Znaleźli zakopane w lesie 2,5 kilograma marihuany (wideo )

Kryminalni z Białej Podlaskiej cały czas pracują nad sprawą odkrytych kilka dni temu na ich terenie plantacji konopi indyjskich Ustalili, że zanim zlikwidowano plantację, uzyskano z niej znaczną ilość marihuany. Jeden z zatrzymanych mężczyzn miał ją ukryć.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

lublin112.pl

Grafika

Odsłony

1179

Kryminalni z Białej Podlaskiej cały czas pracują nad sprawą odkrytych kilka dni temu na ich terenie plantacji konopi indyjskich (Pisaliśmy o tym TUTAJ ). Funkcjonariusze ustalili, że zanim zlikwidowano plantację, uzyskano z niej znaczną ilość marihuany. Jak ustalono, jeden z zatrzymanych mężczyzn miał ukryć narkotyki. Gdy informacja ta została potwierdzona, w piątek po południu policjanci udali się na teren województwa mazowieckiego.

Tam w jednym z lasów znaleźli zakopane w ustronnym miejscu zafoliowane worki z marihuaną. Po ich zważeniu okazało się, że jest w nich łącznie 2,5 kg marihuany. Do tego podczas przeszukania miejsca należącego do 37-latka domu w Konstancinie Jeziornej, znaleziono pieniądze w kwocie 20 tys. złotych. Jak ustalili funkcjonariusze, gotówka pochodzi najprawdopodobniej z handlu narkotykami. Odnaleziono również kolejną profesjonalną plantację konopi indyjskich. Zajmujący się sprawą policjanci ustalili, że drugi z zatrzymanych, 39-latek również z Konstancina Jeziornej, posiada działkę na terenie województwa podkarpackiego. Po jej przeszukaniu okazało się, że również tam uprawiane są konopie. Rosło tam 145 krzaków konopi o wysokości ok. 1,2 m, a plantacja tak jak poprzednie, wyposażona była w specjalistyczny sprzęt.

Dzisiaj wszystkie zatrzymane do tej sprawy osoby zostały doprowadzane do sądu z wnioskiem o ich tymczasowe aresztowanie.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Zawsze pozytywne nastawienie i chęć przeżycia czegoś niezwykłego. Przeczytanie najpotrzebniejszych informacji o substancji

Doznałem całkowitej przemiany osobowości i odkryłem swoje przeznaczenie

 

 

 

Chciałbym połączyć w moim raporcie moje dwa pierwsze doświadczenia z innymi substancjami niż marihuana oraz moje wcześniejsze postrzeganie świata i zachowanie, które sprawiły, że właśnie narodziłem się na nowo i z nowym przeznaczeniem.

 

Zacznę wszystko od początku i opisze najdokładniej jak potrafie w słowach moje przeżycia i zmiany które nastąpiły. 

 

  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30

randomness