15-latek uprawiał zioło w ogrodzie, rodzicom wkręcił, że to czarne pomidory

Hajnowscy policjanci zatrzymali 15-latka podejrzanego o nielegalną uprawę konopi oraz posiadanie narkotyków. Marihuanę mundurowi zabezpieczyli na posesji oraz w budynku gospodarczym. Z ustaleń policjantów wynika, że rodzice 15-latka myśleli, że ten posadził i uprawiał czarne pomidory.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kryminalki.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

158

Hajnowscy policjanci zatrzymali 15-latka podejrzanego o nielegalną uprawę konopi oraz posiadanie narkotyków. Marihuanę mundurowi zabezpieczyli na posesji oraz w budynku gospodarczym. Z ustaleń policjantów wynika, że rodzice 15-latka myśleli, że ten posadził i uprawiał czarne pomidory. Teraz o dalszym losie nieletniego zadecyduje Sąd Rodzinny.

Dzielnicowy z posterunku Policji w Czeremsze, w jednej z miejscowości w gminie Kleszczele, ujawnił nielegalną uprawę konopi. Jej krzaki rosły na środku posesji w 5 donicach. Kolejne 5 konopi policjant znalazł w tunelu foliowym, również na tym samym podwórku. W trakcie rozmowy z właścicielami posesji dzielnicowy ustalił, że rośliny te posadził ich 15-letni syn. Rodzice chłopaka byli przekonani, że ten uprawia pomidory. Twierdzili, że syn szczególnie o nie dbał, wynosił na słońce i podlewał mówiąc, że jest to rzadko spotykana odmiana czarnych pomidorów.

W trakcie przeszukania posesji, w pomieszczeniu gospodarczym, policjanci zabezpieczyli woreczek z zawartością suszu. Był on schowany w pudełku, które leżało na stole. Wstępne badania narkotesterami wykazały, że zabezpieczone substancje to marihuana. W trakcie dalszej rozmowy z rodzicami 15-latka mundurowi ustalili, że znaleziony susz również należał do ich syna. Jeszcze tego samego dnia hajnowscy kryminalni zatrzymali podejrzanego 15-latka w Białymstoku. Nieletni jest pod opieką rodziców, a o jego dalszym losie zadecyduje Sąd Rodzinny.

Oceń treść:

Average: 1.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, Chęć przeżycia tripa z G. - dxm, Niepewność zadziałania specyfiku, Chęć czapowania w gronie najblizszych

Przed opisywaniem czwartkowej pasterki wspomnę, iż lean zrobiłem sobie już wcześniej.. a dokładnie to w piątek 18 grudnia.
Stąd wzięły się moje obawy co do działania dranka, które jednak okazały się niesłuszne.
Użyłem wszystkim pewnie dobrze znanego przepisu ekstakcji fosforanu kodeiny z antidolu w malej ilości wody.
Przygotowałem napój z dbałością o największe szczegóły i z największą dokładnością aby był jak najlepszej jakości.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie dobre, lekka głowa, bez problemów dnia codziennego, godziny po południowe. Ławeczki na boisku do koszykówki obok szkoły. Na początku dwie osoby, później samotnie.

Na wstępie chciałbym się przywitać, jako że jest to mój pierwszy trip raport na tym portalu. Może to być dla wielu osób raport lekko chaotyczny – opracowałem sobie taki styl pisania że piszę tylko gdy palę, pozwalając płynąć myślom i od razu je zapisując, bez używania „backspac’a” – dlatego jest to raport na temat palenia, na temat którego można by napisać osoby raport „Jak pisałem raport, będąc kompletnie zjaranym” – Pozdrawiam serdecznie i miłego czytania (mam nadzieję.)

Płyniemy! 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Wolna chata, ekscytacja i lęk. W pokoju, gra cieni i świateł.

Piszę ten raport następnego dnia na zjeździe. Od razu powiem, że dół jest przeokropny w porównaniu do tego, co brałem wcześniej, wrócę do tego wątku pod koniec tra. Godzin nie piszę, bo gubiłem się w czasie, poza tym przez większość czasu miałem problem z czytaniem i nie widziałem cyfr. Wydarzenia chyba nie są po kolei, bo było tego za dużo. Trwało od ok. 22.20 i skończyło się chwilę przed 8 i zjazd do 13.00.

 

Umówiłem się z kolegą na cipacza. Pierwszy raz obchodzę się z tym czymś, kolega z resztą też. A jako że miałem wolną chatę, to trzeba było jakoś z tego skorzystać.