Zlikwidowana uprawa pod Warszawą i trzy areszty dla Chińczyków

Podczas wykonywania czynności związanych z kontrolą zachowania mieszkańców w czasie epidemii, dzielnicowy z żabiowolskiego Posterunku Policji wyczuł zapach marihuany na jednej z posesji w swoim rejonie...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KSP

Grafika

Odsłony

337

Dzielnicowy z Posterunku Policji w Żabiej Woli podczas obchodu swojego rejonu ujawnił uprawę marihuany. Podczas przeszukania domu zabezpieczonych zostało łącznie 850 krzaków i sadzonek konopi oraz urządzenia i przedmioty do prowadzenia uprawy. Dotychczas do sprawy zatrzymani zostali 3 obywatele Republiki Chińskiej. 55-latek,43-latek i 34–latek zostali już tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Podczas wykonywania czynności związanych z kontrolą zachowania mieszkańców w czasie epidemii, dzielnicowy z żabiowolskiego Posterunku Policji wyczuł zapach marihuany na jednej z posesji w swoim rejonie. Natychmiast wezwał policjantów z jednostki, aby sprawdzić dom, z którego dochodziła charakterystyczna woń i odgłosy wentylatorów. Po wejściu do pomieszczeń funkcjonariusze potwierdzili swoje podejrzenia. W wielu pokojach znajdowały się krzaki konopi w różnej fazie wzrostu, młode sadzonki oraz puste doniczki po ściętych roślinach i urządzenia służące do prowadzenia domowej uprawy.

Łącznie w całym pomieszczeniu funkcjonariusze zabezpieczyli 473 krzaki konopi i 377 sadzonek w inkubatorach oraz ponad 2450 gramów gotowego suszu. Podczas interwencji w domu policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, a po krótkim czasie jeszcze jedną osobę, która próbowała się ukryć, uciekając przez okno budynku.

Zebrane przez policjantów materiały dowodowe pozwoliły na przedstawienie przez prokuratora wszystkim trzem obywatelom Republiki Chińskiej zarzutów uprawiania konopi oraz wytworzenia znacznej ilości środka odurzającego. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i aresztował 55-latka, 43-latka i 34-latka na 3 miesiące. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.

  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.

Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.

  • Tramadol
  • Tripraport

Samotny wieczór, bojowe nastawienie do odmienienia mojego zdania na temat substancji, z którą nie miałem wcześniej zbyt ekscytujących przygód.

Nigdy nie przepadałem za żadnego rodzaju opioidami. Zawsze za to przepadałem za upierdoleniem się czymkolwiek co było pod ręką. Ba, nie znoszę po prostu być trzeżwy. Przyprawia mnie to o nieciekawe myśli i brak weny.