REKLAMA




W Nowym Sączu krucho z grassem

Policjanci niszczą rośliny w Popradzkim Parku Narodowym.

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio BBC Polska

Odsłony

3487
Nowosądecka policja zniszczyła 2,5 tysiąca sadzonek konopii indyjskich. Nielegalna plantacja rosła na terenie Popradzkiego Parku Narodowego, w okolicach Rytra.

Policjancjci nie chcą powiedzieć jak wpadli na ślad plantacji - zapewniają jedynie, że tej informacji nie dostali z telefonu interwencyjnego. Można więc przypuszczać, że na hodowlę wpadli przypadkowo pracownicy parku. Policja zatrzymała 2 dwudziestolatków, którzy są prawdopodobnie właścicielami plantacji. W domu jednego z nich znaleziono 4 tysiące nasion konopii i labolatoryjną wagę. U drugiego z zatrzymanych znaleziono 400 nasion i woreczki do sprzedaży.

Zdaniem sądeckiej policji z roślin z plantacji po przerobieniu i wysuszeniu możnaby zrobić nawet kilkadziesiąt tysięcy porcji. Ich wartość czarnorynkowa mogłaby wynieść nawet 900tys. złotych. Cała produkcja była przeznaczona na nowosądecki rynek.

Zatrzymanym grozi kara do 2 lat więzienia

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

miki (niezweryfikowany)
W końcu znalezione: <br>http://www.geocities.com/peneraser2004
Kuki (niezweryfikowany)
W końcu znalezione: <br>http://www.geocities.com/peneraser2004
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Sobota, wolny dzień, luzik...

Sobota. Wstałem oczywiście wcześniej niz zwykle bo po co ma organizm się wyspać w weekend skoro może się obudzić i być gotowy do walki...

No więc jest godzina 6:00. Po prostu jakaś masakra. OK, poszedłem wczoraj wcześniej spać bo się opiłem piwskiem + trochę trawy. Senność mnie wzięła około 22:00 więc 8 h snu dało wczesne przebudzenie.

Nieco poirytowany wstałem.

6:20. Zapodałem 210 mg DXM (Tussidex). Do tego wypiłem jedno piwo. Ot, zwykłe piwo. Padło na Tyskie. Zaczyna mi się nudzić. Co ma człowiek robić jak jest sobota? No nic, odpoczywać po ciężkim tygodniu.

  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.