W Nowym Sączu krucho z grassem

Policjanci niszczą rośliny w Popradzkim Parku Narodowym.

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio BBC Polska

Odsłony

3508
Nowosądecka policja zniszczyła 2,5 tysiąca sadzonek konopii indyjskich. Nielegalna plantacja rosła na terenie Popradzkiego Parku Narodowego, w okolicach Rytra.

Policjancjci nie chcą powiedzieć jak wpadli na ślad plantacji - zapewniają jedynie, że tej informacji nie dostali z telefonu interwencyjnego. Można więc przypuszczać, że na hodowlę wpadli przypadkowo pracownicy parku. Policja zatrzymała 2 dwudziestolatków, którzy są prawdopodobnie właścicielami plantacji. W domu jednego z nich znaleziono 4 tysiące nasion konopii i labolatoryjną wagę. U drugiego z zatrzymanych znaleziono 400 nasion i woreczki do sprzedaży.

Zdaniem sądeckiej policji z roślin z plantacji po przerobieniu i wysuszeniu możnaby zrobić nawet kilkadziesiąt tysięcy porcji. Ich wartość czarnorynkowa mogłaby wynieść nawet 900tys. złotych. Cała produkcja była przeznaczona na nowosądecki rynek.

Zatrzymanym grozi kara do 2 lat więzienia

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

miki (niezweryfikowany)
W końcu znalezione: <br>http://www.geocities.com/peneraser2004
Kuki (niezweryfikowany)
W końcu znalezione: <br>http://www.geocities.com/peneraser2004
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Gałkę zarzuciłem 3 razy w życiu. Ostatnio wczoraj...


  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.

randomness