Białystok: Po zapachu do plantacji marihuany. Policjanci likwidują uprawę na Bojarach

Tym razem łupem białostockich mundurowych padło 5 sadzonek konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bialystok.eska.pl
Patrycja Roman

Odsłony

620

Kolejna nielegalna uprawa marihuana zlikwidowana. Tym razem białostoccy mundurowi na osiedlu Bojary zabezpieczyli między innymi 5 sadzonek konopi i nasiona.

Wszystko zaczęło się od nietypowego zgłoszenia, że w jednym z budynków na osiedlu Bojary czuć zapach marihuany. Policjanci z białostockiej patrolówki oraz komisariatu II i szybko odkryli źródło „specyficznego” zapachu.

- Mundurowi odnaleźli w wynajmowanym przez lokatora pomieszczeniu uprawę konopi indyjskich. Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie 5 sadzonek konopi w doniczkach, pudełko z nasionami, laptop, komputer, wagę oraz sprzęt służący do nielegalnej uprawy - relacjonuje policjant z KMP w Białymstoku.

Kryminalni zatrzymali już najemcę pomieszczenia i właściciela nielegalnej hodowli. Okazał się nim 48-letni białostoczanin.

Mężczyzna usłyszał zarzut uprawy roślin konopi innych niż włókniste, z których można uzyskać znaczne ilości marihuany. Podejrzany przyznał się do winy, teraz jego dalszym losem zajmie się sąd. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze:





  • 5-APDB
  • Pozytywne przeżycie

Pokój, w którym czuje się bezpiecznie i dobrze, chociaż jest trochę zimno. Dobry nastrój, związany z zrealizowaniem pewnych celów. Fizycznie czułem w miarę dobrze. Towarzyszyły mi 3 osoby.

5-APDB (inne nazwy: 3-Desoxy-MDA, EMA-4)

Load: 
5-APDB zadziało na mnie szybko. Wejście było bardzo gwałtowne, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że przesadziłem z dawką gdyż czułem ucisk w klatce piersiowej i było mi trochę słabo. W ciągu kolejnych minut jednak objawy te ustąpiły a działanie substancji się ustabilizowało. Żadne inne niż wyżej wymienione dolegliwości nie wystąpiły. Podsumowując jednym zdaniem bodyload był praktycznie nieodczuwalny.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

początkowo puste mieszkanie, ja z kumplem w dobrych nastrojach

Początek gdzieś ok godziny 10. W moim umyśle lekka ekscytacja z racji braku świadomości tego co się będzie działo dalej. Dreszcz emocji, który jest dobrze znany w momencie, gdy robimy po raz pierwszy coś potencjalnie obarczonego ryzykiem. Jeszcze przed zażyciem pomyślałem o intencji, która będzie mi towarzyszyć w trackie. Czułem ogromny szacunek do tej substancji, bo wiedziałem, że jest ona w stanie mnie z łatwością pokonać. Chciałem, żeby ten trip był dla mnie najbardziej wartościowym wydarzeniem z punktu widzenia mojej podróży duchowej. Czy tak się stało? Czytajcie dalej.