Zatrzymani podczas narkotykowej transakcji

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową zatrzymali w trakcie transakcji mężczyzn podejrzanych o udział w obrocie znacznymi ilościami amfetaminy i marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KSP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

388

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową zatrzymali w trakcie transakcji mężczyzn podejrzanych o udział w obrocie znacznymi ilościami amfetaminy i marihuany. W ręce funkcjonariuszy trafiła też osoba, które jak wynika z ich ustaleń zaopatrywała się w narkotyki u 45 i 49-latka. Wszyscy już usłyszeli w prokuraturze zarzuty.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową rozpracowywali kolejną grupę, która mogła handlować narkotykami. Funkcjonariusze ustalili, kto może wchodzić w jej skład oraz jaką rolę pełnią poszczególni jej członkowie. Jeden z mężczyzn miał trudnić się wytwarzaniem amfetaminy i wprowadzaniem jej do obrotu. Odbiorca narkotyków rozliczał się z nim finansowo lub dostarczając marihuanę w celu pokrycia należności, a następnie przekazywał je zaufanym klientom. Policjanci dotarli również do jednego z nich, który jak ustalono, mógł znaczną ilość środków odurzających wprowadzać na warszawski rynek.

W związku z tą sprawą policjanci podjęli współpracę z funkcjonariuszami z WPN z Radomia oraz ĆBŚP Zarząd we Wrocławiu. W działania zmierzające do zatrzymania osób mających związek z tym procederem oraz zdobycia dowodów wskazujących na przestępczą działalność zostali zaangażowani policjanci z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie, ponieważ z zebranych informacji wynikało, że mężczyźni mogą posiadać broń palną.

Policjanci podejrzewając, że mężczyźni będą próbowali przekazać sobie narkotyki, postanowili zatrzymać ich na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. Wszystko wskazywało na to, że do transakcji może dojść w powiecie pruszkowskim, gdzie mieszka jeden z nich. Funkcjonariusze weszli do budynku, gdzie jak ustalono, mężczyźni już wcześniej przekazywali sobie narkotyki, aby nie dopuścić do zatarcia jakichkolwiek śladów. Okazało się, że 45-latek wręczył 49-latkowi zawiniątko z roślinnym suszem.

Policjanci znaleźli również paczkę z białym proszkiem, która została ukryta w krzewach przed budynkiem. Znajdowało się w niej kilkaset porcji amfetaminy. W trakcie przeszukania domu 49-latka i należącego do niego garażu zabezpieczono także wiadra i worek z białym proszkiem, pojemnik z cieczą oraz pieniądze na poczet przyszłych kar.

Następnie funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania 45-latka na warszawskim Mokotowie, gdzie przejęto kolejne narkotyki, elektroniczną wagę oraz pieniądze. Kiedy policyjni antyterroryści weszli do mieszkania na Ursynowie zatrzymali mężczyznę, który jak wynikało z operacyjnych ustaleń, mógł być jednym z ich klientów. Tam zabezpieczono niewielką ilość substancji psychotropowej. 36-latek usłyszał już zarzut za jej posiadanie, za co może mu grozić kara do 3 lat więzienia.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Pruszkowie. Po zebraniu materiału, 45 i 49-latek, którzy byli już karani za przestępstwa narkotykowe usłyszeli tam zarzuty. Obaj są podejrzani o udział w obrocie znacznymi ilościami amfetaminy i marihuany oraz posiadanie znacznej ilości narkotyków. Sąd zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Może im grozić kara do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Miks

Poważne odklejenie

 

 

 

Właśie wrzucałiłem drugą pigułę gdy zadzwonił telefon. To mój dobry kolega, zaprosił mnie na urodziny.

W emkowym amoku nie śmiałem mu odmówić, nawet jeśli start imprezy był przewidziany za 16 godzin.

 

Całą noc i poranek szykowałem się psychicznie do ciężkiej podróży pociągiem która miała mnie czekać. 

Po 12-ej wyprany z energii i neuroprzekaźników, po nieprzespanej nocy i ubrany całkiem elegencko wypadłem z dość zamaszystą manierą z mojej 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Otoczenie starych, dobrych znajomych; domek na Kaszubach.

Psychodeliki wkradły się do mojego życia zupełnie niespodziewanie. Pamiętam siebie sprzed trzech lat i muszę przyznać, że kiedyś nie do uwierzenia było dla mnie zażywanie tak mocnych substancji. Los miał najwidoczniej w stosunku do mnie nieco inne plany. Stało się, ciekawość i fascynacja ostatecznie wygrała z silną wolą. Dnia 18 października postanowiłem zjeść te owiane mistyczną tajemnicą, niepozorne grzybki. Duża ilość jak na pierwszy raz wynika z tego, iż dzień wcześniej zarzuciliśmy z kolegą po półtora blottera miksu 25B/25C-NBOMe.

  • Grzyby halucynogenne


Łysiczka Lancetowata


enteoczekolada nadziewana mielonymi grzybkami w ilości ok 60-80 szt.


(dostawca przywiózł materiał pokruszony dlatego tródno dokładnie określić ilość ;)


miałem zaszczyt próbować grzybków wcześniej, zmieniły mnie, pokazały coś...

teraz zrozumiałem co to było, zrozumiałem bo czas był odpowiedni.


-------


set&settings:


6 dzień 3 miesiąca, 6 marca 2004, sobotni wieczór, pełnia, rok przestępny, dziwna data...

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.