REKLAMA




Białystok: Po zapachu do plantacji marihuany. Policjanci likwidują uprawę na Bojarach

Tym razem łupem białostockich mundurowych padło 5 sadzonek konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bialystok.eska.pl
Patrycja Roman

Odsłony

434

Kolejna nielegalna uprawa marihuana zlikwidowana. Tym razem białostoccy mundurowi na osiedlu Bojary zabezpieczyli między innymi 5 sadzonek konopi i nasiona.

Wszystko zaczęło się od nietypowego zgłoszenia, że w jednym z budynków na osiedlu Bojary czuć zapach marihuany. Policjanci z białostockiej patrolówki oraz komisariatu II i szybko odkryli źródło „specyficznego” zapachu.

- Mundurowi odnaleźli w wynajmowanym przez lokatora pomieszczeniu uprawę konopi indyjskich. Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie 5 sadzonek konopi w doniczkach, pudełko z nasionami, laptop, komputer, wagę oraz sprzęt służący do nielegalnej uprawy - relacjonuje policjant z KMP w Białymstoku.

Kryminalni zatrzymali już najemcę pomieszczenia i właściciela nielegalnej hodowli. Okazał się nim 48-letni białostoczanin.

Mężczyzna usłyszał zarzut uprawy roślin konopi innych niż włókniste, z których można uzyskać znaczne ilości marihuany. Podejrzany przyznał się do winy, teraz jego dalszym losem zajmie się sąd. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów