Policja łapie narkotykowych dilerów

Dzięki czujności jednego z nauczycieli, gorzowskim policjantom udało się dotrzeć do dilerów sprzedających narkotyki licealistom.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Gorzów

Odsłony

1113

Dzięki czujności jednego z nauczycieli, gorzowskim policjantom udało się dotrzeć do dilerów sprzedających narkotyki licealistom. Pod koniec września nauczyciel jednej ze szkół średnich poinformował policję, że dwie 17-letnie uczennice mogą zażywać narkotyki.

- Dziewczyny przyznały się do tego podczas przesłuchania. Po kilku dniach udało nam się zatrzymać dilerów - mówi rzecznik policji Sławomir Konieczny. Ale to niejedyny sukces policji. Kolejni handlarze wpadli podczas kontroli drogowej na ul. Fabrycznej. 39-latek i 23-latek mieli przy sobie kilkanaście porcji amfetaminy i marihuany.

- Zostali aresztowani - mówi Konieczny. Kolejny diler wpadł w ostatnich dniach na os. Górczyn. W jego samochodzie policja znalazła worek z marihuaną, wystarczający do sporządzenia kilkuset przeznaczonych na handel porcji. Dilerom grozi kara do 10 lat więzienia. Od początku roku gorzowska policja wszczęła 190 spraw związanych z handlem narkotykami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Konfidentki... :/
Anonim (niezweryfikowany)
i dobrze, w szkolach narkotykow nie powinno byc. Co innnego, ten typek w samochodzie ;/ ucywilizowaliby to, otworzyli normalne punkty sprzedazy i problem by zniknal(noo, zmniejszyl sie do pelnoletnich, odpowiedzialnych za siebie ludzi).
Anonim (niezweryfikowany)
Jakie tam punkty sprzedaży... W samochodzie pewnie mieli kolo 5 g i trochę amfetaminy a policja dilerów z nich zrobiła Kilkanaście porcji mogliby zrobić nawet z gramika - jedna porcja żeby sobie staystyki podbić jedno nabicie lufki
Anonim (niezweryfikowany)
sam jesteś konfident, a comialam iść siedzieć? niech ta lajza sie kisi w pudle
Anonim (niezweryfikowany)
parowa jestes i tyle - jedna wielka pękająca parówka.... zal mi cie
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Piękny słoneczny dzień. Słońce niedługo będzie zachodzić. Na ziemi resztki śniegu, ja sam w niezłym humorze.

 

Wkładam malutki kartonik pod dziąsło. Gorzki smak jest ledwie wyczuwalny, zdrętwienie twarzy jest również ledwie wyczuwalne. Mija 20 minut i zaczynam czuć bodyload. Bodyload jest nieoczekiwanie mały. Zero wazokonstrykcji, niemal nie chce mi się rzygać, nie odpala mi się gratisowy patologiczny kaszel. Cudnie.

  • 2C-B
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metamfetamina
  • Miks
  • Tytoń

s&s z początku idealne.

M zaprosił mnie na palenie zielonego dobra do oporu, zawody w wypaleniu największej ilości trawy trwały w najlepsze, mimo że M jest dużo bardziej doświadczonym palaczem dotrzymywałem mu twardo kroku, aż stanąłem się jednym organizmem z kanapą która mnie całkowicie i bezlitośnie wchłonęła, co było całkiem przyjemne, pod naszymi powiekami nie było całego świata złego jak tylko przepiękne wzory, które zdawały się walczyć o bycie najpiękniejszym, jeszcze piękniejszym niż chwilę temu, kwitły w bardziej piękne, bajeczne i złożone kolorowe formy.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Set and setting: myślę, że to mało istotne przy tego typu narkotyku, jednak razem z przyjacielem mieliśmy dobre nastroje.

11:30 Dostalismy z kolegą mefedron, co prawda nie był to mój pierwszy raz z tą substancją, ale tak jak napisałam ''dostaliśmy'' niby na wypróbowanie. Po kilkunastu minutach, razem z nim byłam w opuszczonym budynku przy torach. Wiem, te miejsce nie brzmi zbyt przyjaźnie ale lubię tam przebywać.

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.

Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.