Plantacja konopi indyjskich w Puszczy Białowieskiej

Policja zatrzymała mężczyznę, który niedaleko Hajnówki (Podlaskie), w rezerwacie na terenie Puszczy Białowieskiej założył i prowadził plantację konopi indyjskich.

redakcja

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2018
Policja zatrzymała mężczyznę, który niedaleko Hajnówki (Podlaskie), w rezerwacie na terenie Puszczy Białowieskiej założył i prowadził plantację konopi indyjskich. Rośliny były stale doglądane i pielęgnowane, rosły na łące na skraju lasu. Policja szacuje, że z konopi odkrytych na plantacji można było wytworzyć kilkanaście kilogramów marihuany o wartości prawie pół miliona złotych. Zatrzymanemu 39-letniemu mieszkańcowi Legionowa koło Warszawy postawiono zarzut posiadania i wytwarzania narkotyków; grozi mu do pięciu lat więzienia. Był już wcześniej karany za takie przestępstwa - poinformował w niedzielę Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego podlaskiej policji. W poniedziałek sąd rozpatrzy wniosek o tymczasowy areszt zatrzymanego. To bezrobotny z Legionowa, który od pół roku wynajmował mieszkanie w Hajnówce. Kilkanaście kilometrów od miasta, jak podała policja, w rezerwacie Białowieskiego Parku Narodowego, mężczyzna hodował konopie indyjskie. Plantację zaczął od małych sadzonek, które pielęgnował pod folią, ogrzewając rośliny przy użyciu specjalnego pieca. Gdy podrosły, posadził je na podmokłej łące, na skraju lasu, wśród trzcin i wysokich traw. Nawoził je i kilka razy w tygodniu sprawdzał, jak rosną. Zatrzymany został na plantacji. Policja podała, że było tam prawie 130 krzaków konopi indyjskich i wyliczyła, że można byłoby wyprodukować z nich kilkanaście kilogramów marihuany o wartości blisko 500 tys. zł. Kilkanaście krzaków konopi mężczyzna miał też w ogrodzie przy domu w Legionowie

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Andrzej O. ps. Aldo (niezweryfikowany)

Gdyby KAŻDY miłośnik/zwolennik thc posadził JEDNĄ przynajmniej roślinkę byśmy WSZYSCY na tym skorzystali.
Ireneusz Zacharewicz (niezweryfikowany)

Prosimy o sprostowanie informacji umieszczonej na Państwa portalu internetowym nt. odkrycia nielegalnej plantacji konopi indyjskich. Komunikat w tej sprawie zamieszczamy poniżej. KOMUNIKAT DO MEDIÓW Białowieski Park Narodowy kategorycznie zaprzecza informacji podawanej w mediach, jakoby nielegalną plantację konopi indyjskich odkryto na terenie Białowieskiego Parku Narodowego. Plantacja ta zlokalizowana była kilkanaście kilometrów na południowy-zachód od granicy Białowieskiego Parku Narodowego. Białowieża, dnia 25 września 2007 r. mgr inż. Małgorzata Karaś Dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego NEWS ANNOUNCEMENT Białowieża National Park categorical deny an information given in medias, that in the park area was discovered illegal plantation of drug hemps (Cannabis indica). Above mentioned plantation was discovered several kilometers at southwestern from borders of Białowieża National Park. Białowieża, 25 September 2007 Msc. Eng. Małgorzata Karaś Director of Białowieża National Park. Ireneusz Zacharewicz Starszy Asystent ds. informatyki Białowieski Park Narodowy E-mail: informatyk@bpn.com.pl tel. +48 (85) 682-9719 lub +48 (85) 681-2360 w.119 tel. kom. +48 694 456665
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Bardzo interesujące... kilkanaście kilo za pół miliona :):)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Nazwa substancji: Kodeina w postaci leku Thiocodin

Poziom doświadczenia : mj, dxm, pcp, amfetamina, metaamfetamina( ICE ),

LSD-25, pridinol, zolpidem, diazepam, xtc(mdma, mda etc.), grzybki, pejotl

(mescalina), hasz, clonazepam, absynt, efedryna, pseudoefedryna,

benzydamina, eter i kodeina

Dawka: 450 mg ( 3 opakowania w odstępie ok 5 min)

Set & Settings : pozytywne nastawienie, w moim pokoiku podczas gdy rodzice

są w domu

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne. Po towar do rodzinnego miasta - łącznie 2h drogi. Trochę się jednak cykam i źle mi z myślą, że złamałem kolejną granice jaką sobie ustawiłem - nie tykać RC. Feta to miał być mój ten "najgorszy" drug z mojej listy używek. I miałem zostać przy "tradycyjnych" i aptecznych okazjonalnie.

Często zarzucając fetę wieczorem, bo clearhead świetnie mi się sprawdza w pracy naszła mnie ochota na białe. Właściwie moją drugą połówkę. On jest strasznie podatny na uzależnienia więc muszę trzymać rękę na pulsie. No, ale jak już mu zmotam to jak tu nie skorzystać? Ale moje obydwa źródła przez dwa dni puste. Po przetrzepaniu forum i biciu się z myślami porzuciłem moje postanowienie o nie tykaniu substytutów tradycyjnych dragów i bum - mam RC. Czyli sięgamy coraz głębiej. Nie dobrze.

  • Dekstrometorfan

To nie jest typowy TR, jednakowoż mam nadzieję, iż po przeczytaniu moderacja uzna, że jest to właściwe miejsce na zamieszczenie tej historii.

DXM to dla mnie relatywnie "stare dzieje". Opowiem tutaj trzy historie, a raczej wyróżnię ich najważniejsze elementy, które, miejmy nadzieję, ukażą wam trzy różne oblicza tej substancji. Zaczynamy...

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.