziny 22:00 wywiadowcy zauważyli grupę młodych osób stojących w pobliżu skrzyżowania ul Rostafińskich z ul. Batorego. Wśród nich znajdowało się dwóch mężczyzn podających sobie na przemian palącego się „skręta”. Policjanci przypuszczali, że mogą oni mieć przy sobie narkotyki. Nie tracąc czasu postanowili dokonać kontroli. Podejrzenia doświadczonych wywiadowców okazały się w pełni uzasadnione. Przy 22-letnim Michale W. i 21-letnim Jakubie J. funkcjonariusze znaleźli marihuanę schowaną w plecaku i portfelu. Obydwaj mężczyźni trafili do policyjnej izby zatrzymań. Kilkanaście minut przed godziną 23:00, inny patrol wywiadowców w tym samym miejscu legitymował 29-letniego Marcina K. W trakcie sprawdzania jego danych, mężczyzna stawał się coraz bardziej nerwowy. Jego dziwne zachowanie wskazywało, że może coś ukrywać. I tak było. W kieszeni spodni mężczyzny, policjanci znaleźli foliową torebkę z marihuaną. Ponieważ Marcin K. znajdował się pod wpływem alkoholu (1,6 promila), trafił do izby wytrzeźwień. Dzisiaj będzie przesłuchiwany przez policyjnych dochodzeniowców.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

P-paranoi (niezweryfikowany)

"Nie tracąc czasu postanowili dokonać kontroli. Podejrzenia doświadczonych wywiadowców okazały się w pełni uzasadnione. Przy 22-letnim Michale W. i 21-letnim Jakubie J. funkcjonariusze znaleźli marihuanę schowaną w plecaku i portfelu." Hehe, to brzmi jak tekst wyciety z jakiegos kryminalu.
Anonim (niezweryfikowany)

strach sie bac!!!!
Anonim (niezweryfikowany)

i co zadowoleni? przysłużyliście się narodowi? i co teraz będzie bezpieczniej? pała to pała!!!! a potem się dziwią że młodzież nielubi policji HWDP
Anonim (niezweryfikowany)

Po pierwsze trzeba palić z głową, czego tym pajacom wyraźnie brakowało.
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]Po pierwsze trzeba palić z głową, czego tym pajacom wyraźnie brakowało. [/quote] tez racja, obnoszenie sie z trawa za ktora mozna w tym panstwie pojsc za kratki jest glupota..
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]i co zadowoleni? przysłużyliście się narodowi? i co teraz będzie bezpieczniej? pała to pała!!!! a potem się dziwią że młodzież nielubi policji HWDP [/quote] Dokładnie, i co z tego?? Zamiast zajmować się poważnymi sprawami to bawią się w wpierdzielanie się w nie swoje życie, gdy tym czasem ktoś ginie gdzieś dwie ulice dalej bo oni sobie zatrzymują ziomów ze skrętem.
Anonim (niezweryfikowany)

<h3>Świeta racja.</h3> <a href=http://www.jol.pl>śmieszne filmy</a>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Z grzybami zacząłem ostrożnie - pierwszy raz w łóżku swoim własnym - spożyłem jedenaście bo właśnie tyle udało mi się uzbierać za pierwszym razem - dobra polska marka grzybków rosnących na bajecznie ulokowanej łące w południowej części naszego państewka. Czekając na wejście zaaplikowałem dousznie dźwięki synchronizujące półkule czerepu. Po pewnym czasie zacząłem odpływać w sen więc nie byłem do końca pewien czy to co dzieje się pod moimi powiekami to sprawka grzybków czy Morfeusza. W każdym razie rakieta zaczęła startować toteż postanowiłem wyskoczyć na ulicę.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.

Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.

 

   Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym. 

 

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!

 

  • 25B-NBOMe
  • 25C-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Klonazepam
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Stabilne acz chaotyczne. Siedzimy u kumpla jakieś 40 km od mojego miejsca zamieszkania. W głowie - spokój, lekki stresik spowodowany "obcymi" osobami. Towarzystwo - Grupka najbliższych mi osób, w tym moja dziewczyna :) Mamy do dyspozycji 2 pokoje, w których dzieją się równolegle 2 imprezy - U nas - ludzie w wieku 18+, drugi pokój, dzieciaki 12-16 lat.

 

Sam sylwester odbył się stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania - jakieś 30 minutek PKS'em więc nie wynikały z tego żadne komplikacje :)

Razem ze mną Kartoniki jedli:

Indianer - I, Monika - M, Ola - O, Jaskier - J, Pachomia - P, oraz Martyna - M

 

>16:00 - 17:30 - jeszcze w domu