Katowicka policja wykryła podziemną hodowlę konopi indyjskich

Narkotyki rosły w klimatyzowanym tunelu wydrążonym pod jednym z prywatnych domów w Piotrowicach.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl Wyborcza Kraj
Marcin Pietraszewski

Odsłony

5121
Katowicka policja rozbiła wytwórnię konopi indyjskich. Narkotyki rosły w klimatyzowanym tunelu wydrążonym pod jednym z prywatnych domów w Piotrowicach. Prawdopodobnie zbudowali go bezrobotni górnicy. Rośliny ogrzewały lampy sprowadzone z Holandii.

- Prawdopodobnie tunel wydrążyli nieświadomi niczego bezrobotni górnicy. Z technicznego punktu widzenia to kawał dobrej roboty inżynieryjnej. Nawet policyjni technicy byli pod wrażeniem - powiedziała nam osoba znająca kulisy sprawy.

Zlikwidowana kilka dni temu przez katowicką policję profesjonalna wytwórnia narkotyków mieściła się na jednej z bocznych uliczek katowickiej dzielnicy Piotrowice. Właz prowadzący do tunelu pod nieco zaniedbanym prywatnym domem ukryty był za ruchomą ścianą. Potem trzeba było przejść bardzo wąskim, niskim tunelem zabezpieczonym drewnianymi wspornikami. Po kilku metrach dochodziło się do głównego tunelu, w którym znajdowało się kilkadziesiąt doniczek z narkotyczną rośliną.

Konopie były naświetlane przez specjalistyczne lampy sprowadzone z Holandii. Przestępcy zamówili je w jednym ze śląskich marketów sprzedających sprzęt do pielęgnacji ogrodów. Nad zachowaniem odpowiedniej temperatury czuwała elektronicznie sterowana klimatyzacja. Budowa i wyposażenie hodowli kosztowały prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy zł. Zyski z jej działalności musiały być wielokrotnie większe.

Dom należy do 50-letniej kobiety, która cierpi na zaburzenia psychiczne. Nie udało się nam z nią wczoraj porozmawiać. - Pani Zofia nie rozmawia z obcymi - powiedziała nam atrakcyjna blondynka, która otworzyła drzwi. Kiedy zapytaliśmy, czy może nam pokazać tunel, natychmiast ucięła rozmowę: - W tej kwestii nie mam nic do powiedzenia. Ja się tylko opiekuję domem.

Z ustaleń śledztwa wynika, że podziemną hodowlę założyła 28-letnia córka właścicielki domu oraz jej przyjaciel. Zostali już aresztowani, przedstawiono im zarzut produkcji i handlu narkotykami.

Prokurator Tomasz Tadla, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, nie chciał wczoraj rozmawiać o jego szczegółach. - Są objęte tajemnicą - stwierdził krótko.

Z naszych informacji wynika, że 28-letnia kobieta zgodziła się na współpracę z policją i podała, kto odbierał narkotyki. Policjanci zatrzymali już byłego protokolanta z katowickiego sądu, który - w zamian za marihuanę - przekazywał jej sądowe akta dotyczące narkotykowych gangów. W trakcie przeszukania jego mieszkania znaleziono także dane dotyczące miejsca pobytu wszystkich aresztowanych członków gangu Janusza T. ps. "Krakowiak", jednego z najbardziej okrutnych polskich mafiosów. Policja sprawdza teraz, czy protokolant mógł je komuś sprzedać.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Wu-jas (niezweryfikowany)
Niebieskie hujki wywąchały zioło spod ziemi?!?!?
poltox (niezweryfikowany)
niezly klimat :)
urlis (niezweryfikowany)
niezly klimat :)
inwigilacja (niezweryfikowany)
Zaczeli monitorować zużycie energii elektrycznej. <br>A może jestem zbyt paranoiczny?
LuD (niezweryfikowany)
niezly klimat :)
mode (niezweryfikowany)
niezly klimat :)
scr (niezweryfikowany)
niezly klimat :)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wjeżdzając pociągiem Intercity z Warszawy do Katowic dojrzałem fabrykę o nazwie "Montokwas", pierwszy akcent jak najbardziej na miejscu. :) W domu u J. posłuchaliśmy muzyki, porozmawialiśmy konsumując kanapki i orzeszki. Czeka nas długa noc, poszliśmy na małe zakupy. Po spacerze, dokładnie 10 minut przed północą zjedliśmy nasze kryształki, bilety na podróż do innego wymiaru. Pierwsze dwie godziny upłynęły na przemieszczaniu się między Balkonem a Pokojem z wOOx'em, słuchaniu tribalowej muzyki i rozmowach między mną a M. w stylu "- czujesz coś? - nic. - nic a nic? - zupełnie nic.".

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Humor pozytywny, chęć pracy nad sobą, cokolwiek to znaczy

Niniejszy raport ma formę listu pisanego do przyjaciela. Poza tym zawiera dość osobiste przemyślenia, jednak postanowiłem go opublikować, pomimo tego, że miałem zamiar już nie umieszczać tu raportów ze swoich tripów. Raport opisuje moje trzecie, i jak na razie ostatnie przeżycie z LSD. "Gryby", "Chacken" muszę powiedzieć, że to Wy skłoniliście mnie do umieszczenia tego raportu tutaj. Chacken - robisz dobrą robotę na tej stronie. Myślę, że jestem bardziej świadomą osobą dzięki tej stronie :) Pozdrowienia dla Was chłopaki i dla całego zespołu neurogrove.

  • Ketamina
  • Kokaina
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Domowe zacisze.

Dzień zapowiadał sie wybornie - niedziela, znajomi których nie widziałem dłuższy okres czasu i wolny poniedziałek. 

Z racji że znajomi jedynie palą mj i nic wiecej, pilismy spokojnie piwo i gadaliśmy wspominając to i tamto, okazyjnie wychodząc na balkon przyćmić bata. I tak do popołudnia, kiedy oni zdecydowali sie wyjśc na spacer po oklicy w nowym mieście. Tak więc ostałem sie ja, ze swoimi zabawkami.

 

  • Dekstrometorfan

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-



--------------------------------------------------------------------------------





waze ok 65 kilo

9:55 , zjadlem 10 tabletek acodinu , w smaku rzeczywiscie

ochydne po rozgryzieniu , nie wszystkie rozgryzlem , popijam

sokiem jablkowym - malo kwasny ale zawsze troche ,

10 tabletek wychodzi jakies 2,3 mg / kg - nawet nie II plateau

efektoow zadnych