Garaż pełen konopi

Posiadanie nasion nie jest karalne. Karze podlega dopiero celowe ich wysiewanie i czynienie starań, żeby konopie wyrosły. Karalne jest też posiadanie suszu konopi indyjskich.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/Gazeta Współczesna

Odsłony

3689
129 krzaków konopi zabezpieczyli funkcjonariusze z białostockiej komendy miejskiej podczas ostatnich działań prowadzonych w ramach akcji "Mak-konopie 2001". Uprawy znajdowały się na czterech posesjach w Białymstoku. Ich właściciele tłumaczyli, że rośliny to tzw. samosiejki.
Od początku lipca białostoccy policjanci zlikwidowali już 9 takich nielegalnych upraw. Wytypowali też kolejne miejsca, które zostaną objęte działaniami. W czasie tych wakacji była bardzo sprzyjająca pogoda do hodowli konopi indyjskich, dlatego jest tak wiele dużych plantacji z dorodnymi roślinami - ocenia podkom. Jerzy Rajecki, szef zespołu narkotykowego wydziału kryminalnego KMP w Białymstoku.
Funkcjonariusze ścinają krzaki konopi, które składowane są w policyjnym garażu, a następnie palone. Gdyby nie działania mundurowych, trafiłyby one zapewne do nieletnich uczniów białostockich szkół.
Posiadanie nasion nie jest karalne. Karze podlega dopiero celowe ich wysiewanie i czynienie starań, żeby konopie wyrosły. Karalne jest też posiadanie suszu konopi indyjskich.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Azi Pigva (niezweryfikowany)
zajebiście mieć tyle "samosiejek " w swoim otoczeniu...ale jak cie już złapia to przejebane :( zło... ciekawe co z nimi zrobiliście :) a gdzie je trzymacie? możemy wpaść.my sie nimi zajmiemy...zło... pozdro z Rybnika ;D
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD

Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży, pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).

  • Benzydamina

--- hyperreal ostrzega! ---
1. Jeśli już się zdecydujesz na benzydaminę to pamiętaj o ekstrakcji.
2. Benzydamina jest bardzo szkodliwa dla nerek.
red. hyperreal.


Zawsze lubiłem eksperymentować z dragami, więc pomyślałem, że nadeszła kolej na benzydaminę. Miało to miejsce podczas ferii zimowych tego roku, ale dopiero teraz piszę ten trip-raport ponieważ wcześniej nie miałem jakoś ochoty zabrać się za to.


  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji- Extasy;


poziom doświadczenia użytkownika- kiedyś dużo mj, teraz dużo

XTC, amfetaminy;


dawka- dwie wiśnie, pół grama pyłu zjedzone (połówka dilerska,

nie ważona);


metoda zażycia- doustnie;


stan umysłu- pozytywne nastawienie, jak zawsze w klubach;


intencje- zajebista jazda ze znajomymi, jak zawsze :D;


miejsce spożycia- duży klub w moim mieście zwanym Bydgoszcz;

  • LSD

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.